5 marca 2018

Pomysły


I. Wątek oparty na fabule filmu Passengers, jego znajomość nie jest konieczna, wystarczy trochę wyobraźni i podstawowa wiedza z fizyki. Postać A w skutek awarii kapsuły hibernującej zostaje przedwcześnie wybudzona ze snu, mając przed sobą perspektywę dożycia ostatnich dni w samotności, bowiem lądowanie statku na skolonizowanej planecie będącej celem, przewidziane jest za siedemdziesiąt lat. A przez dwa lata wegetuje w samotności mając za towarzysza jedynie androida, korzysta z dobrodziejstw statku i bazując na swoich umiejętnościach inżynierskich próbuje naprawić kapsułę, a gdy dochodzi do niego, że jest to niemożliwe, staje przed opcją popełnienia samobójstwa lub obudzenia kogoś z reszty hibernującej załogi. Po długim czasie rozważań decyduje się obudzić B, mając przy tym świadomość, że skazuje ją tym na życie oraz śmierć na wspomnianym statku. W przeciwieństwie do filmowych wyczynów Pratta i Lawrence ratujących statek, wolałabym skupić uwagę na emocjach i rozterkach, jakimi z pewnością będą poddawani A i B, gdzie A postawił w imię egoizmu B w sytuacji bez wyjścia. Na osłodę mogę dorzucić mozolne prace nad kabiną hibernującą lub sytuację, gdzie znajduje się tylko jedna i bohaterowie będą zmuszeni wybrać, które z nich przeżyje lub zgodnie postanowią umrzeć razem. 
— płeć jest bez znaczenia: kobieta i mężczyzna, mężczyzna i mężczyzna, kobieta i kobieta, jak kto woli.
II. Wątek w klimatach True Detective, bardziej pierwszego niźli drugiego sezonu. A i B są partnerami w wydziale kryminalnym w niedużym mieście, gdzie większość jego mieszkańców zna się jak przysłowiowe łyse konie. A jest outsiderem, któremu nie zależy na sympatii, czy chociażby towarzystwie innych ludzi; bez ogródek mówi co myśli, nie ma w sobie za grosz taktu i doprowadza do szału przełożonych, ale posiada bogate doświadczenie zawodowe i nie odpuszcza łatwo, walcząc w każdej sprawie do samego końca. B pod wieloma względami stanowi jego przeciwieństwo — towarzyski, nieustannie uśmiechnięty, lecz równocześnie bardzo emocjonalny w pracy, mający problemy osobiste poza nią. Mimo różnic w postrzeganiu świata i na ogół odmiennych poglądów, tworzą bardzo dobry duet, uzupełniając się na co dzień. Któregoś dnia w ich miasteczku dochodzi do zbrodni, a oni zostają przydzieleni do jej rozwiązania, nie mając pojęcia z czym tak naprawdę przyjdzie im się zmierzyć. 
— preferowałabym w tym pomyśle układ męsko-męski, gdyż wydaje mi się on najciekawszy. Relację możemy pchnąć w stronę platonicznego uczucia, czegoś na kształt braterstwa lub trudnego, złożonego romansu między partnerami.
— mam pomysł na intrygę z morderstwem więc spoczko, nie bać się.
III. A jest dojrzałą, stateczną kobietą z poukładanym życiem osobistym oraz zawodowym — okres buntu, walki ze światem i małych-wielkich tragedii w postaci niezdanych egzaminów już dawno ma za sobą. W wieku młodzieńczym marzy się o wielkich miłościach ze studentami, w studenckim z profesorami, a w profesorskich... trzeba brać, co jest, bo o ile mężczyźni z wiekiem są jak wino, o tyle kobiety są bardziej ograniczone. Niezbyt chętnie umawia się z podtatusiałym kolegą z pracy i wspólnie wybierają się na wesele, gdzie przypadkowo w niefortunnych okolicznościach poznaje B — młodego/nastoletniego chłopaka. Wzajemne zainteresowanie trudne do opisania, długa, pozornie niewiele znacząca rozmowa i iskra, która nie pozwala im o sobie zapomnieć, gdy zabawa dobiega końca.  A i B pod wpływem chwili postanawiają pociągnąć znajomość, choć jasnym jest, że nie ma dla nich przyszłości, początkowo to B jest bardziej zaangażowany w tej relacji, kierowany szczerym zauroczeniem i chęcią pokazania, że jest na tyle dojrzały, aby zasługiwać na jej uczucia. A z kolei na samym wstępie skupia się na pożądaniu, dopiero później (gdy jest już za późno) dostrzegając osobowość i charakter B oraz to, co może mieć jej do zaoferowania. Wzajemna fascynacja mimo wszystko nie opada. Uczucia przybierają niebezpieczną formę wraz z tym, gdy kobieta postanawia go odzyskać za wszelką cenę.
— różnica wieku między postaciami do określenia. Siłą rzeczy kobieta musi być starsza, bo poruszenie społecznego tabu, jakim w dalszym ciągu jest związek młodego mężczyzny ze starszą kobietą jest istotą tego pomysłu.
IV. Wątek oparty na fabule filmu The Village Shyamalana. Pewna odcięta od świata osada w Pensylwanii otoczona jest lasem, w którym żyją zwierzęta-bestie — dopóki mieszkańcy nie zapuszczają się do lasu i grzebią wszystko w trefnym kolorze (czerwień) w ziemi, bestie nie atakują. Przestrzeganiem ogólnie ustalonych zasad, pilnowaniem porządku oraz nauczaniem, zajmuje się Starszyzna składająca z wybranych członków osady. W rzeczywistości osada jest miejscem położonym w prywatnym rezerwacie należącym do rodziny Walkerów: założona przez profesora historii Edwarda Walkera i kilku innych osób boleśnie doświadczonych przez los, miała być idyllą wolną od zła i pieniędzy: ludzie zapomnieli jednakże, że niezależnie od tego gdzie jesteśmy, wszystko zabieramy ze sobą — nie miejsce decyduje o tym, co robimy, tylko sami ludzie. A i B są trzecim pokoleniem (może nawet dziećmi Ivy Walker i Luciusa Hunta, a także siostry Ivy, Kitty i jej męża?), które przyszło na świat w osadzie, wychowywani są w przeświadczeniu, że poza lasem pełnym bestii, nie ma niczego. W skutek pewnych wydarzeń (wszystko do ustalenia) w A, mimo lęku przed nieznanym, rodzi się potrzeba sprawdzenia, czy to, co ich otacza jest definitywnie wszystkim. Coraz bardziej buntuje B, wykorzystując przy tym uczucia, jakie do niego żywi.
— dla niewtajemniczonych w film służę pomocą w przybliżeniu kreacji tego świata.
— możemy pokusić się o postawienie A i B w dramatycznej sytuacji, gdzie życie jednego z nich jest zagrożone. Ogólnie pomysłów co nie miara.
V. A i B to para nastolatków pochodzących z marginesu społecznego, żyjących w wielkiej metropolii. Ona przyszła na świat w wielodzietnej rodzinie nałogowców i złodziei, on jest synem prostytutki i pospolitego gangstera. Znają się od dziecka, zakochują w sobie dość wcześnie, nieśmiało snując przy tym plany na przyszłość. A szybko idzie w ślady swojego ojca, próbując wyrobić sobie pozycję w kryminalnym półświatku, wykorzystując przy tym swój chemiczny talent do tworzenia narkotyków; szybko dochodzi do wniosku, że edukacja nie pomoże mu się ustawić w dorosłym życiu, porzuca szkołę. B w przeciwieństwie do A jest pilną uczennicą, marzy o zostaniu lekarzem, choć podświadomie zdaje sobie sprawę, że brak funduszy przekreśli jej plany, ale zanim to następuje, dziewczyna zachodzi w nieplanowaną ciążę. Mimo rozterek, podejmują decyzję o urodzeniu i wychowaniu dziecka; jakiś czas po tym, A zostaje aresztowany za posiadanie narkotyków, otrzymuje nieduży wyrok, lecz jest zmuszony zostawić B samą sobie. W międzyczasie przychodzi na świat ich dziecko, które krótko po porodzie zostaje odebrane przez opiekę społeczną na skutek niewydolności wychowawczej samotnej matki. A, który wychodzi z zakładu poprawczego i B decydują się porwać dziecko, a później uciec. 
— wiek dzieciaków do ustalenia, nie mam preferencji, w skórze której postaci czułabym się dobrze
VI. B zawsze dostawała to, czego chciała. Jako stereotypowa rozpieszczona jedynaczka z bogatego domu, była przyzwyczajona do tego, że wszyscy naginają się do jej woli, licząc ze zdaniem niezależnie od wieku, wyrosła na małego, rozpieszczonego potworka. Dostawała najlepsze rzeczy, przyjaźniła się z najpopularniejszymi uczniami, czerpała garściami z wyjątkowo dobrej pozycji życiowej, a gdy zaczęła dojrzewać, odkryła jaką władzę ma nad swoimi rówieśnikami, lecz mierzyła wyżej. Jej zainteresowanie spoczęło na A — młodym praktykancie budzącym zaintrygowanie większości uczniów, którego postanowiła uwieść za wszelką cenę. Ten pozostawał nieugięty, choć w głębi duszy uwaga małolaty była dla niego niełatwą próbą; po którymś razie dobitnie dał jej do zrozumienia, że nie odwzajemnia żywionych przez nią uczuć. B nie przyjmuje odmowy, posuwa się do wywołania skandalu utrzymując, że była molestowana przez A — przy wsparciu rodziców mających poważanie w szkole, bez większego trudu udaje jej się zatruć życie praktykanta, zapewniając mu swoimi działaniami masę nieprzyjemności. Po kilku latach A i B spotykają się ponownie w okolicznościach zmuszających ich do współpracy; oboje się zmienili, A nabrał dystansu, zamknął się w sobie i zgorzkniał, B wyszła na prostą próbując naprawiać to, co zepsuła w przeszłości. Włącznie z nim.
— wątek możemy przekształcić na męsko-męski lub damsko-damski, nie ma problemu. 
— zdecydowanie jest to pomysł dla kogoś lubiącego złośliwości, słowne odbijanie piłeczki, a przy tym relacje pełnej dziwnego napięcia: wzajemnego zainteresowania i wręcz nienawiści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz