Żyjemy, piszemy! Niedługo pojawi się lista obecności.

28 października 2015

[KA] Night Sky 3.0

Night Sky
merciless.sablinova@gmail.com

muzyczka :)

~*~

Postać
Lubię prowadzić różnorodne postaci, choć zazwyczaj skupiam się na tworzeniu mężczyzn (nie wykluczam stworzenia kobiety, jeśli trafi się ciekawy wątek, ale po prostu mężczyznami lepiej mi się pisze - chyba odziedziczyłam za dużo testosteronu :)). Nie stworzyłam jeszcze "pełnej" postaci homoseksualnej, więc może pisanie mi taką iść dość opornie, ale się postaram! Zazwyczaj moje postacie są twarde, nie lubię na siłę wpychać im łzawej i smutnej przeszłości (co najwyżej, jak tragiczna przeszłość to musi w tym być badassera), mają pazury, ale potrafią też pochylić się nad innymi. Nie zdarzyło mi się stworzyć delikatnej i słodkiej postaci (nie wykluczam, ale jednak bliżej temu do elegancji i wyniosłość), ostatnio jednak próbuje też  tworzyć pozytywnych wesołków. Wiek moich postaci waha się w granicy 25-30 do 40+. Potrafię się jednak dostosować, bo lubię próbować nowych rzeczy, a nóż widelec trafi się coś fajnego!
Z przyjemnością przejmuje też kanony z gier, choć nie wszystkie (nie lubię swoją impertynencją psuć wszystkich fajnych postaci).

Gatunek
Praktycznie wszystko, choć najbardziej lubię klimat fantasy, najszybciej wymyślam z tego pomysły. Kryminalne wątki też przejdą, w horrorach nie wiem czy dałabym radę zbudować odpowiednie napięcie i tajemnicę, ale jeśli ktoś mnie poprowadzi to jestem chętna. Nie wykluczam jakiś zabaw wampirami czy innymi stworzeniami z baśni. Jestem jednak dość cienka jeśli chodzi o obyczajówkę, chociaż ostatnio staram się przełamywać tą granicę i po prostu rozwinąć się wątkowo. Chciałabym bardzo, ale to bardzo dalej pisać coś cyberpunkowego i spróbować steampunku - to moje marzenia. Najlepiej z jakąś rządową intrygą w tle z bawieniem się kodami DNA, tworzeniem androidów, opanowywaniem przez roboty ludzkości, itp.! Nie wykluczam też jakieś super międzygalaktycznej przygody, średniowiecznych egzekucji lub efektownej strzelaniny. Dramaty też przejdą, ale nie mogą być... Zbyt oklepane (nie wiem czy to dobre słowo). Lubię też anime, ale nie nadrabiam niestety nowych produkcji.



Uniwersum
Głównie gamerskie, bardzo siedzę w grach i wiele z nich lubię, choć niestety nie gram we wszystko (ale podszkolić i poczytać o danej z przyjemnością mogę, a nawet w dany tytuł się zaopatrzeć, bo granie to prawie moje życie :)). Lubię też rpgi stołowe (D&D czy Młotas) choć musiałabym przypomnieć sobie realia w razie potrzeby. O tytuły gier należy pytać, ale wiadomo przewinęły się u mnie klasyki: stare Thiefy (<3), BG, Planescape, Icewind, Fallout, Wiesiek, Pillarsy, MK, Guilty Gear, Dishonored, Manhunt, BULLY, Hiroski, Might&Magic, Soul Reaver i LoK, Ass-ass-ino, Princety, ME, Morek, Warcraft... I mogłabym tak wymieniać w nieskończoność (lubię też indyczki). Marvel, DC, Lady Death, Vampirelle też są mega fajne. Filmów naprawdę musiałabym sporo wymieniać, ale nie ukrywam, że główne role grają tam "Najwięksi Twardziele Hameryki" i kiczowate efekty specjalne, głównie lata '80. Z seriali ostatnio zajawiłam się Gotham, z książek przeczytałam "Eksperyment Terminalny", z mang - przegenialne Prophecy, z anime obejrzałam Ace Attorney. Ostatnimi grami jakie ukończyłam były: System Shock 2 (już przestałam liczyć który raz...), Anachronox, Uplink, Septerra Core (znowu 500 raz...).

Wątek
Potrafię się dostosować, ale ostrzegam szczerze, że stawiam wyżej wątki z akcją nad romansami, bo nie lubię gdy wątek opiera się/sprowadza się tylko do miłostek. Czasem piszę bardzo, bardzo długo, ale bywa też bardzo krótko. Lubię opisywać wiele drobnych rzeczy, ale też uczucia postaci w jakimś starciu (i ni z tego, ni z owego robią się 2 strony w Wordzie). Staram się jednak nie przesadzać, gdy jest szybka akcja. Opisuje też otoczenie wokół postaci, jeśli drugi autor nie chce akurat tego zrobić, bo lubię dokładnie wyobrażać sobie, gdzie jesteśmy.

Inne 

Ciężko mi wymieniać naprawdę konkretne i ulubione uniwersa czy gatunki, bo jest pełen rozstrzał - myślę, że jak się podpytamy i rzucimy pomysłami to uda się stworzyć coś naprawdę fajnego oraz sprawdzić, czy dany pomysł wchodzi w grę :)
Dopisując tutaj - ostrzegam, ostatnio odpisuje bardzo długo. Nie zapominam o wątkach, nic z tych rzeczy, jeśli mi się nie podoba to powiem, ale zdarza mi się odpisać po tygodniu lub dłużej. Strasznie przepraszam za to :c


Dziękuję za uwagę i mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić!


- Stara karta - link

174 komentarze:

  1. Kurcze nie bardzo wiem jak zacząć :P bo oni uciekną na własną rekę czy wyślą ich po coś? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałem parę dni temu odpisać pod starą kartą, dzisiaj tam zaglądam, ale widzę, że mój komentarz jednak nie dotarł. Cóż, dwie kreski wifi zrobiły mnie w balona, niczym słabej jakości test ciążowy.
    Wracam zatem do poruszanego wcześniej wątku. Właściwie, chyba wcieliłbym się w bohatera A. Lubię trochę krzywdzić swoich gości, więc jego postać byłaby mi chyba bliższa, niż B. Poza tym, B daje większe pole do popisu drugiemu autorowi, więc chętnie bym Ci tę rolę "odstąpił" (o ile można tak to nazwać, skoro to twój pomysł). Wymagań brak - jak tylko się zdecydujesz i dasz znać, to rozpocznę wątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć! Bardzo chętnie :) Zauważyłam, że wspomniałaś u siebie w karcie o serialu Black Sails, więc może coś w podobnych realiach wykombinujemy? Osobiście obejrzałam zaledwie kilka pierwszy odcinków, więc fabuły nie ogarniam, ale chyba to nie przeszkadza :) Jak coś, pisz na maila, tam dogadamy szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Dzięki za przywitanie (: Z Twoich pomysłów za bardzo nic dla siebie nie wybiorę, bo raz, że gry i filmy nie są moją mocną stroną, dwa - z wartką akcją nigdy mi specjalnie nie szło. Ale jak u siebie jakieś pomysły naskrobię, to się odezwę, może wtedy Tobie coś pasować będzie.
    I tak po cichu wspomnę (bo mignął mi Twój komentarz u Black Widow), że na pomysł numer dwa już ktoś się zdecydował! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Dziękuję za bardzo miłe przywitanie, jest mi bardzo miło!
    Co do karty, to nie wiem, nie jestem do niej koniecznie przekonana, jakoś jak widzę karty niektórych wydaje się obskurna i nieciekawa... :D
    W każdym razie, jeśli chodzi o wątek, to bardzo bym chciała, ale widzę, że obydwie lubimy trochę inne klimaty i nie jestem pewna, czy byśmy się dogadały, ale w razie czego, będę o tobie pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że te wiek będzie nam pasował idealnie :D
    To co? Możemy lecieć z kartami, taj? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Morticia jest świetna, ubóstwiam rodzinę Addamsów <3
    Podoba mi się pomysł z czarodziejką i uczennicą :D Co prawda z początku pewnie się będę plątać w realiach, bo nadrabiam, ale mam nadzieję że wybaczysz :D
    Którą wolałabyś pisać?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne obrazki, wiedźmy na ostatnim mnie rozwaliły :D Handsome Jack jest jednym z moich ulubionych czarnych charakterów. Czekam, aż ktoś pokusi się na wątek w Borderlandsach.
    Cześć, cześć! Oczywiście, że cię pamiętam, ale blog niestety upadł, zanim nasz wątek zdążył się rozwinąć :c
    Jestem na tak, to co, przenosimy karty? Z tego co pamiętam teraz twoja kolej, ale nie poganiam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, hej, żyję i jest mi strasznie wstyd, że tak nagle zamilkłam. Nałożyło mi się trochę spraw na siebie - z wynikami matury na czele i tak jakoś wyszło.
    Lubię naszych chłopaków, ale obawiam się, że mogłam stracić miłość do Alaina. Nie wiem, chcesz kontynuować, czy może sobie odpuszczamy? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już mam :D
    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/1970/06/kp-nettie-stevens.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Ok to postaram się coś na dniach odpisać bo teraz mam urwanie głowy i czasu nie mam :c

    OdpowiedzUsuń
  12. Wątki po angielsku są mniej straszne, niż się człowiekowi wydaje ;) Myślę, że współautorzy są jednak bardziej wyrozumiali - w końcu to inny język, prawda? Poza tym to świetne ćwiczenie na czynną znajomość angielskiego. Zazwyczaj jest tak, że człowiek bez problemu jest w stanie przeczytać artykuł w internecie, ale żeby opisać co robił tego dnia, to już jest trochę pod górkę.

    Wracając do pomysłu na wątek - chętnie :) Możemy pociągnąć księcia. Masz jakieś konkretne życzenia co do tego wątku? Bo jeśli pisałaś już trochę z inną osobą, to możemy pewnie spokojnie użyć tych samych realiów, żeby się nie rozdrabniać, tylko już pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, na szczęście wszystko ok. Teraz czekam na wyniki rekrutacji i jestem nieco rozbita, no ale... Jakoś leci. :D Mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko ok. :)
    Problem polega na tym, że bardzo polubiłam naszych chłopaków i trochę ciężko jest mi się z nimi rozstać. Hmm, a powiedz (ok, napisz XD), czy Ty wciąż masz ochotę kontynuować nasz wątek, czy nie za bardzo? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hello darkness my old friend...
    Przychodzę Cię prześladować, bo czuję Twój niedosyt. Przychodzę również z ofertą, pytaniem i miską budyniu. Musisz tylko dać mi znać, że odbierasz sygnał :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kojarzysz mnie z Camp Crown? Mam tam dwie postacie, więc to najbardziej możliwe ;p
    Przyznam, ze zaciekawił mnie pomysł oparty na The Purge, bo chociaż film jest dziwny jeśli chodzi o pomysł na niego... to szczerze mi się podobał i wątek na nim oparty może być świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią zacznę, tylko musisz mi powiedzieć, czy masz jakieś konkretne wymagania, co do tego początku :) Jak to ma wyglądać (żebym przypadkiem nie pokrzyżowała Ci planów na postać). :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hai there!
    Dziękuję za ciepłe powitanie :D
    Przyuważyłem bardzo ciekawe słowo w Twojej KA.. "cyberpunk". Tak się składa, że mam na stanie pomysł w tym klimacie (inspirowany Elysium, szczyptą Chappie oraz grą Deus Ex: Human Revolution, którą gorrrrąco polecam)

    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2015/07/pomysownik.html

    Oczywiście postać A nie musi być cybernetykiem/robotykiem. Możemy wymyślić coś zupełnie innego w tym świecie

    Nocty out ~❤︎

    OdpowiedzUsuń
  18. Booo tak myślałam ostatnio o Trinity i straciłam do niej trochę zapału :< No i też tak widzę, że nam to trochę jak krew z nosa idzie i w ogóle .-. Nie rzuciłabyś się ze mną w coś innego? Możemy zostać w sci-fi albo pójść w szalone akcje ala Stallone albo Indiana Jones :D Na razie bym po prostu zawiesiła nasz obecny wątek, w wolnym czasie pomyśleć nad dopracowaniem go, a zająć się czymś innym, bo Cię kocham i chcę pisać. Z Tobą.

    PS. wymiana zaakceptowana

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię się śmiać :D Pośmiejmy się w takim razie, tańcząc na pizzy! Masz jakiś zarys tego? Bo ja widzę parkę, która drze ze sobą koty i kłócą się ze sobą o każdą pierdołę, przez co ogólnie panuje pewien chaos, ale jak tylko ktoś im się wtrąca, to jednocześnie sięgają po gnaty no i z nimi nie pogadasz! Dajmy na to, że coś ich łączy - rodzeństwo albo byli narzeczeni (ustawiane małżeństwo, które nie doszło do skutku, bo rodzice zdążyli umrzeć?). Wcześniej mogły być dwie pizzerie, jeśli weźmiemy opcję z narzeczeństwem, ale zostały połączone i temu są na siebie skazani. Jedna strona mogłaby być też od tej brudnej roboty mafijnej bardziej, a druga od typowo restauracyjnej, gdzie jedno zawsze wtrąca się drugiemu i mnóstwo zamieszania się robi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. W takim razie narzeczeństwo :D I tak, ja chcę panią! Chcesz robić z nich Włochów takich z krwi i kości? To też mogłoby być zabawne, aczkolwiek zastanawiam się też nad takim kompletnymi przeciwieństwami. Jedna strona byłaby taka bardziej tradycyjna, druga np. trochę zamerykanizowana (this word exists?) - zależy, gdzie ich zamieszkamy :D Którą stroną będę to mi obojętne - na obie mam wizję, więc Ty musisz wybrać!

    Z pewnością będzie śmiesznie! A jak jeszcze stworzymy jakieś dodatkowe postaci poboczne, coby mogły sobie narzekać i rozpaczać nad tym, do czego zmierza pizzeria jak tak dalej pójdzie, to już w ogóle xD

    OdpowiedzUsuń
  21. Pasuje mi. Chciałabyś jakoś dokładniej przedyskutować fabułę, żeby nam się to nie rozjechało, czy idziemy bardziej na żywioł?

    OdpowiedzUsuń
  22. Idealnie :) w takim razie postaram się zacząć jeszcze dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Byłybyśmy najlepsze - wszystko byśmy rozniosły i jeszcze patrzyły z dumą zupełnie tak, jakby właśnie o to nam chodziło! XD

    Nowy Jork, pochodzenie włoskie. Po trzydziestce, ale dałabym tu drobną różnicę wieku, to zawsze jakoś podkręca ten klimat konfliktu i niezgody. Bierz kuchnię, ja wezmę się w takim razie za mafijne sprawy, coby sobie ludzie nie myśleli, że babka nie może! Nie wiem, jak nazwać restaurację, ale mam pomysł jak doszło do tego połączenia:
    Były dwie pizzerie. Jedna miała mega dobre jedzenie, ale jej się nie powodziło; druga kiepsko gotowała, ale miała porządne wpływy. Połączyły się, bo dobra pizza to dobra przykrywka i fajnie móc przemycać narkotyki w cieście, żeby kosić kasę.
    Na przeciwko pizzerii postawmy meksykańskie żarcie xD Walka o wpływy z taco i nachosami też będzie śmieszna :D
    Wymyślmy jeszcze, o co mogło pójść, że ten ślub nie wypalił i też fajnie by było, gdyby tylko oni o tym wiedzieli, żeby wszyscy tylko taki mindfuck mieli. I niech rzucają się serem, jak się wkurzą. I trochę czarnego humoru!

    Ogólnie to siedzę w ciapongu, temu lekki zamuł :3

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak theme song z CSI: Miami xD

    Nazwa klimatyczna, niech będzie :D
    Mogłoby pójść o jakąś pierdołę. Obraził jej matkę, ona miała akurat okres i teraz wszyscy muszą cierpieć, bo interes spisany w testamencie na ich dwójkę. Ale tylko oni by wiedzieli, kiedyś by się wydało może dla śmiechu xD To, że są jak pies z kotem byłoby przyczyną, że obraził jej matkę czy coś :D
    Oboje dumni, uparci i zawsze mający rację, no nie?
    Wyobrażam sobie to i ludzie się dziwnie patrzą, bo się śmieje do siebie. XD

    Fast info 17-25 larpuję na OldTown i mnie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dopiero jadę, od 18 się zaczyna. Ogólnie jest nas trójka (bardziej dwójka xD), robimy za lekarzy i mamy filiżanki, żeby było groteskowo :D Mój pierwszy OT więc jaram się jak Kaczyński po wyborach! I pewnie! Grupką fajniej, tylko dojazdowo nie wiem, jakbyś miała :D Ale za rok na pewno też jadę, więc się spiknijmy :D

    Takie scenki będą na bank, a nawet lepsze :D Może ich łączyć nienawiść do taco z naprzeciwka, żeby jakiś punkcik zaczepienia był. No i niech tylko ktoś spróbuje im się wtryniać w kłótnie xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Trójka, bo z klasy jesteśmy jednej i nas to kręci, tylko jedna koleżanka to w skrócie mówiąc sierota kompletna, zero pomysłu i najchętniej to by się podpięła całkowicie pod wszystko, co z przyjaciółką mamy ustalone, a jak były meety na działce, żeby wszystko ogarnąć, to nie mogła przyjść i miała nam za złe, że bez niej wszystko robimy xD Więc jedziemy w trójkę, ale się czuję i tak jakby była nas tylko dwójka. W tym roku LBG to właściwie tylko my, jedna babka-org i jej koleżanka, więc się złożyło xD może ktoś na miejscu dołączy. I wgl to zdam Ci sprawozdanie :D

    Możemy tworzyć KP, jest już większość ustalona, więc luzik. Tylko ja muszę dojechać do domu, a dopiero za Poznaniem ciapong jest, czyli tak z dwie godziny do Bydgoszczy, także moja KP jutro może się dopiero pojawić :D A i wgl... Dostałam się na Polibudę we Wrocławiu *_*

    OdpowiedzUsuń
  27. Robienie strojów to połowa zabawy. Kitle że szpitala miałyśmy i weź to spróbuj pobrudzić, nie mówiąc o darciu materiału - lepiej zrobione niż ciuchy, które mam na sobie xD

    Dostałam się na Wydział Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki na Mechatronikę. Miała być Inżynieria Biomedyczna na Wydziale PPT, ale biologia mi nie poszła, także ten, druga preferencja z normalniejszą matematyką xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Hah, weeeeź, ja sam nie mam zielonego pojęcia o robotyce. Nie jestem w stanie nawet poprawnie nazwać bebechy w komputerze xD Więc zmyślanie pełną parą! Byleby brzmiało odjazdowo a będzie git. W końcu głupio by było, gdyby taki robot albo taki cybernetyk, określał jakąś część mechanizmu "ten tego dynks taki tego tutej wichajster" xD
    Poza tym, to nie musi być cybernetyk. Może to być postać o zupełnie innej profesji :D To z tym robotykiem to tylko propozycja jest

    Nocty out ~❤︎

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie no, pewnie, że po kosztach. Tylko weź no spróbuj podrzeć kitel, nie łamiąc palców xD I tak, turlałam się po ziemi, mokrej ziemi :D Po larpie Ci fotki mogę przesłać ;>

    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2015/08/kp-bianca-bella-please-calm-down.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, zacznę jakoś dziś jeszcze albo na przełomie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Okej, to ja się w takim razie biorę za kartę (tylko napiszę zaległe karty, o losie!). Powinnam się jakoś do jutra lub niedzieli wyrobić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem typowym humanem. :D Rekrutowałam się na UMCS i UG, na UMCS się dostałam, ale z UG mam problem... Okazało się, że przedłużyli rekrutację aż do września i teraz nie mam pojęcia, co robić. :<
    Skoro tak, to kontynuujemy nasz wątek. Ogarnę się i gdzieś niebawem (w ten weekend na pewno) powinnaś dostać odpis. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj. Bardzo się cieszę, że do mnie napisałaś. Ostatnio nie mam czasu na przeglądanie kart, bo w niedzielę egzamin, ale myślę, że mam pomysł, który mógłby Ci się spodobać.
    Po pierwsze: Low Fantasy w jakimś dużym, Europejskim/Amerykańskim mieście.
    Po drugie: mocne nadprzyrodzone posiadane przez wybraną ilość osób
    Po trzecie: relacja uczeń-mistrz/partnerska, ale w celu osiągnięcia wspólnych korzyści, nie romansu. Czy ten się rozwinie, czy nie to kwestia wątku, a nie założenia pomysłu.
    Po czwarte: Trochę gamerski klimat, bo siła bohatera zależy od jego doświadczenia bojowego.
    Ogólnie wątek skupiałby się na założeniu, że postacie posiadają jedną nadprzyrodzoną moc, której używają do zabijania demonów/potworków/mutantów, whatever. Te potworki rosłyby w siłę poprzez pożeranie zwykłych ludzi i teraz mamy dwie frakcję:
    - tych, którzy zabijają je, żeby chronić ludzi
    - i tych, którzy pozwalają im się posilić, żeby potem zabić silniejszego potworka i mieć z tego jakieś korzyści (nasze postacie żywiłyby się w pewien sposób energią zabitych potworków, a im silniejszy, tym więcej się najedzą). I co najważniejsze, te dwie frakcje ze sobą walczą z uwagi na przeciwstawne interesy.
    I jeszcze taka ciekawostka, naszych magów można by bardzo łatwo zabić, bo każdy posiada kryształ życia, niektórzy noszą go przy sobie inni ukrywają gdzieś daleko. Zasada jest jedna: szybciej się regenerują i dłużej żyją dopóki kryształ jest nienaruszony, za to zniszczenie kryształu powoduje natychmiastową śmierć. To tak, żeby walki były bardziej efektowne trochę jak w anime.
    Pomyślałam, że ten pomysł może Ci się spodobać, ale kto tam wie. Jeśli coś, to daj znać pod kartą ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak dla mnie to obojętne bo i postaci ukrywające się i biorące czynny udział pasują mi ;) Więc wybieraj co bardziej tobie pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jasne jak chcesz to zaczynaj :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jasne jak chcesz to zaczynaj :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie no mi aż wena się włączyła po tym :D mam nadzieje, że nie zepsułam :P

    OdpowiedzUsuń
  38. [Hej! Wybacz proszę, że odpisuję dopiero teraz, ale miałam drobny problem z internetem, który ogarnęłam dopiero trzy dni temu. Dzisiaj, zaraz po pracy, będę nadrabiała wszelkie zalełości. Mam nadzieję, że się nie gniewasz :D]

    OdpowiedzUsuń
  39. Argen jest absolutnie najsłodszy, strasznie mi się ta postać podoba. I podbiłaś moje serce muzyką z Disciples II. Moją kartę masz tutaj. I mam takie pytanie - czy zaproszony na dwór Argen przyzna się, że jest tylko uczniem, a mistrz zaginął, czy będzie raczej próbował zastąpić mistrza?

    OdpowiedzUsuń
  40. Inaetia to imię, które mi dawno temu fantasynamegenerators.com wypluł i tak mi się spodobało, że sobie zapisałam i czasem używam. Rozwiązuje to jeden z podstawowych problemów przy tworzeniu postaci w cRPG, jakim jest wybór imienia :D
    Nie wiem, ile razy już przechodziłam Disciples II. Jest na mojej liście ulubionych gier, do których cyklicznie wracam. I też w ogóle nie ogarniam krytyki mechanizmu rozgrywki. Według mnie jest bardzo dobry i zbalansowany.

    Okej, to w takim razie postaram się za jakiś czas zacząć ;) Coś tak czuję, że szykuje nam się świetny wątek.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow, tata grający w RPG. Obawiam się, że moi rodzice dalej uważają, że RPG to skrót od jakichś amerykańskich sił specjalnych, czy cokolwiek.
    W Disciples lubię grać właściwie każdą frakcją, jednak najwygodniej gra mi się ludźmi i elfami, bo leczenie. Ciężko się podbija zamki, jak nie ma nikogo, kto by leczył.

    Odpis wysmażony ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo dziękuje za przywitanie oraz miłe słowa ;D
    Dawno temu miałam przyjemność prowadzić coś w fantasy, ale jeśli masz ochotę- i ja się skuszę, nie zaszkodzi spróbować. Pomysłu jednak na razie nie mam, jak i dostępu do swojego komputera- ten problem zażegnam pod koniec tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  43. Wykrakałam sobie... UPC poleciało ze mną w kulki bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. W piątek mam umówionego nowego montera (obecnie piszę z telefonu). Chciałam Ci wczoraj przesłać rozpoczęcie, ale mój telefon fiksuje i powyżej pewnej ilości znaków (tak sądzę) po prostu wyłącza mi okno przeglądarki. wrrrr.

    Nie chcę, żebyś pomyślała, że Cię olałam, czy coś w tym guście. Co to, to nie. Bardzo cieszę się na nasz wątek i mam nadzieję, że mimo kiepskiego początku, nie będziesz mi miała tego za złe...

    OdpowiedzUsuń
  44. Ej, znam to uczucie, gdy pod wpływem niczym nieograniczonej weny piszę, zapełniam kolejne linie, a po fakcie, tuż przed podesłaniem, odpisu konfrontuję się z tym długaśnym kolosem, nawet nie chcąc wyobrazić sobie, co pomyśli nieszczęsny, drugi autor ― to tak na marginesie. By jednak nie odejść zbyt daleko od tematu, od razu podziękuję za powitanie, miłe słowa oraz propozycję wątku, mimo że chyba nie zdobędę się na skorzystanie z niej. Nie jestem bowiem przekonana, czy odnalazłabym się w klimacie urban-fantasy-horroru, a nie chciałabym porzucić wątku w trakcie jego trwania bądź swoimi wątpliwościami zburzyć Twoje oczekiwania lub koncepcję, przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej! Dziękuję za powitanie :) Spodobał mi się pomysł "Ofiary wojny" o ile jest on jeszcze wolny. Niedawno skończyłam czytać Rozkaz Zagłady Jamesa Dashnera, więc jestem jeszcze trochę w takich klimatach futurystycznego postapo, tego typu wątki są fajne. Myślę, że w tym pomyśle ujdzie różnica wieku, a nawet ona by pasowała - starszy, bardziej doświadczony facet, może były wojskowy, i, dajmy na to, kompletny żółtodziób :P A jak nie, to coś się wymyśli. Ja po prostu nie czuję się dobrze jak mam postać powyżej 25 roku życia, ale przecież jak drugi autor takie lubi, to okay, też da się stworzyć ciekawe story z taką parą postaci :)

    Rój Pszczół

    OdpowiedzUsuń
  46. Może być i Polska, ale jeśli masz na myśli konkretne miasto, to muszę zrobić w nim research i ogarnąć nazwy ulic etc, żeby nie walnąć jakiejś gafy. Chyba, że to nie jest istotne :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Biorę ten pomysł! I braci też biorę. Masz zaplanowane więcej szczegółów fabuły, relacji itd. czy myślimy razem?

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja jestem z Poznania, więc to miasto znam najlepiej, ale jak nie gra roli, to niech będzie Kraków, bo Wawa to meeeeh :P
    Mogli, jak najbardziej. Chociaż zrobiłabym z nich najpierw niezbyt przyjaźnie do siebie nastawionych. Mogli być zawsze rywalami na jakimś polu. Nwm, studiowali na jednym roku albo kochali się w tej samej pannie. A teraz muszą współdziałać, żeby przeżyć :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Brzmi dobrze!
    Jak rozumiem, w międzyczasie miała miejsce jakaś trzecia wojna światowa, która poszła w atom i pół globu nie nadaje się do życia, a drugie pół zeszło do podziemia i tam wymyśla coraz to ciekawsze technologie? Znaczy, to nie wynika jasno z twojego pomysłu, ale jakoś zagrało mi to w głowie. Można też trochę pomyśleć nad ideą NATO jako tej organizacji, która napędza rozwój na zachodzie i - jak to w zimnej wojnie - przeciwstawić ją wschodniej sile w postaci jakiegoś młodszego brata Związku Radzieckiego. Byłoby ciekawie, gdyby państwa jako takie na tym terenie przestały istnieć i po prostu utworzyły się dwie konfederacje byłych-państw, które z braku innych możliwości musiały utworzyć te dwie strony zimnowojennej barykady. Dookoła mogą istnieć państwa niezależne, ale dla mieszkańców terenów objętych konfliktem mogłyby one być czymś w rodzaju legendy, bo z skupieni w konkretnych, dobrze strzeżonych miejscach zwykli obywatele nie mieli możliwości podróżowania. Te pozostałe państwa mogłyby również być bardzo niechętne do potencjalnej współpracy, co tylko dodaje do ogólnego zamknięcia na świat poza daną konfederacją. Jeśli to rok, powiedzmy, 2080, to fabuła może polecieć bardzo w Sci-Fi, co mi jak najbardziej w tym przypadku odpowiada. To będzie też ciekawe pod względem, hm... społeczno-kulturowym. I tu uderzymy trochę w klimat Metra2033, jeśli te podziemne miasta połączymy ze sobą i nastawiamy pomiędzy nimi przeszkód i konfliktów. Dodatkowo, jeśli baza ma się znajdować na terenie byłej-Polski, a teraz znajduje się na właściwie niczyim terenie, to kilka lat wcześniej mogło dojść do jakiegoś złamania układów i otwartego starcia, które później przykryto jakimiś porozumieniami i ustalono stworzenie na tamtych ziemiach strefy neutralnej. NATO (albo nazwijmy to jakoś inaczej, podobnie jak ta druga frakcja powinna dostać jakąś inną nazwę) wycofało swoje wojsko, ale ZSRR-Junior nie wywiązało się do końca z umowy, bo chociaż wojsko również zniknęło, to bazy badawcze zostały zamknięte jedynie na papierze. I mogli o tym wiedzieć natowscy szpiedzy, którzy po powrocie drogo sprzedali tę informację, a swoim dowódcom przekazali, że strefa faktycznie jest neutralna i nic niepokojącego się tam nie dzieje. Dopiero działania lojalnego rządowi szpiega (który może być trzecim bratem, i możemy go zabić albo poważnie uszkodzić) dały informację o tym, że bazy badawcze wciąż działają... Albo raczej wymknęły się spod kontroli. Stąd pierwszy oddział zwiadowców (który pewnie znajdą rozwleczony po dwustu metrach kwadratowych jakiegoś laboratorium) i kolejny po nim.
    Nie mam na razie spójnego pomysłu na postać, zajęłam się bardziej myśleniem o światotworzeniu, więc jeśli wpadła ci do głowy jakaś koncepcja na twojego bohatera, chętnie posłucham i coś do tego dokminię, żeby pasowało.

    OdpowiedzUsuń
  50. No co? szczerość to podstawa, czy jak to tam szło. Nie lubię Warszawy i jej mieszkańców (przynajmniej tych, z którymi miałam kontakt).
    Hm...może ustalmy jeszcze co i gdzie studiowali. Można pójść w coś kompletnie nieprzydatnego w obliczu wojny jak i wręcz przeciwnie - np. studenci medycyny, będą wtedy wiedzieli co robić z ranami.

    OdpowiedzUsuń
  51. ja też nie :P Biologia i chemia to przedmioty, których nienawidziłam całym sercem :D
    Hm...okay, to zrobimy coś nieprzydatnego. W praktyce się nauczą opatrywac rany etc.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zero stresu ;) Baw się dobrze na urlopie!

    OdpowiedzUsuń
  53. Wracam z chwilowego urlopu, którego nawet nie zgłosiłam przez roztargnienie xD Jeśli nadal trzymasz pomysł zarezerwowany dla mnie to super ;)
    Skoro chcesz postaci czynnie biorące udział to masz xP Nigdy chyba nie tworzyłam takiej ofiary w społeczeństwie, gnębionej na co dzień, więc będzie trochę zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  54. Jasne, jasne, rozumiem. Miłego urlopowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Widzę, że Ty się teraz urlopujesz- mam nadzieje, że świetnie się bawisz!
    Ja przyszłam, z podkulonym ogonem, prosząc o wybaczenie- póki co muszę zrezygnować z naszego wątku, bo najzwyczajniej w świecie nie wyrabiam( a, o zgrozo, jeszcze nie zaczęłam wątkować ;c). Wrócę, jak tylko się ogarnę i jeszcze raz przyjrzę się Twoim pomysłom, bo chociaż mam znikome doświadczenie w takich fantasy- bardzo mi się podobały!
    Tak więc: na ten moment dziękuje i do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  56. Czyli mniej więcej mamy ogarnięty temat i zostaje stworzyć bohaterów, a później kolejne szczegóły na temat świata dopisywać już w wątkach?

    Co do bohatera, zwykle piszę starszych braci, więc chętniej dla odmiany wzięłabym młodszego, niewiele, ale jednak. Tak, żeby obaj byli w okolicach trzydziestki. Mogli też zgłosić się na ochotnika do tej misji, co da nam możliwość dopisania matki/ojca, przeklinających naszych panów na wszystkie świętości, że się tam pchają. Któryś może mieć również jakąś własną rodzinę.

    OdpowiedzUsuń
  57. No hej ^^ Tak, to byłam ja, "mieszkałam" sobie na obydwóch blogach przez jakiś czas. Ja na steampunk piszę się zawsze! A do tego połączenie z magią? No bajka... Jak mi jeszcze powiesz, że będziesz chciała stworzyć pana do tego wątku, to będę skakać pod sufit z radości *-* Masz jakieś marzenia co do fabuły, czy razem główkujemy? c:

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaj. Dziękuję i chętnie napiszę z Tobą wątek, ale nie w klimacie lost boys, ponieważ nie jest mi to świat znany. Poznam go, jeśli będziesz nalegać. Wspólna jest nam Maskarada, więc chyba najprościej będzie pójść w tym kierunku. Ale możemy kombinować dalej, może nawet stworzyć coś swojego.

    OdpowiedzUsuń
  59. Noo, to jest całkiem niezły pomysł. Tylko kim w tym wszystkim byłyby nasze postaci? Stawiamy ich po przeciwnej stronie barykady, czy robimy jakieś połączenie super złodziei? Jedna z postaci wyspecjalizowana bardziej w steampunkowych sprawach, a druga w na przykład magii żywiołów, hmm? A może masz jeszcze inne pomysły na nasze postaci?

    OdpowiedzUsuń
  60. Z tymi ściśle tajnymi oddziałami nie jest wcale tak łatwo, bo one nigdy nie są ściśle tajne zbyt długo, zwłaszcza jeśli istnieją w strukturze wojskowej. Ale oddział specjalny, który szkoli się osobno i jest jakąś jednostką doczepioną do struktury wojska Zachodu (idziemy w te proste nazwy typu Wschód-Zachód albo Koalicja Zachodnia i Związek Wschodni, żeby nie kombinować? Wtedy mamy tak naprawdę Koalicję kontra Związek i to jakoś tak... dobrze brzmi :D) jak najbardziej zadziała.
    Mój pan będzie miał trzydziestkę, więc możesz działać od trzydziestki w górę. I jeszcze - z której części Zachodu będą pochodzić? Dziwnie byłoby, gdyby wszyscy tam nagle byli białymi Anglosasami, więc możemy tu coś pokombinować.

    OdpowiedzUsuń
  61. Hej, hej! Tak o sobie tylko przypomnę, bo pewnie gdzieś ci zginęłam pośród tych wszystkich odpisów :D

    Marabelle z Ellander aka Zmora z Darkmont cierpliwie czeka na ruch Kardena

    OdpowiedzUsuń
  62. Hm... No dobra, ale warto by było mieć jakiś punkt zaczepienia, który połączy nasze postaci... Wiesz, żebyśmy obydwie nie pisały tak naprawdę dwóch oddzielnych fabuł ^^ No a tak poza tym to... Hmm... Mogę zaklepać sobie postać złodzieja, czy raczej... Złodziejki? c:

    OdpowiedzUsuń
  63. Hej, funkcjonujesz jeszcze na blogu? Bo nie wiem czy trzymać dalej kartę czy ją usunąć

    OdpowiedzUsuń
  64. Hej co z naszym wątkiem? Piszemy go jeszcze czy mogę usunąć kartę?

    OdpowiedzUsuń
  65. Hej co z naszym wątkiem? Piszemy go jeszcze czy mogę usunąć kartę?

    OdpowiedzUsuń
  66. Doskonale cię rozumiem, teraz też mam niezły nawał tego wszystkiego, a zaległości w odpisach się zwiększają i zwiększają. Jednakoż w weekendy mam trochę oddechu i aż mnie wena ponosi :D
    Zła nie jestem, no co ty, wytrwale czekam, chciałam się tylko upewnić, że gdzieś nie zniknęłaś <3

    OdpowiedzUsuń
  67. Nooo super to się ciesze :D więc nie usuwam KP :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Jak najbardziej nadal aktualne. Wybacz, że musiałaś tyle czekać w niepewności, ale leżałem sobie w szpitalu i się kurowałem dość długo, więc nie miałem jak nawet powiadomić o urlopie przez brak dostępu do internetu.
    Jaką osobę z branży zamierzasz zrobić? Sądzę, że to dość istotne, żebym wiedział jak rozpocząć wątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Hej! Bardzo przepraszam, że odpisuję dopiero teraz - jakoś nie patrzyłam na moją KA, a potem miałam urlop z powodu kampanii wrześniowej :( Ale już jestem! Tak, w porządku, że być ekonomistą. Mój może być studentem finansów, żeby łączyła ich uczelnia/wydział chociaż. Tak, możemy zaczynać pisać KP, jak tylko poodpisuje i znajdę jakąś ładną facjatę to zacznę tworzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Niemcy brzmią super! Możemy zrobić jakiś miks z innym krajem (myślę nad wizerunkiem Aidana Turnera, o ile znajdę dobre foto, więc może być coś bardziej południowego), ale byliby obywatelami... Niemieckiego Okręgu Koalicji Zachodniej... Czy coś :D

    godless wylogowana, bo sprawdza czasem mapy z pokemonami, a nie chce dostać w oko banem

    OdpowiedzUsuń
  71. Cześć. Piszemy jeszcze, czy nie masz już ochoty?

    OdpowiedzUsuń
  72. Z Corvo nie widziałam :o jak ja mogę nie wiedzieć? :o chociaż ostatnio sprawdzałam, a jak szuka się na yt, to wyskakują te fanowskie i w pewnym momencie już nie wiesz, co oglądasz xD
    I widzę takie piękne komiksiki. Są cudowne, R. jak zawsze w punkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. A to jednak widziałam z Corvo, tego drugiego nie. Mało już brakuje <3

    Co do wątku, to powoli zaczęłam odpisywać, ale niestety padł mi laptop i teraz trochę zamie jego naprawa :(

    OdpowiedzUsuń
  74. Dzień dobry!
    Widzę tyle Assassin's Creeda, że nie mogę nie spytać o wątek. I to najlepiej w tym właśnie uniwersum, albo po prostu coś gamerskiego, bo trudno o kogoś chętnego do czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  75. Hm, w Heroesy grałam nałogowo, ale nie fabularnie, więc jeśli idzie o uniwersum i historię jednostek to wiem dużo, ale poza tym średnio. Choć wgłębienie się nie będzie dla mnie bynajmniej problemem. W resztę nie grałam. Więc jeśli dokształcanie się z drugiego źródła ci nie przeszkadza, to możemy.
    Jeśli nie, to muszę spytać: grałaś może lub orientujesz się w historii LoLa?

    OdpowiedzUsuń
  76. Hm, a Life is Strange? Deponia?
    Jeśli nie to nie ma co kombinować, dokształcę się w Heroesach.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ajjj, ja bym mogła napisać herosowo z Sandro, jego nawet co nieco znam, ale teraz spojrzałam w twoje pomysły i pisnęłam (nieco za głośno, obudziłam siostrę D=). Zauważyłam Lost Boys, a to, ex aequo z Co robimy w ukryciu mój ulubiony film z wampirami i chciałabym spytać, czy może miałabyś ochotę się na to przerzucić? Bo mam diabelską ochotę na coś takiego.
    A jeśli nie, to proponuję oprzeć wątek na Sandro.

    OdpowiedzUsuń
  78. Hej tworzymy jeszcze ten nasz wątek czy nie? Bo chciałabym wiedzieć:P

    OdpowiedzUsuń
  79. Jak bardzo piękny jest ten filmik, to nawet nie mogę wyrazić. Obejrzałam chyba z pieć razy, tak jestem pod wrażeniem O:

    OdpowiedzUsuń
  80. Jak się w końcu dowiemy, co to się tam dzieje, to jak najbardziej! Ja to głównie czekam na tę historię, bo z pierwszej części wielbię <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Wiesz co niestety muszę zrezygnować z naszego wątku bo już od dłuższego czasu nie dostałam odpowiedzi co dalej...

    OdpowiedzUsuń
  82. Wysyłaj, nie krępuj się. Po to tu jestem, żebyśmy mogły razem cieszyć się tak dobrą grą, jaką jest Dishonored <3

    OdpowiedzUsuń
  83. Myślę, że nieco chętniej poprowadzę bohatera A, ale się nie ograniczam i w razie czego mogę się wymienić :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Matko bosko... Co to... Co to się stanęło że Cię nie zauważyłem wcześniej? Przejrzałem sobie Twoje propozycje i jestem pod wrażeniem, że odnalazłem drugiego gamingowego świra tak podobnego do mnie <3

    Podoba mi się pomysł z Outlastem i Manhuntem. Bardziej nawet Manhunt. Ale aktualnie jestem w pracy, jak wrócę do domu to pomyślę bardziej co i jak. Na razie wstępnie jestem zainteresowany tym drugim. Może jeszcze przy okazji na coś wpadnę.

    OdpowiedzUsuń
  85. Witam Ciebie,
    co my właściwie robimy z naszym wątkiem? Bo tak nic nie odpisujesz, to się rozciąga, trwa i trwa, i w sumie z takimi przerwami to trudno w ogóle jakoś sensownie się w to wczuwać.

    OdpowiedzUsuń
  86. Nawet nie mów. Teraz to już nie wiem sam czego bym chciał :D Za dużo fajnych pomysłów. Ale myślę, że klimat zaszczucia z Manhunta jest ciekawy. Ale ja bym to jeszcze uzupełnił o coś. Ileż można opisywać brutalne sceny zabijania bliźniego długopisem? Jakiś nadrzędny cel czy coś? Bo samo przetrwanie nie do końca do mnie przemawia.
    Wątek na podstawie Fable o dwóch herosach również jest ciekawy. Motyw drogi, wspólne obozowanie i budowanie relacji z drugim towarzyszem od czasów dzieciństwa w akademii. Fajnie, fajnie.
    O Deusie nie wspomnę, kocham cyberpunk :D

    Pomyślę i dam Ci znać wieczorem lub jutro.

    Ściskam i kisskam
    M.

    OdpowiedzUsuń
  87. Co Ty tu masz za piękne arciki mi powiedz? Nie no, nie mów - wiem przecież. Na jak długo giniesz z dishonored 2? hahah

    OdpowiedzUsuń
  88. No i zobacz jak od mężczyzn można oczekiwać słowności. :D
    Musiałem dokonać brutalnego losowania i wybrać jeden wątek. Trafiło na Manhunta jednak.
    Lecz troszkę nie podoba mi się motyw jednego głównego bohatera. Wolałbym jednak byśmy oboje się w tym uzupełniali. Zaproponowałbym również lekką zmianę w pomyśle.
    Czas akcji zamieńmy na lata dwudzieste-czterdzieste XX wieku. Miejscem akcji może być to całe skorumpowane miasteczko, najlepiej odizolowane. Polowanie na bohaterów również niech zostanie, ale niech to będzie nie tyle na tle rozrywkowym, a na tle religijnym. Przykład?
    Dwójka przypadkowych ludzi równie przypadkowo trafia do jakiejś dziury. Pierwsze chwile wydają się nie wskazywać nadchodzącej masakry. W końcu jednak miejscowi postanawiają rozprawić się z turystami. I zaczyna się krwawa walka o życie, gdzie dwójka bohaterów musi połączyć siły, gdyż nigdzie indziej nie mogą oczekiwać pomocy.

    Podobne wątki proponowałem już kilkukrotnie, ale jakoś nigdy nie wypaliły, więc może teraz? :D

    M.

    OdpowiedzUsuń
  89. Jenna jest cudowna! Szukałam zdjęcia, które mogłabym dorzucić do karty i napatoczyło mi się właśnie to. Nie wahałam się ani sekundy <3
    (polecam też, by łatwo i przyjemnie ukazać entuzjazm w konwersacji pisanej)

    OdpowiedzUsuń
  90. Cześć :)
    Wpadam zapytać, czy coś dalej piszemy czy rezygnujemy z tego wątku naszego.

    OdpowiedzUsuń
  91. Uwielbiam czytać komentarze od Ciebie. Są takie urocze ekspresyjne i pełne zawartych emocji, hahah. Jednak zupełnie się nie dziwię!
    Ja jeszcze muszę sporo nadrobić, ale bardzo chętnie skorzystam z możliwości wysłania naszej dwójki do innego miejsca, niż pub. Także odpisuj, to może po kilku latach tam dotrą, hahahahah :D

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja o Overwatchu zawsze chętnie pogadam/popiszę, więc spoko :D Ale owszem, strasznie mi się ten short podobał, bo jakoś tak Reapera przedstawiał milej. Tak naiwnie, w końcu zupełnie nie ogarnął, co robi Sombra. Chociaż chciałabym, żeby mieli relację uczeń-nauczyciel, to też by cudne było.
    A co do wątku, to mi obojętny wiek, współczesność brzmi fajnie. Tylko gdzie prowadzimy?

    I jeszcze: przepraszam, że tyle mi to zajęło, miałam duży problem z czasem, ale już się melduję.

    OdpowiedzUsuń
  93. Przepraszam, że tak długo musisz czekać na odpis. Ostatnio trochę się pogubiłam, a nie chciałam wysyłać byle jakiego odpisu. Za bardzo lubię nasz wątek.
    Dziś wyjeżdżam i mam nadzieję, że będę miała dostęp do internetu - postaram się odpisać najpóźniej do końca weekendu.
    Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Jeeej, tym razem to ja opóźniłam, ale myślałam, że odpisałam na ten Twój komentarz. Chyba mam zaniki pamięci o.O
    Mogłybyśmy spróbować jakąś obyczajówkę, jeśli masz ochotę poeksperymentować (bo dla Ciebie to chyba będzie eksperyment?). Tylko teraz problem w tym, aby wymyślić coś konkretnego :D Chyba, że masz jakieś tam swoje marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  95. Szczerze mówiąc, to tak średnio, nie zachwycił mnie ten pomysł jakoś specjalnie, choć jakiś tam potencjał pewnie ma.

    OdpowiedzUsuń
  96. Dobrze, że to Corvo, a nie Emily xD

    OdpowiedzUsuń
  97. Cześć, pamiętasz o tym naszym wątku czy chociaż jego zarysie? :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Jeszcze raz się przypomnę xD
    Bo kocham ten wątek XD i w ogóle lubię z tobą pisać bo zmuszasz mnie do eliminacji skrótów XD

    OdpowiedzUsuń
  99. Wiem coś o tym, ja też piszę magisterkę XD
    Mój promotor mnie wielbi bo uwielbia mój styl... ale i tak podejrzewam, ze upiecze sobie ciasto z moich sproszkowanych kości jak mu nie oddam do końca stycznie 3 rozdziału XD
    Nie przejmuj się za bardzo. Wiem, że każdy ma swoje sprawy :) Poza tym, chyba się przyzwyczaiłem XD

    OdpowiedzUsuń
  100. Haha, spoko, zdarza się :D Ja bym została na tym szkicu ;P Tylko w sumie wiek; myślę, że mój bohater wyglądałby na dwudziestokilkulatka. I robiłabym już karty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybka poprawka: zrobię go na dziewiętnastolatka, bo nie ma tam żadnej sensownej szkoły :D

      Usuń
    2. Karta: http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2016/04/kp-i-want-to-feel-my-life-still-belongs.html
      Wybacz, że aż tak sztampowa.

      Usuń
  101. Wow, jakie cudne arty na górze! Dziękuję za przywitanie i oby się spełniło dobre pisanie z autorami :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Oj tam, jak będą kontrastować to będzie się lepiej pisało! :D Może tak ściągając trochę z filmu na jakiejś imprezie? Ja mogę zacząć, bo w końcu twój pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Tylko ostrzegam, że wątpię, żeby mi się dziś udało, bo mam trochę zaległości po świętach. ;) Ale jutro, pojutrze najpóźniej będzie gotowy.

    OdpowiedzUsuń
  104. Cześć cześć. Przyszłam z pytaniem, czy jeszcze pamiętasz o naszym wątku :3

    OdpowiedzUsuń
  105. Dziękuję Ci bardzo, ale nigdy nie wiem czym się tak zachwycasz, bo twierdzę, że piszesz lepiej ode mnie :D W ogóle zaczęłam zastanawiać się nad zdolnościami Larisy i tak sobie myślę, że chyba lepiej by było, gdyby były związane własnie z tym, że jest medykiem. To malarstwo mnie jakoś nie przekonuje :/

    OdpowiedzUsuń
  106. Hej, dziękuję za powitanie (nie za mało, trzy mi wystarczą do jarania się tym, że tak miło ^^) i za zaproszenie. Napisałam w swojej KA, że wolałabym nie zaczynać kryminału ale twój American Dream? bardzo mi się spodobał. Muszę obejrzeć ten dokument ale jakbyś miała ochotę mnie troszkę poniańczyć w sprawach prowadzenia kryminałów i jeśli wątek jest nadal wolny to ja jestem bardzo chętna.

    OdpowiedzUsuń
  107. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć czas na Mistrzów weekend, wtedy będę mogła pewnie trochę więcej powiedzieć o moich pomysłach.
    A jeśli ty też zaczynasz dopiero pisać kryminały to pouczymy się od siebie nawzajem (przynajmniej nie będę się czuła laikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Teraz ja troszkę się zapomniałem ze wszystkim i nie patrzyłem w ogóle na swoją KA przez dłuższy czas :D
    Cóż, wątek jaki Ci przedstawiłem jednak zdążył się rozpocząć z kimś innym w tak zwanym międzyczasie. Nie ma sensu więc dublować tego samego pomysłu.
    Na inny zaś jakoś nie mam weny, kompletna pustka w głowie. Mam wrażenie, że ograłem już wszystko co możliwe. Przejrzałem Twój pomysłownik, ale jedyne co wiem to to, że mam już wystarczająco gier komputerowych w życiu, żeby jeszcze pisać w ich świecie RPG :D
    Jak wymyślę coś autorskiego, wyjątkowego i wciągającego to się odezwę.

    OdpowiedzUsuń
  109. Dziękuję bardzo za miłe słowa powitania:) ślub za pół roku, ale jestem osobą, która wszystko załatwia na ostatnią chwilę i teraz biegam jak szalona w poszukiwaniu pozostałych rzeczy. :) Obyczajówki nie są źle. Jak ma się dobry pomysł to naprawdę super się to pisze. Żeby nie było zbyt cukierkowo , zawsze można dorzucić jakieś dramaty. Możemy napisać coś o romansie z dużą różnicą wieku albo jakąś patologię typową. Do wyboru do koloru.
    BiałaGwiazda

    OdpowiedzUsuń
  110. Kochana, wybacz, że kazałam czekać Ci tak długo. Gdzieś po drodze chyba zgubiłam Alaina i nie potrafię go odnaleźć (wciąż jest moim dzieckiem, wciąż go kocham). Chyba musimy zakończyć nasz wątek. :c
    Wiem, że będę się za to smażyć w piekle, naprawdę przepraszam. :< Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz!

    OdpowiedzUsuń
  111. Naprawdę bardzo, bardzo przepraszam. Jest mi strasznie głupio.
    Bardzo możliwe jest, że wena jeszcze kiedyś powróci (zazwyczaj w najmniej odpowiednim momencie).
    Ja Tobie również życzę powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  112. Sukienka zamówiona, więc to już połowa sukcesu. :)

    Co do pomysłu, to nawet jest niecodzienny jak na obyczajówkę, ale jak najbardziej jestem zła. Walka o najbliższą osobę, próby jej ratowania, a przy tym spełnianie marzeń... może z tego wyjść naprawdę coś dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  113. To dobrze, dobrze. Cieszy mnie to bardzo, bo zaczynałam się zastanawiać, na co jej to malowanie. Chociaż może któregoś dnia Larisa będzie miała taki kaprys, że wybierze się po te farby, a Reiner będzie ją musiał wyciągać z kłopotów i głupoty :D

    OdpowiedzUsuń
  114. Jeszcze się upewnię, wolisz tego chorego przyjaciela, tak? Mi to szczerze mówiąc bez różnicy, ważne żebyś Ty się dobrze czuła w trakcie ego obyczajowego pierwszego razu ( haha, ale dziwnie to zabrzmiało :D)

    OdpowiedzUsuń
  115. Nie ma problemu, mogę zrobić tego śmiertelnie chorego. Tylko zastanawiam się co to by mogło być? Białaczka, stwardnienie rozsiane?

    OdpowiedzUsuń
  116. To może zostańmy przy tym "bezpieczniejszym" stwardnieniu rozsianym, żeby też jak najbardziej to urealnić.

    OdpowiedzUsuń
  117. Cześć! Dziękuję za miłe powitanie.
    Co do wątków, szczegółowo przejrzałam pomysły, ale niestety w niczym się nie odlazłam. Jednakże napisałabym coś w klimatach Fantastycznej czwórki, Marvela.

    OdpowiedzUsuń
  118. Nie, no 30 lat będzie spoko, tym bardziej, że mam już kilku studentów, więc wystarczy. :) Poza ty, trzydziestoletni facet mógłby mieć karierę przed sobą, kochającą kobietę, a choroba wszystko by mu po kolei odbierała.

    OdpowiedzUsuń
  119. Witam. Ja również kojarzę!
    Nastolatkowanie jest fajne, szczególnie jeśli chodzi o Wiedźmina i wszystko, co z nim związane. Wiem dokładnie co czujesz, bo też tak mam (wcale nie posiadam całej kolekcji wiedźmińskich gadżetów, łącznie z toną plakatów i kompendium wiedzy o uniwersum - to dopiero jest nastolatkowanie). :D
    Męsko-męskie to jedne z moich ulubionych, dlatego zawsze chętnie się na jakiś zgodzę. No a pomysłów chętnie wysłucham. :)

    OdpowiedzUsuń
  120. No to weź może dawaj sygnał, ze po prostu szukasz i dasz znać, jak znajdziesz, bo ja tak siedzę potem, widzę, że piszesz do innych i mi smutno, że zostałam olana... ;C
    Nie mam nic przeciwko filmom, sama się czasem inspiruję. No, to co tam obejrzałaś, co Cię natchnęło? Tylko błagam, niech to nie będzie nic o śmiertelnych chorobach, rakach i innych takich, bo nie cierpię takich tematów. A jak oglądam taki film, to się zwykle męczę niemiłosiernie :D

    OdpowiedzUsuń
  121. Miało być Trzech Króli, to było! Nikt nie powiedział, o kogo chodzi. :D Normalnie można by tu założyć całą wiedźmińską rodzinę. :D
    Pierwszy pomysł, mimo że z Fable nie miałem styczności, brzmi fajnie i myślę, że coś by z tego wyszło. Doedukowałbym się na temat uniwersum.
    Drugi też brzmi interesująco, więc ciężko mi się zdecydować (i oczywiście filmu nie widziałem, więc znowu doedukowanie się obowiązkowe). :D Chociaż myślę, że moglibyśmy spróbować tego pierwszego, z przygodami. :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Co racja, to racja, byli troszkę irytujący. :) Sablinova to chyba jednak nie moje klimaty, niestety. Klimaty Marvela są bardzo rozległe i doszłam do wniosku, że mamy zupełnie różne upodobania w tej kwestii, więc boję się, że nic sensownego nie wyklujemy w kwestii superbohaterów. Od dawna nie gram w gry, ponieważ nie mam na to czasu, więc tutaj też zbytnio nie ma zaczepienia. Możemy spróbować jakieś obyczajówki albo czegoś przyszłościowego, badania naukowe, ściśle określone zasady życia itp.

    OdpowiedzUsuń
  123. Kurczę, to rzeczywiście poszłaś w taką typową obyczajówkę, wręcz ckliwą jak dla mnie :D A "Love, Rosie" oglądałaś może? To bym była w stanie przerobić na potrzeby wątku ^^.

    OdpowiedzUsuń
  124. Haha, bez obaw, nic się nie stało! Wiem o co chodzi. :D Nie spotkałem chyba jeszcze żadnego osobnika płci męskiej.
    Grywasz może w Gwinta? :D W sensie, że tego, co ostatnio Redzi stworzyli. Bo jeśli nie, to gorąco polecam. Mi się udało dostać do beta testów, ale ostatnio jakoś leżało wszystko odłogiem i mi się nie chciało.
    Kurde, to dobre pytanie. Zawsze uparcie idę w stronę wojownika i walki w zwarciu, ale ostatnio Skyrim zaczął mnie przekonywać, że czary potrafią uratować cztery litery. :D

    OdpowiedzUsuń
  125. W takim razie liczę na to, że będę kiedyś mieć przyjemność coś z nimi napisać. :D Chociaż jeszcze 2-3 wątki i chyba poprzestanę na tej ilości, żeby też za dużo na głowę nie brać, bo wiadomo, że wena bywa kapryśną przyjaciółką.
    Gamescom - moje niespełnione marzenie. :D No i jeszcze E3, i nasze lokalne PGA (na które swoją drogą muszę się w końcu wybrać). Mogę spytać gdzie pracujesz? :P
    W sumie mag bojowy brzmi kusząco, może w jakimś stopniu zbalansuje to moje rozdarcie pomiędzy magiem a wojownikiem.

    OdpowiedzUsuń
  126. Jak najbardziej odpowiada mi Anglia i zaraz zabieram się za swojego super pana. :)

    OdpowiedzUsuń
  127. Eeeej, ja tam lubię dziwaczne stare filmy i Schwarzeneggera :D
    No i cóż, obejrzane, czy nie było Ci dane wczoraj? :)

    OdpowiedzUsuń
  128. Właśnie skończyłam swoją kartę. :) http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/01/kp-ostatecznie-dla-nalezycie.html

    OdpowiedzUsuń
  129. Cieszę się, że karta się podoba. :) Nie musisz się spieszyć, ja grzecznie poczekam. :) I liczę na to, że najlepszy kumpel go nie porzucić, w końcu ktoś musi mu pomóc spełniać jego zachcianki:)

    OdpowiedzUsuń
  130. Haha, taką przyjaźń się ceni :D

    OdpowiedzUsuń
  131. Miejsce na wątki mam zawsze, o to nie ma co się martwić. Pozwoliłam sobie pobawić się w archeologa i przejrzeć też poprzednie Twoje karty, no i dokopałam się do pięknej perły - wspomniałaś, że nieobce Ci jest uniwersum L5K. I teraz moje pytanie, czy byłabyś może skłonna pisać w tym uniwersum? Bo co tu ukrywać, mam na nie dużą ochotę, a autorów, którzy w ogóle o nim słyszeli jest hm... zgodnie z moją wiedzą na razie dwoje.

    OdpowiedzUsuń
  132. E tam, wątek jak wątek :D

    Oczyściłem sobie głowę z kilku spraw, teraz mam potrzebne zasoby mocy obliczeniowej, aby pomyśleć na poważnie. Raz jeszcze przejrzałem Twoje pomysły. Wytypowałem kilka opcji. Manhunta jak mówiłem muszę sobie odpuścić bo już mam wątek w podobnych klimatach.
    Grałem w Pizza Syndicate, świetny kawałek gry. Ale jakoś nie widzę siebie na tę chwilę w komedii. Cały czas trzyma mnie klimat noir. Poza tym pomysł z własnym biznesem, który jest przykrywką dla brudnych spraw... Gdyby to dobrze przemyśleć...

    Fable-owy pomysł również mnie zaciekawił. Ale to znów będzie trochę słodka baśń bo nawet będąc złym to się tego bardzo nie czuje :D Grałaś w Darkest Dungeon? Jeśli już to taki klimat by mi pasował. Choć może mylę się co do Fable, jedynki nie przeszedłem, nawet w połowie jej nie skończyłem zdaje się.

    Wątek z psychopatą mógłby być ciekawy! Pytanie jak to widzisz? Jeden gracz steruje świrem, a drugi ofiarą? Czy oboje mają być ofiarami, a świrem sterujemy fifty fifty? Wiem, że dopiero rodzisz ten pomysł, ale a nuż jakaś eureka będzie.

    Ogółem na chwilę obecną najwyraźniej widzę wątek Fable, choć jak mówię. Zróbmy z niego wersję +18 i myślę, że będzie dobrze.
    Ale jestem problematyczny i niezdecydowany, co? :D

    Jakie pomysły? Im bardziej szalone tym lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  133. Och, on jest genialny! Kogoś takiego Mattowi zdecydowanie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  134. Tak możemy od tego zacząć, Matt może być załamany, bo dajmy na to, dzień wcześniej zostawiła go narzeczona. :)

    OdpowiedzUsuń
  135. Haha :) Tak jestem gotowa, jak najbardziej :D
    Hm, zaczęłabyś? Bo mam jeszcze dwa odpisy do zrobienia. ( ładnie prosi i robi oczy, jak kot ze Shreka *.*)

    OdpowiedzUsuń
  136. Żeby móc odpowiedzieć na Twoje pytania musiałbym obejrzeć wszystkie wymienione przez Ciebie filmy prócz "Masakry", a to może mi chwilę zająć. Tak, nie oglądałem klasyków slasherów, przyznaję. Ogólnie im większy klasyk tym mniej chętnie chcę się z nim zapoznawać. Natura hipstera :D

    Ale to nie szkodzi bo wątek w klimatach Darkest Dungeon pasuje mi o wiele bardziej! Czyli dwójka jakiś żądnych przygód ludzi nawiedza jakąś zrujnowaną wieś, gdzie zło i plugastwo hasa sobie po ziemiach, gdzie kiedyś powiewało złociste zboże na wietrze? Żeby nie zżynać z Lochu to możemy pokusić się o jakąś świątynię z rozległymi katakumbami. Fajnie by było gdybyśmy wplątali w to motyw odbudowywania wioski. O, i uwydatnić ten cały proces niszczenia psychiki jaki był w grze. W sensie przychodzisz jako pewny siebie świeżak, im więcej wypraw odbędziesz to coraz bardziej popadasz w szaleństwo, ale jednocześnie stajesz się skuteczniejszy w walce z siłami zła. Nasi bohaterowie również nie muszą być ckliwymi aniołkami :D
    Nie muszą być wcale powiązani z miejscówką jak w grze. Mogą po prostu być najemnikami najętymi przez jakiś duchownych czy właściciela ziemskiego. Ewentualnie jakiś mieszkaniec wioski który jest wójtem może obiecać przejęcie władzy nad ziemiami jeśli się je oczyści ze zła. Więc wyszedłby motyw rywalizacji, która może się skończyć nawet brutalną walką między bohaterami gdzieś w sercu lochów. Co sądzisz? :D

    Ja również miałem krzyżowca kleptomana... Ale absurdalnie miał i bojaźń bożą więc musiałem ulepszyć kościółek by bez względu na wszystko mógł sobie rozładować stres modlitwą. Niestety stał się moim ulubionym bohaterem więc byłem do tego zmuszony :D Ale sikam z podniecenia jak słyszę głos narratora <3

    OdpowiedzUsuń
  137. Aww, smuteczek. Ale jeśli zmienisz zdanie z L5K to daj znać, ja mogę pizdyliard wątków w tym uniwersum wymyślić, I shit you not.

    OdpowiedzUsuń
  138. NIGHT, PO PROSTU WIELBIĘ CIĘ ZA TO! Znalazłam raz z tego filmik, ale facet robił wszystko na oko, a tu takie rzeczy...

    Weekend spędzam z dishonored, walić sesję, walić projekty!

    OdpowiedzUsuń
  139. Choroba mnie trochę rozłożyła, ale powracam i ostatecznie nie wiem, co dalej :D Mogę jako taki plan przedstawić trochę zainspirowany właśnie filmem, bo trochę pozmieniałam i jakoś to wyszło w mojej głowie, albo możemy dalej szukać filmu :) Niekoniecznie ograniczając się do ckliwych obyczajówek :P

    OdpowiedzUsuń
  140. Na razie mam tyle poleconych rzeczy z różnych dziedzin, że do końca życia mi czasu nie starczy na ogarnięcie wszystkiego :D Ale jak się trochę tego pozbędę to zapukam do Ciebie bo w sumie lata osiemdziesiąte lubię. Wychowałem się na filmach akcji z tych lat :D

    Ściana brutalnego realizmu dla nieopierzonych bohaterów brzmi świetnie. Znaczy dla mnie jako gracza, nie dla naszych bohaterów. Poza tym wszystko jasne dla mnie. Tylko jeszcze jedna kwestia, do tej całej walki doprowadzamy po ich pierwszym spotkaniu jak już kręcą się w lochach i licząc wzajemnie, że ich jedyny towarzysz weźmie i się zgubi i zginie zostawiając całą nagrodę dla jedynego bohatera? Czy przez dłuższy czas grają koleżeńsko, a potem kiedy stres osiągnie maksimum zamiast walczyć razem to rzucą się sobie do gardeł?

