Jeśli coś pomyliłam przy dodawaniu linków lub coś nie działa - dajcie znać, proszę! Trochę zamotana jestem ostatnio. - //V.

11 sierpnia 2000

[KP] Jeśli chce się być szczęśliwym, nie wolno gmerać w pamięci

KEITH OLIVER HOWARD
18 VII 1979, Seattle, Waszyngton — kardiochirurg w Central Maine Medical Center
Każdy ma swoje sekrety: jedni obnoszą się z nimi przed światem, inni chowają w najciemniejszych zakamarkach serca oraz umysłu, naiwnie licząc, że nie ujrzą one światła dziennego. Sekrety nie były ci nigdy obce, a wręcz można rzec, iż na nich bardzo długo opierało się twoje życie. Skomplikowana sytuacja rodzinna wymogła na tobie stanowcze przyrzeczenie złożone samemu sobie: miałeś nigdy nie mieć przed bliskimi osobami tajemnic. Jako pierworodny syn zawsze byłeś stawiany za wzór czterem młodszym siostrom; to właśnie w rodzinnym domu poznałeś przyjemny smak zdrowej rywalizacji, który miał towarzyszyć ci później na każdym etapie edukacji. Byłeś naprawdę nieprzeciętnym uczniem o wyjątkowo chłonnym umyśle, ale z trudem nawiązywałeś relacje międzyludzkie — nie potrafiłeś włączyć się w żadną szkolną grupę, choć na studiach o dziwo, poradziłeś sobie całkiem nieźle. Nadal uważano cię za zbyt poważnego i niezdrowo ambitnego, ale przynajmniej w te nieliczne wolne wieczory miałeś z kim wyjść na piwo. Wiesz, że do tej pory osiągnąłeś w swoim życiu naprawdę wiele, choć nigdy nie osiadasz na laurach, cenisz samorozwój bardziej od wygody zgodnie z tym, czego cię niegdyś nauczono. Nie lubisz komplikacji, przyzwyczajony do metodycznego wykonywania założonych planów, doświadczenie w końcu pokazało ci dobitnie, iż emocje związane z naprawdę skomplikowanymi ludźmi, potrafią konkretnie nabrudzić. Może właśnie z tego powodu, bez większego trudu onieśmielasz rezerwą większość osób mających z tobą styczność; twoje dumne zachowanie i noszenie swego pochodzenia niczym tarczy, nie zyskuje ci przychylności przy pierwszym kontakcie. Tak, zdecydowanie sprawiasz wrażenie nieco zarozumiałego mężczyzny z przerośniętym ego, jednakże maska ta znika tak samo szybko, jak się pojawia ukazując niesamowite pokłady wyrozumiałości i pozytywnego nastawienia do świata oraz ludzi. Trudno wyprowadzić cię z równowagi, bo chociaż szybko wyrabiasz sobie zdanie na dany temat, niechętnie się nim dzielisz z kimkolwiek. Jeśli już jakiemuś nieszczęśnikowi uda się doprowadzić cię na skraj wytrzymałości, a później zmusić, abyś przekroczył tę cienką granicę pomiędzy ignorancją, a furią — pozwalasz sobie na pokazanie drugiej twarzy, z którą większość osób nie chce mieć nic do czynienia i o którą nikt nie posądziłby kogoś tak idealnego. Nie jesteś jednak idealny, ale patrząc na ciebie, nikt nie przypuszczałby, że któregoś dnia zostawiłeś dosłownie wszystko i uciekłeś jak skończony tchórz, postanawiając naiwnie rozpocząć życie na nowo. Problem w tym, że twoje zobowiązania i przeszłość kładą się długim cieniem na przyszłości, którą zaczynasz budować ze swoją miłością. I chyba po raz pierwszy naprawdę zaczynasz tracić kontrolę.

wątek z nevaeh

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz