Trochę nas ubyło, choć po linkach tego nie widać. Proszę o sygnał, co usunąć z linków :)

13 kwietnia 2015

[KA] requiem


POSTACIE:
Prowadzę wyłącznie panów dla wątków męsko-męskich (męsko-damskie również się zdarzają, aczkolwiek rzadko). Orientacja postaci analogicznie homoseksualna. - dopuszczalne wyjątki. Wiek i charakter nie grają większej roli (mogę stworzyć typowe, trochę wycofane i nieśmiałe ciepłe kluchy, pacjentów szpitala psychiatrycznego z paroma zaburzeniami, narkomanów, pana do towarzystwa, artystę, osoby z trudną przeszłością...) ze wszystkim mogę się dostosować, ale w kwestii wieku preferuje granicę 21+/-30. Narodowość również nieistotna, chociaż chętnie poprowadzę Azjatę!
GATUNEK/UNIWERSUM:
Mała przerwa od fantastyki na rzecz obyczajówek. Nie piszę się na nic na podstawie czegoś, zwłaszcza za prowadzenie kanonu. Wszelkie seriale/filmy/książki/anime raczej nie wchodzą w grę, może z małymi wyjątkami, ich fabuła może stanowić jedynie inspirację pod wątek. Poza obyczajówkami ewentualnie motywy post-apo, dystopie bądź coś z drobnymi elementami fantastyki (jednak stanowcze nie dla wampirów czy wilkołaków)
WĄTKI:
Z dostosowaniem się do drugiego autora w kwestiach długości mogę mieć problem, bo wolę te dłuższe wątki, zazwyczaj od 600 słów w górę. Staram się zmieścić w dwóch komentarzach, bez zbędnego lania wody oczywiście. Interakcja zawsze dobra, za nikogo akcji nie pociągnę. Lubię szczegółowe opisy czynności codziennych z naciskiem na zagłębianie się w psychikę postaci i jej przeżyć wewnętrznych. Realizm również w cenie, tak samo jak interpunkcja czy poprawna polszczyzna i składnia. Wątki: dramaty, romanse, przemoc, choroby, patologie/sadyzm (w granicach zdrowego rozsądku), toksyczne relacje i tak dalej.
INNE:
Faworyzuję i odpisuje z różnym odstępem czasowym, w miarę możliwości staram się jak najszybciej. Nie piszę na e-mailu a w sprawach wątku można dogadać się przez gg. I nie znoszę znikania/olewania. Mogę pisać jeden wątek miesiącami, ale w razie znudzenia czy czegokolwiek - daj znać.
Grupowce: Przewinęłam się przez większość Hogwartów, parę szkół (na bardzo krótko) i kilka innych blogów. Obecnie tylko wątki indywidualne.
Wątki: ACE

97 komentarzy:

  1. No heeeej! :D
    Zaklepuję jeden wątek z tych trzech!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, witam na blogu!
    Jeśli masz ochotę na homoseksualny dramat z naciskiem na psychologiczne aspekty wątku, zawierający pogłębioną analizą postaci, opisy uczuć oraz przemyśleń - zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam na blogu.
    Masz ode mnie serduszko za obrazek z Edem. Kij, że za tym paringiem nie przepadam :) Jak coś, to mogę napisać z tobą ten szpitalny watek, podoba mi się ten zamysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod moją kartą zalinkowana jest zakładka z proponowanymi wątkami, przejrzyj, może któryś Cię zainteresuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Make us free na splash kasaneta... clap clap <3

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie problem polega na tym, że ja oglądałam to dawno temu, Kuroko też, trzeci sezon pewnie obejrzę za kilka miesięcy z Przyjaciółką... Chodzi mi o to, że ja nie znam kultury japońskiej. Więc dla mnie te san, kun to jakaś magia, więc byłoby z tym ciężko...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj źle się czuję, więc z pomysłami u mnie ciężko... może coś z Polakami?

    OdpowiedzUsuń
  8. Zróbmy razem jakiś homo wątek. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Może weźmiemy jakiegoś sportowca, który musiał się pożegnać ze swoją przyszłą karierą z powodu urazu, powiedzmy kolana. Jest już po operacji, może żyć normalnie, ale bez sportu, który wcześniej był sensem jego życia. Jego terapeuta musi mu pomóc nie tyle z odzyskaniem kondycji, co pogodzeniem się z tym i pilnować by młody nie odebrał sobie przy okazji życia. Coś takiego widzę, co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  10. Co powiesz na wątek kazirodczy? Postać A (twoja) i postać B (moja) są braćmi, starszymi o rok/dwa? Jeden z nich jest narkomanem, może również dilerem. Drugi to powoli popadający w alkoholizm nastolatek, który został odepchnięty przez wszystkich znajomych. Po śmierci matki A i B wpadli w małe załamanie. Ojciec chłopaków jest ważną osobą w urzędzie miasta, cenioną przez pracowników i budzącą respekt u zwykłych mieszkańców miejscowości. W domu jednak jest tyranem. Od dzieci wymaga jak najwięcej, nie uznaje sprzeciwu i stosuje mocne kary. W towarzystwie osób z zewnątrz udaje kochającego i troskliwego człowieka, ale tak naprawdę wcale nie kocha dzieci. Po śmierci żony staje się jeszcze gorszy, ponieważ wie, że nikt nie powstrzyma go w jego działaniach. A i B łączą się w cierpieniu, co niebezpiecznie ich do siebie zbliża. Ich miłość przeradza się w zupełnie inny rodzaj uczucia, dodający im siły w codziennej walce. Razem planowaliby uciec z domu i oderwać się od największego koszmaru ich życia. Niestety, problemy nie pozwalałby im się wyrwać z rodzinnego miasta. A ma spory dług u innych dilerów, a B wciąż nie potrafi odstawić alkoholu. W dodatku ojciec podejrzewa, że pomiędzy jego synami rodzi się namiętność i zaczyna wdrażać plan ich rozdzielenia. Nie może przecież zepsuć swojej reputacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się właśnie, czy taki paraliż nie będzie ciężki do prowadzenia i potem monotonny. Poważne zerwanie mięśnia, uszkodzenie torebki stawowej i więzadeł niby brzmi prosto, ale jest w stanie przekreślić na całe życie karierę sportowca. Bardziej bym była za czyś niż pełnym paraliżem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że to wcale nie lekka przesada. W dzisiejszych czasach wszystko może się zdarzyć, ale skoro ty twierdzisz inaczej, to nie będę tego podważać. :) Pomysł choroby może być ok, a zwłaszcza to o tym prawiczku. xd Mogę prowadzić zdrowego brata? <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedny. Naprawdę biedny. Już chłopakowi współczuję. Nie chcę już tego robić. Będzie nieszczęśliwy do końca życia. Nie będzie mógł pływać motylkiem do końca życia. W sumie... To nawet ciekawy pomysł xD Kim chciałabyś być?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma problemu. Przygotuję sobie jakiegoś dość wyrozumiałego terapeutę, który na miejscu nie odstrzeli twojego bohatera :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To może dwa w jednym. Rehabilitanto-terapeuta. Mój pan raczej tak koło 30 będzie miał, twój jakiś młodzieniec, który wiąże przyszłość ze sportem. Obstawiłabym akcję w jakimś anglojęzycznym kraju. Możemy zacząć od tego, że twój pływak jest po operacji i przedstawiają mu osobę, która pomoże mu wrócić do względnej formy. Co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  16. Jako, że ty będziesz prowadzić chorego, sama musisz wybrać mu chorobę. :D A tak serio - nie mam żadnego pomysłu, więc ci nie pomogę. Pewnie jutro dodam kartę. Mój pan będzie miał 21/22 lata.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm, a co byś powiedziała na to, że Twój pan byłby brutalny wobec mojego? W senie jakiś ostry seks, mocne chwytanie za nadgarstki, ciągnięcie za włosy, dosadne udowadnianie, do kogo należy?

    OdpowiedzUsuń
  18. No to wiadomo :D Ale tak napisałam, żeby nakreślić o co mi chodzi. Mógłby być jeszcze zazdrosny, bo tak pomyślałam, że ten mój w pracy mógłby mieć szefa, który na niego leci i się do niego dobiera, ale nic nie mówi Twojemu. Ale prawda i tak wyjdzie na jaw... I potem taka drama, że ten szefuńcio mówi, że z nim byłoby mu lepiej i takie tam xd
    A od czego by tu zacząć... oni będą już w tym związku czy nie? Dopiero się poznają?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale mi chodziło o to, że Twój już jest taki zaborczy i bardzo dominujący. Sytuacja z szefem może to jedynie zaostrzyć. Mógłby go pobić i czy coś. Bo szef będzie widział na moim jakieś ślady ugryzień i siniaki (bo za mocno chwycił, nie mówię tutaj o przemocy, brońcie panowie!) i właśnie będzie się starał, że mój wybrał jego, a nie Twojego (mam nadzieję, że się dogadamy jakoś...). I mój może mieć jakiś tam dylemat, ale tylko chwilowo, bo pomimo tego traktowania, on będzie kochał Twojego i nie wyobraża sobie życia bez niego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wybacz za zwłokę, dodałam kartę :) http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2015/04/kazdy-medal-ma-dwie-strony.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też już opublikowałam kartę. :)
    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2014/09/kp.html
    Wybacz, że to tak długo trwało, ale kp ostatnio mi nie idą. ;c Wiem, że nieładnie, ale skopiowałam kawałek od Isaaca. :D
    Będę żebrać o zaczęcie, bo mi to średnio idzie i coś długo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma problemu, ogarnę parę rzeczy i zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. [Przyszłam - tylko też pomysłu nie mam, ale... "patologii, toksycznych relacji, niszczenia życia, przemocy, krwi, łez i innych udziwnień." - to Nas łączy, więc kombinujmy.]

    OdpowiedzUsuń
  24. [To będę czekać grzecznie na pomysły.]

    OdpowiedzUsuń
  25. [Okej, to sprawa może wyglądać tak: mój pan byłby profesorem na uniwersytecie, niezdrowo zafascynowanym Twoim studentem. Mogli kiedyś ze sobą spać, ale to skończyłoby się dość szybko, a później zobaczyłby Twojego pana z kimś innym, wściekłby się i oszalał do reszty, stąd porwanie. A to sprytna bestia, więc nie da się tak łatwo go o cokolwiek podejrzewać. Z pewnością zrobiłby mu mnóstwo krzywd, to mogę obiecać.]

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że dobrym motywem byłoby zaczęcie od chwili porwania. Wcześniejsze wątki opisałoby się już w trakcie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobry wieczór. Ed na arcie <3 Pij mleko

    Ano, zdarzy mi się popełnić takie przestępstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dzień dobry, bardzo dobry!
    Chciałam przyjść z jakimś super pomysłem, ale niestety mam pustkę w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję. Ja mogę pochwalić tylko treść w karcie, bo obrazek jakoś nie przypadł mi do gustu. Może to ta kreska, a może po prostu paring Ed&Envy wydał mi się zbyt kontrowersyjny z uwagi na sympatię do Eda.

    (KA)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję za powitanie!
    Czy jeśli wymyślimy coś epickiego, acz damsko-męskiego, to skusisz się na wątek? c:

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekają na adopcję :>
    Znamy, znamy, cześć!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli masz pomysł na rozwinięcie szóstki, możemy się za nią zabrać - w przeciwnym wypadku, trójka także nie jest zła c:

    OdpowiedzUsuń
  33. Homofob miał właśnie być dla mnie, więc decyzja teraz należy kompletnie do Ciebie :D
    Pomysł dobry, bo dramaty są dobre. Szczerze powiedziawszy, sama byłam bardziej chętna na postać ucznia, ale mogłabym spróbować z nauczycielem; jeśli ewentualnie polegnę katastrofalnie, zapomnimy, że cokolwiek się wydarzyło, o.

    OdpowiedzUsuń
  34. W takim razie postaram się wrzucić opcję 'kreatywne myślenie; na najwyższe obroty, chociaż ostrzegam, że to nigdy nie było moją mocną stroną. Jak pomysł nie przypadnie Ci do gustu, to zawsze możesz przecież odmówić i nikt nikomu za złe mieć nie będzie, o. :>
    Co powiesz na relację narkomana i jego lekarki? Widzę to tak, że on znajduje się w zamkniętym ośrodku leczenia odwyków, gdzie został wysłany przez dziewczynę/rodzinę/kogokolwiek bliskiego i musi spędzić tu miesiąc. No i częścią terapii są rozmowy z psychologiem, którym będzie moja postać próbująca jakoś do niego dotrzeć i mu pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  35. Damn it, to się spóźniłam. No cóż, wielka szkoda, choć mówi się trudno!

    OdpowiedzUsuń
  36. Uczeń, typowy gówniarz uwielbiany przez dużą część dziewczyn ze względu na wizerunek bad boya; nie słuchanie nauczycieli, palenie na terenie szkoły, opuszczanie lekcji, narzekanie na niewinnych nauczycieli u bogatych/zapracowanych rodziców, takie różne. W tym przypadku nauczyciel mógłby chcieć go rozgryźć, złamać.
    Wręcz odwrotnie, druga opcja jest taka, aby uczeń był całkowicie potulny, pilny i wyciszony. Nie koniecznie musiałby być geniuszem całej szkoły, ale raczej wolałby się nie pokazywać i robić to, co powinien: w związku z tym na wycieczce, o której mówiłyśmy, nauczyciel miałby więcej okazji na pobycie z nim sam na sam. Co do tego pana, charakter jest do Twojego wyboru w obu opcjach.
    Raczej myślałam o tym, aby głównie nauczyciel zaczepiał ucznia, bo z tym będzie ciut więcej dramy, szantażu, zakłopotania, zagubienia i podobnych.

    OdpowiedzUsuń
  37. Niech będzie :3 Ile lat im dajemy?

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrz. Jeszcze tylko kraj i myślę, że możemy zaczynać z kartami. Dla mnie w sumie to obojętne - jeśli nie chcesz klasycznego kraju anglojęzycznego, może być i Polska, Włochy, Francja.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, hej. Kombinujemy jakiś wątek? Będzie duże pole do popisu zwłaszcza, że przykuło moją uwagę ostatnie zdanie w punkcie "gatunek" u ciebie. Widzę tam kilka rzeczy, które zwykle lubię umieszczać w wątkach by nie było monotonni.

    OdpowiedzUsuń
  40. Niestety ja właśnie wychodzę, ale postaram się opublikować coś najpóźniej jutro rano c:

    OdpowiedzUsuń
  41. Właśnie wszystkie moje wątki marzeń są ruszone już i toczą się powoli. Przydałaby się jakaś toksyczna relacja, ewentualnie cokolwiek by się działo

    OdpowiedzUsuń
  42. Myślę, że możemy zacząć od tego obozu, może od końca pierwszego dnia? Wszyscy zebraliby się wieczorem w ośrodku i tylko Alain siedziałby cicho nieco oddalony od grupy, wtedy nauczyciel mógłby zacząć z nim rozmawiać. Jeśli Ci wygodnie zacznij, jeśli jednak będziesz miała z tym problemy mogę się za to wziąć c:

    OdpowiedzUsuń
  43. [Wybacz ostre opóźnienie, byłam nieobecna. Myślę, że w samym wątku nie musi wiedzieć na początku nic - mam zamiar opisać przebieg porwania, więc lepiej, żeby to pozostało niewiadomą, a reszta informacji zostanie podana w karcie (38 lat, imię, którego jeszcze nie znam i wykładany przedmiot, blablabla). Niedługo się za to zabiorę i z pewnością nie będzie trzeba czekać tyle, co dotychczas.]

    OdpowiedzUsuń
  44. Powoli wracam do pisania, więc dziś lub jutro powinien pojawić się odpis.

    OdpowiedzUsuń
  45. [Dziękuję, mnie też się podobają. Z Twojej karty zaciekawił mnie pomysł z męską dziwką ale nie wiem czy nie masz może przesytu takich wątków. Jeśli nie, przedstawię swoją wstępną koncepcję, którą oczywiście będziesz mogła zmodyfikować :)]

    OdpowiedzUsuń
  46. [Hm, więc myślałam tak. Bo przeważnie męskie dziwki są młode, wiec proponowałabym żeby był to starszy pan, po trzydziestce koło czterdziestki, a co. Mój chłoptaś byłby po studiach albo jeszcze w trakcie, bogaci rodzice, ortodoksyjni, bla bla. Jakimś cudem trafiłby do burdelu jako klient i tam zafascynowałby się Twoim panem. Zakochał i tak dalej. Chciałabym żeby Twój pan był destrukcyjną postacią, poniekąd niezdolną do wyższych uczuć - jak się to by rozwinęło to byśmy zobaczyły. - no i mój pan przychodziłby tam coraz częściej i częściej. W końcu chciałby zrobić żeby Twój pan był tylko jego męską dziwką, snułby plany o cudownej przyszłości i takie tam. Oczywiście by się mylił.]

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak obiecałam - jest :>

    OdpowiedzUsuń
  48. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2015/05/kp-klaus-buckerman.html oto karta.

    OdpowiedzUsuń
  49. Rozumiem dlatego tak tylko zaproponowałam. Moim zdaniem zbyt nudno i szablonowo by było gdyby dziwką był znów młody chłopak.

    OdpowiedzUsuń
  50. Zastanawiałam się dziś nad romansem pomiędzy dwoma mężczyznami, z czego jeden byłby żonaty. Tylko nie wiem na jakiej podstawie mógłby się on wywiązać. Czy np. jego małżeństwo staje się monotonne, kiedy nagle do kraju wraca brat jego żony i mąci panu A w głowie. Czy dajmy na to po kłótni z żoną wybywa do baru, gdzie pije na umór, a rano budzi się w jakiejś melinie z drugim facetem i niczego nie pamięta.
    Co ty na to? Miałabyś do tego jakąś koncepcję czy masz inny pomysł?

    OdpowiedzUsuń
  51. Hm, może być całkiem ciekawie.
    Coś więcej masz do tego wymyślone, jak się poznają etc?

    OdpowiedzUsuń
  52. Podoba mi się i bardzo chętnie przyjmę rolę homofoba, jeśli nie masz nic przeciwko. Jeżeli zależało ci, żeby go prowadzić to też nie ma problemu, mogę wziąć pana który go wykorzysta.
    Miejsce akcji i wiek bohaterów? Anglia, przedział 20-30 lat?

    OdpowiedzUsuń
  53. Myślałam, że on ma być raczej tym spokojniejszym, a to wykorzystanie to miałby być jego jedyny wyraz odwagi. Ale skoro tak to baaardzo chętnie wezmę rolę geja, mam nawet chyba pomysł na kreację jego postaci. (wybacz niezdecydowanie)
    Myślę, że na razie wszystko jasne i możemy zabierać się do kart :D

    OdpowiedzUsuń
  54. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2014/08/kp.html

    zrobiłam chyba najgorszą kartę w całym życiu, wybacz. nie wiem co mi się dziś dzieje. może na dniach poprawię.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie jestem pewna czy z moim dzisiejszym pisaniem będę w stanie zacząć (wcale nie sugeruję, że jak ty zaczniesz to będę wdzięczna po kres swoich blogowych dni).
    A Lucas będzie wiedział, że Venice jest pedałem? Czy może zaczniemy od tego jak tamten coś będzie podejrzewał? Albo od imprezy?

    OdpowiedzUsuń
  56. Dzięki :3 A długość jest mi obojętna, jak ci wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  57. Wątek rozpoczęty, liczę że nie spieprzyłam.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jasne, tylko nie wiem kiedy to nastąpi, bo jak na razie jestem w wirze matur. Ale postaram się jak najszybciej coś naskrobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zaczęłam. Wiem, że kijowo, ale nie jestem w tym dobra. I wybacz, że tak późno.

    OdpowiedzUsuń
  60. Wracam do życia z odpisem dla nauczyciela wychowania fizycznego c:

    OdpowiedzUsuń
  61. Tak się zastanawiam - może zrobimy tak, że kiedy Hawkins odleci, on wszystko przygotuje tak, by wyglądało, że się przespali i rano będzie wkręcał przyjaciela że naprawdę miało to miejsce. W ten sposób Lucas zacznie się zastanawiać nad sobą i wreszcie sam będzie chciał spróbować tego na trzeźwo, hm?
    btw. odpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie ma sprawy, ja i tak teraz jestem zabiegana więc wchodzę na bloga tylko na parę sekund :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Hamtaro! Ojej ♥
    To wtrącenie.. hm, jeśli znasz mnie spod obu nicków, musi to oznaczać, że jesteś jedną z trzech osób, które zdają sobie sprawę z powiązania między oba kontami. I wcale, pisząc to, nie uśmiecham się jak psychopata.

    OdpowiedzUsuń
  64. Jako, że dwa moje typy nie mają tutaj na sto procent swoich kart, to mój wzrok kieruje się na trzecią, która nawet nie wiem czy ma tu konto, jednak wszystko na to wskazuje, bo ja też potrafię nieźle, hm.. szpiegować :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Kłamczysz :> Wiesz doskonale o co chodzi, po prostu nie chcesz się przyznać! ;3

    OdpowiedzUsuń
  66. Właśnie w sumie to zrobiłaś XD Tajniaku <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Spokojna głowa, nie miałabym komu, ani nawet komu o tym powiedzieć :D Ale czuję się dumna, bo wytajniaczyłam największego tajniaka! Lexie miszcz! :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Cześć. Mamy niemal takie same wątkowe upodobania, więc piszę i mam nadzieję, że się dogadamy. Chętnie przystanę na akcję w Polsce, od pewnego czasu tłucze mi się po głowie taki pomysł: chirurg w żałobie po ukochanej, którą stracił przez zbyt późno zdiagnozowany nowotwór, powoli dochodzi do siebie. Dziewczyna przed śmiercią prosiła go, aby odnalazł jej młodszą siostrę i przekazał list, którego ona nie miała już szansy wręczyć. Nie robi tego jednak, całkowicie o tym zapomina, pogrążony w bólu. Po pół roku od pogrzebu kumpel namawia go na randkę w ciemno z nieznajomą. W pierwszej chwili nawet nie podejrzewa, że to właśnie ta dziewczyna, którą miał odnaleźć. Między nimi bardzo iskrzy, toteż po tym przypadkowym spotkaniu trafiają do łóżka. Komplikować zaczyna się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że dziewczyna zostaje stażystką w tym samym szpitalu, w którym on pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  69. Chetnie bym dalej prowadzila nasz watek, ale widze, ze nie piszesz na mailu.
    Szkoda, ale jakby cos sie zmienilo to sie odezwij :)
    letthebastardssing@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  70. Dziękuję, że piszesz mi o tym :) Nic się nie dzieje, każdemu się to może zdarzyć, szczególnie po długiej przerwie. Jak będziesz miała jakiś fajny pomysł, to pisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. Czeeść.
    Nie wiem czy masz jeszcze miejsce na wątek, ale mam bardzobardzo fajny pomysł, który bardzobardzo chciałabym zrealizować, a jako że jesteś na tak z dystopią, to może i Tobie się spodoba.
    Jakiś czas temu przeczytałam tę książkę i pomijając inne jej aspekty, uważam, że pomysł z podzieleniem jest świetny i zasługuje na trochę wątkowej uwagi. Bardzo chętnie napisałabym wątek o dwóch osobach, które uciekły od podzielenia i ukrywają się od dłuższego czasu, po czym trafiają na siebie nawzajem. Byłby to wątek silnie psychologiczny. Nie musimy iść zgodnie z książką, można to trochę zmodyfikować na własne życzenie. Co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  72. Porwało mnie tak zwane prawdziwe życie i przez jakiś czas mnie nie było i jeszcze chwilę nie będzie, ale odpisuję:
    Nie czytałam Więźnia Labiryntu, ale od dłuższego czasu chcę się za to zabrać, a w związku z tym, że czeka mnie jeszcze jeden wyjazd, podczas którego znając siebie spokojnie zdążę przeczytać trzy książki... Odezwę się jakoś w drugiej połowie sierpnia kiedy finalnie na dobre będę w domu i się wtedy dogadamy. :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Myślę, że jakiś pomysł się znajdzie, w końcu dramat można stworzyć na każdym, możliwym tle. Nie masz przypadkiem jakiegoś pomysłu, który krąży Ci po głowie, a zwyczajnie nie było okazji go zrealizować? Spełnianie marzeń to przecież świetny początek burzy mózgów.

    OdpowiedzUsuń
  74. Pomysł mam taki: w kraju grasuje seryjny morderca; młody dziennikarz/policjant na własną rękę próbuje go odnaleźć, a wychodzi z tego tyle, że on zostaje znaleziony. Z początku mógłby zostawiać mu tylko jakieś listy, ale w końcu mógłby go porwać. I tak jak normalnie nie miałby problemu z dokonaniem zabójstwa, tak teraz coś by go powstrzymało: prawdopodobnie chęć dłuższej zabawy, bo jakoś sobie czas umilić trzeba. Gdzieś w trakcie pewnie wszedłby syndrom sztokholmski i inne dramy. Jak Ci się widzi?

    OdpowiedzUsuń
  75. A powiesz coś więcej? Bo brzmi naprawdę interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  76. Nabrudzę Ci pod [KA], bo bywam ostatnio pełnoetatowym nieogarem, który przeczyta, a zapomni odpisać i zdążyłaś mi w tym czasie zniknąć. Niemniej jednak jeśli się pojawisz to zgłaszaj się do tej postaci, która najbardziej, by Ci pasowała. W końcu jestem Ci winna rozpisanie pomysłów i zaczęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Witaj słoneczko, dawno nie pisałyśmy :3

    OdpowiedzUsuń
  78. To powiedz mi, co zrobimy z takim fantem, żeś przestawiła się na homoseksualnych panów, a ja w takich wątkach sobie nie radzę? ;>

    OdpowiedzUsuń
  79. Więc co? Piszemy alternatywną historię naszych gołąbków? W końcu pojawiłam się na indywidualnie, a tu już prawie apokalipsa XD

    OdpowiedzUsuń
  80. Pamiętam, że kiedyś cos coś tam ustalałyśmy sobie, ale równie dobrze możemy przenieść to do obyczajówki. Miałyśmy zrobić odwrotnie, żeby zaczęło się od przyjaźni, a nie jak ostatnim razem

    OdpowiedzUsuń
  81. To w takim razie reaktywujemy nasze nieszczęścia ;>

    OdpowiedzUsuń
  82. Nope, bez zmian poza relacją :3

    OdpowiedzUsuń
  83. Możemy kombinować, tylko jeśli mamy trzymać się tego, że ja sypię pomysłami z rękawa i zaczynam to zawęź mi krąg do tego wymyślania. Od razu lojalnie uprzedzę, że się z obyczajówkami nie lubię, a Ty w [KA] stawiasz na nie większy nacisk, więc w tym przypadku będziesz musiała wymyślić naszym postaciom tzw. skręta emocjonalnego. W skrócie – coś baaardzo skomplikowanego. W zasadzie mogę rozpisać różne opcje bez ograniczania się do załóżmy „post-apo”, ale nakreśl mi co Cię konkretnie interesuje c:

    PS Zdążyłam ściągnąć sobie [KA] do roboczej, więc po ponownej publikacji ma inny link, a że jeszcze nie zostały podmienione, więc muszę rzucić świstoklikiem.

    OdpowiedzUsuń
  84. Cześć znów! :> Szkoda trochę, że nie udało Ci się pod kartę Milliesant dotrzeć, ale skoro straciłaś zapał do Hogwartu, bez sensu byłoby zmuszać się tam do pisania, więc spokojnie, rozumiem dobrze (bo to raz sama przechodziłam podobne kryzysy, ha!) i za nic się nie gniewam. Za to rekompensatę przyjmuję z przyjemnością, jeśli masz chęci i się oferujesz! Czytając Twoją KA w oczy rzuciła mi się nieco brutalnie ujęta „męska dziwka” i z miejsca wpadł mi pewien pomysł. Od bardzo długiego czasu chodzi mi po głowie myśl o poprowadzeniu prostytutki, ale z pominięciem czysto fizycznego aspektu najstarszego zawodu świata, za to ze skupieniem się na motywach, psychice i całej reszcie możliwości, jakie się z tym wiążą. Co Ty na to, żeby stworzyć wątek między dwójką takich postaci? Chłopak i dziewczyna do towarzystwa, mieszkający po sąsiedzku, będący współlokatorami albo innymi znajomymi/przyjaciółmi/dalszą rodziną, a oboje zaplątani w brzydką i wstydliwą sprzedaż własnego ciała z dowolnych pobudek? Mogą się wspierać, żalić czy nienawidzić z czystego strachu przed zdemaskowaniem, cokolwiek uznasz za słuszne (mały mix chyba byłby całkiem interesujący w tym wypadku). Nie mogę obiecać, że fabuła będzie pełna porywającej akcji, ale z tego, co widzę, obie lubimy babrać się w emocjach postaci, więc podobny wątek byłby w sam raz. O ile w ogóle damsko–męski wchodzi w grę.

    OdpowiedzUsuń
  85. Coś na pewno dziać się musi, ani przez chwilę nie zakładałam, że będziemy bez przerwy pisać tylko o przemyśleniach, emocjach, rozmowach i wspólnym piciu piwa, bo ileż można, po prostu psychika takich postaci daje naprawdę szerokie pole i fajnie byłoby móc to wykorzystać. Myślałam trochę o pannie mającej coś jak swojego sponsora, który istotnie nie żałuje na nią pieniędzy, za regularne spotkania opłacając m.in. studia dziewczyny (to pewnie też zawęża nam przedział wiekowy), ale przy tym jest piekielnie zazdrosny i bywa zaborczy, co z kolei otwiera różne możliwości, zwłaszcza gdy już okaże się, że wymagana wierność nie istnieje ― tu można ładnie wpleść motyw wciągnięcia w szerszy krąg klientów, bo to też nie jest przecież tak, że robi to dla własnej przyjemności, a każdy grosz się liczy, kiedy w grę wchodzi pomoc matce w utrzymaniu licznego rodzeństwa. Znaczy, taka była pierwsza myśl, która zrodziła mi się pod ten pomysł, a współautorom nigdy nie lubię narzucać wizji ich postaci, więc... Chyba że tobie chodzi po głowie jakaś inna koncepcja-marzenie, hm? Nie jestem dzisiaj asem kreatywności i spójnego myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  86. Sponsor z założenia miał być jeden, reszta byłaby mniej znaczącymi i o wiele mniej hojnymi klientami jako forma szybkiego dorobienia sobie w noc jedną czy drugą... Właściwie po głowie chodził mi jakiś nocny klub czy inny bar ze striptizem, gdzie zaczynałaby w trakcie swoich pierwszych miesięcy w wielkim mieście (jakieś specjalne preferencje co do lokalizacji?). To do tego miejsca mogłaby wracać teraz, żeby sobie dorobić/znaleźć klienta i w to miejsce mogłaby zaprowadzić Twojego przyszłego bohatera, a potem, tak jak już mówisz, wszystko potoczyłoby się swoim rytmem i coś fajnego z tego na pewno damy radę wykrzesać. Bo właściwie jest mi tu wszystko jedno, czy niechętnie wciągnie w to Twojego pana, czy zdarzy im się któregoś razu spotkać w pracy przypadkiem, aż tak skonkretyzowanej wizji postaci jeszcze nie mam, więc przeszłoby niemal wszystko. Co do mieszkania ― jeszcze się nad tym nie zastanawiałam, na pewno nie byłoby jej własne, co najwyżej jeszcze bezimiennego sponsora (choć wizja upierdliwego, przesadnie bogobojnego właściciela jako kolejnej osoby potencjalnie możliwej do wykorzystania trochę jednak kusi), ale nawet jeśli nie będzie brała nic za wynajem tego pokoju, to bieżące rachunki (prąd, internet, ewentualna kablówka, etc.) i tak trzeba by opłacać, a te już na pewno poszłyby do podziału. A jeśli idzie o pochodzenie gdzieś z małej mieściny, gdzie każdy zna każdego i plotka plotkę goni... też nie mam absolutnie nic przeciwko, lubię taki klimaty, będzie jak znalazł. :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Nad kwestią tego mieszkania jeszcze się zastanowię, jak już przysiądę na spokojnie do tworzenia postaci i dam Ci znać. Aczkolwiek w mojej głowie nie jest to raczej panna zła i doszczętnie zniszczona, prędzej zagubiona i w jakiś sposób złożona, więc nie sądzę, żeby z premedytacją sprzedała komuś (zwłaszcza staremu znajomemu) mylne wyobrażenie o pracy, raczej przemilczała parę istotnych faktów (bo przecież jaki sens miałoby kłamanie, skoro widziałby ją w klubie). Sama nie mam pojęcia, czy istnieją w tej branży jakieś agencje, wydaje mi się, że na potrzeby wątku możemy założyć, że jakaś tam działa i wykorzystać to tak, jak mówisz. A jeśli nie, możemy śmiało uznać, że szef klubu pierze w ten sposób brudną kasę gdzieś na tyłach lokalu i też chyba będzie w porządku. A co do kraju, Polska raczej nam się nie przeciśnie, więc sztampowo jakieś większe miasto w USA albo UK? Przyznaję, że chodzi za mną ostatnio ochota na odrobinę słońca, ale deszcz i śnieg też mają swój urok.

    OdpowiedzUsuń
  88. [Przychodzę po rekompensatę, bo Bell tęskni za Arisem!
    Pewnym jest, że lecimy w męsko-męskie i raczej obyczajówkę, tylko.. masz może jakieś marzenia, co do tego, gdzie chciałabyś umieścić wątek? :D Mogę ewentualnie pokombinować i podrzucić Ci kilka pomysłów na raz :D]

    OdpowiedzUsuń
  89. Często miewam problemy z tworzeniem czegoś, z niczego, ale mam nadzieję, że tym razem mi się to jakoś uda!
    1. Jakiś czas temu myślałam o poprowadzeniu wątku w którym postać A była bardzo ambitnym młodym człowiekiem, który spełniał się poprzez sport, uległ niestety wypadkowi, przez co wylądował na wózku. Jest możliwość, aby stanął na nogi, ale upiera się, że to nie możliwe i stracił wszystko, na co zapracował. I w tym momencie wkracza postać B, rehabilitant (jakie to słowo trudne XD) i bierze pod opiekę młodego panicza, zajmuje się nim, wożąc go po mieście na wózku, namawia do ćwiczeń, no i wiadomo miłość, etc etc. Tu raczej skłaniałabym się do wzięcia postaci A.
    2. Myślałam też o umieszczeniu wątku gdzieś w sierocińcu, gdzie postać A byłaby wychowankiem placówki, a to byłby ostatni rok pobytu, równocześnie postać A byłaby osobą, która wszystkie swoje żale wylewa poprzez jakieś hobby, nie wiem malowanie, taniec, występowanie na scenie. Postać B byłaby pochodzącym ze slumsów chłopakiem, który dla zabawy zakradłby się do starego sierocińca i zdemolował odremontowaną niedawno klasę poświęconą własnie pasji postaci A. Postać B zostałaby przyłapana i dostałaby w ramach kary prace społeczne na rzecz sierocińca. Konfrontacja postaci A i B, złość, rozgoryczenie i ogólne wywieranie wpływu przez postać A na postać B, jakim to B jest parszywym gnojkiem etc etc.

    Póki co mam te dwa, może nie są specjalnie genialne, ale zawsze coś; jeśli żaden nie przypadnie Ci do gustu, to daj znać, będę kombinować dalej! :D

    OdpowiedzUsuń
  90. Holandia, no jasne! Osławione amsterdamskie De Wallen czy Achterdam w Alkmaar, Groningen czy Maastricht też możemy wykorzystać, o ile możemy zaufać mojemu szybkiemu (i niestety bardzo pobieżnemu) researchowi. Choć podejrzewam, że do celów wątku śmiało możemy wykorzystać pierwsze lepsze większe miasto, jakie nam się zamarzy, i też się za wiele z prawdą nie miniemy. :)

    W takim razie zostajemy przy klubie z nie do końca legalnym interesem w tle, tak? Podejrzewam, że samo załatwienie pracy nawet w roli zwykłego barmana byłoby równoznaczne z wciągnięciem do interesu, bo przecież zaczynając tam i dorabiając wie, jak to wszystko funkcjonuje, ale to już chyba materiał na fragment wątku, tak mi się wydaje. Zawsze też mogło zacząć się od jakiejś mało zobowiązującej kolacji/bankietu, na który jakaś szycha potrzebowała osoby towarzyszącej dla siebie/córki, jakkolwiek wolisz. Poza tym z grubsza już chyba wszystko mamy i możemy brać się powoli za karty, dobrze mi się wydaje?

    OdpowiedzUsuń
  91. Na spokojnie, sama pewnie do karty nie przysiądę wcześniej jak w połowie przyszłego tygodnia, pewnie nawet bliżej końca właściwie. I, oczywiście, powodzenia w walce z nauką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. Mnie minimalizm nigdy nie przeszkadza, o ile mam podstawowe informacje o postaci, więc jest w porządku. ;) Tu jest Carolien, a moje pytanie teraz brzmi: od czego zaczynamy?

    OdpowiedzUsuń
  93. Okej, w takim razie uwaga, bo próbuję być sprytna i nieoczywista: jak Cię bardzo ładnie poproszę, to nam zaczniesz? (No, i to by było na tyle w kwestii moich cwanych i niebezpośrednich podchodów.) Ostatnio wyjątkowo nie mam do tego nastroju, więc jeśli wolisz zrzucić to na mnie, będziesz musiała poczekać, aż wróci, a nie mogę obiecać, że zrobi to prędko.

    OdpowiedzUsuń