    Poza tym chyba możemy brać się za postacie. Masz jakieś plany na konfigurację naszej dwójki? Ciężko będzie podzielić się klasami z DD żeby dwie postacie mogły wspólnie ogarnąć wszystko, ale powinniśmy dążyć do jak największej uniwersalności każdej postaci jednocześnie zostawiając furtkę do typowych zagrań drużynowych typu "Sam nie dam rady bo druga osoba musi użyć zaklęcia, a ja nie umiem czarować". Ale przydałoby się finalnie żeby nasz duet radził sobie i w zwarciu i na odległość i z magią. No i takie sprawy jak obozowanie i poruszanie się po lochach również są ważne. :D
    Ze swojej strony jestem otwarty na różne charaktery i klasy. Jak masz jakąś koncepcję na swoją postać to ją przedstaw, a ja się dostosuję bez większego problemu.

    Ja nic nie wiem o dodatkach. Jak się kilka tygodni temu pewny siebie wyłożyłem w tych lochach gdzie są wodne stwory to już do tej gry nie wracam. Wypuściłem świeżą drużynę, żeby wyekspić nowe klasy, rzuciłem im do pomocy jednego wysokolevelowca. No i tylko ten wysokolevelowiec się uratował... Po dwóch bitwach zaraz po wejściu do lochów :D Reszta ekipy miała się leczyć ze stresu i teraz mam problem bo wszyscy zestresowani i nie mam kogo wysłać.
    Dark Souls to już w ogóle odjazd. Świnie w zagrodzie mnie zabijały...

    OdpowiedzUsuń
  141. Cześć!
    Po pierwsze bardzo dziękuję za miłe powitanie, no i za bycie pierwszym komentarzem pod moją kartą, która wyszła jaka wyszła. I przede wszystkim cieszę się, że Anthony się podoba. To moja pierwsza postać na blogosferze, a wiadomo, że pierwsze wrażenie jest z reguły najważniejsze. Lubię konkrety. :)
    Co do studiów, to naprawdę mam wątpliwości, bo jest chęć, ale zapał do nauki raczej słomiany. Za dużo tego wszystkiego na raz.

    Przejrzałem Twoje pomysły i najbardziej przemówiły do nie trzy z nich: psychopata (jaki zbieg okoliczności, biorąc pod uwagę moje ciche upodobanie do tworzenia dziwnych postaci), Mamma Mia! (miłość nie tylko do pizzy, ale też do piosenki i filmu pod tym tytułem), no i MJ-12, który jak widzę dopiero rozwijasz.

    OdpowiedzUsuń
  142. Konkrety są najlepsze, bo jak za dużo zawiłości to ciężko się odnaleźć i wyłuskać te najważniejsze i najpotrzebniejsze informacje o postaci. :)

    Generalnie co do psychopaty to wszystkie Twoje propozycje mi się podobają, sam nawet mam jeden w głowie. Jest on oparty na opowiadaniu "Daughter's drawings" tak naprawdę nieznanego jeszcze autora. Chodzi tu o to, że małżeństwo z dziećmi wyjeżdża na objazdowe wakacje i w drodze do domu (o ile dobrze pamiętam) zatrzymują się na jakimś, krótko mówiąc, zadupiu w barze. W trakcie jedzenia ich samochód zostaje przeszukany, ale znikają jedynie dziecinne obrazki córki. I potem cała fabuła polega na tym, że on po kolei podrzuca te rysunki do ich domu, ale dorysowuje na nich siebie, czającego się na dziecko. Kupuje nawet psa, do którego rodzina się przywiązuje, ale ostatecznie go morduje. No i jak się pewnie łatwo domyślić w końcu porywa samo dziecko. Ogólnie całość jest dostępna na jego stronie, gdybyś była ciekawa: https://nickbotic.com/ . Czyta się dość szybko.

    Co do wątku Mamma Mia, to myślę, że mogłaby być super zabawa, bo wydaje się dość luźny. :D

    OdpowiedzUsuń
  143. Ja bym chyba poszedł w stronę całkowitych świeżaków. :D Może ze względu na brak wiedzy w tym temacie biznes by odrobinę kulał, więc wpadliby na "genialny" pomysł wplątania się w interesy z mafią, żeby zganiać więcej kasy.

    OdpowiedzUsuń
  144. Oczywiście, że mam ochotę, najwyraźniej chyba nie dostrzegłam twojego wcześniejszego odpisu. Przepraszam. :/
    Myślę, że wolałabym raczej jakąś utopie, kontrolowane społeczeństwo, a przy tym intrygi rządowe.

    OdpowiedzUsuń
  145. Dziękuję ślicznie za przywitanie!!
    Oczywiście jestem chętna na wątek, z tego, co mi podałaś, najbardziej podoba mi się ten ostatni, o robotach-replikantach. Tyle tylko, że bym go nieco zmodyfikowała, bo ta farma wydaje mi się aż nazbyt odstająca od rzeczywistości :D Zrobiłabym za to coś podobnego, tyle tylko, że... bohater A mógłby być jakimś niezmiernie inteligentnym człowiekiem, który, ze względu na to, iż urodził się w biednej rodzinie, wcześniej nie miał szans na rozwinięcie skrzydeł. I kiedy ostatecznie udało mu się opuścić dom rodzinny, pójść na studia, może znaleźć pracę, rozpoczęłaby się rewolucja - roboty, dostrzegając władzę jaką posiadały nad ludźmi, zdecydowały się ich wyeliminować. A nasz bohater, pragnąc uchronić się przed wojną, zacząłby udawać, że jest jednym z nich. I mógłby na przykład ukrywać się z jakąś grupą robotów, do której należałaby także bohaterka B. I po jakimś czasie dowiedziałaby się o tym, kim on naprawdę jest, etc etc. Co o tym sądzisz? Taki mam pomysł na połączenie naszych propozycji :D

    OdpowiedzUsuń
  146. Jakoś nam to wszystko opornie idzie, z takimi przerwami :D

    OdpowiedzUsuń
  147. Dzięki za nazwisko pana i za powitanie, a na wątek zaproszę w wolniejszym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  148. Tak nieśmiało tylko zapytam, co z naszym wątkiem?

    OdpowiedzUsuń
  149. Pyszczku... ja tu usycham z tęsknoty...

    OdpowiedzUsuń
  150. Nie, nie wszystko jest w porządku. :) Oczywiście, że dalej chcę wątek kontynuować. Tak tylko pytałam co się dzieje z Tobą :) Więc, z niecierpliwością czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  151. Nie no spokojnie. Wyrozumiały że mnie człowiek. :) a znajdę Cię znajdę tylko do domu z pracy muszę wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  152. A i owszem, wymieniłem Stalkera :D Masz ochotę na jakiś wątek w tym klimacie? :D

    OdpowiedzUsuń
  153. Pozwalam :D tylko uprzedzam, że jestem sobie w trakcie przypominania uniwersum :) Mam nadzieję, ze nie będzie ci to jakoś przeszkadzać. Bo jeśli tak, to najwyżej odezwę się kiedy odświeżę sobie coś z uniwersum.
    Ale no nic. Jakieś pomysły odnośnie wątku? Burza mózgów na mailu or coś takiego?

    OdpowiedzUsuń
  154. Ja właśnie również na jego widok przedawkowałam cukier, kocham lisy i wszelkie lisopodobne stworzonka. <3 Może i się wystraszyli, ja tam nie wiem; w internecie nie widać mojego smarkatego, niewinnego wyglądu, więc może wychodzę na groźną!
    Och, rany, ten pomysł jest taki świetny... Aż nie wiem, co powiedzieć, więc może po prostu napiszę, że jestem bardzo, bardzo na tak! I że poziom szczęścia wzrósł zdecydowanie! C:

    OdpowiedzUsuń
  155. Ja piszę wyłącznie kobietkami, więc jeżeli jeszcze zechcesz przejąć pana, a do tego tyle starszego, to dla mnie będzie jakaś magia, naprawdę, zawsze mi się marzył taki wątek, ale jestem zbyt nieśmiała, żeby proponować, bo wiem, że nie każdy lubi... c: W takim razie możesz odezwać się na mojego maila, omówimy sobie wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  156. Przykro mi, ze coś ci się nie układa jak byś chciała. Fajna z ciebie babka więc trzymaj się. I wiesz... Cyc do przodu, głowa do góry o.o

    OdpowiedzUsuń
  157. No już nie wybrzydzaj XD
    Z małymi też jest zabawa. Przynajmniej ja bym się bawił o.o Ty musiałabyś to tylko cierpliwie znosić...
    Spoczi :) Jesteśmy jak to stare małżeństwo. Zawsze do siebie wracamy :D

    OdpowiedzUsuń
  158. Chciałem powiedzieć, ze odpisałem na mailu ;)

    OdpowiedzUsuń
  159. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2009/03/kp-ja-nikogo-nie-zabiem-ja.html <--- pan stalker :D

    Jak zrobisz kartę i ją prześlesz to skrobnę nam ładne zaczęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  160. Jesteś wolnym człowiekiem XD Możesz wszystko :D
    Cudownie idzie. Po prostu tylko siedzieć i się cieszyć :D Mam nadzieję, ze wyczuwasz sarkazm XD Kończę pracę magisterską. A i zaproponowano mi pracę na uczelni jako wykładowca. Będę zatem wykładał i robił doktorat. Ale nie wiem czy i się chce XD
    Jestem z natury leniwy...
    No ja myślę. Dobrze mi się z tobą piszę :D
    A co tam u ciebie nowego czy starego?

    OdpowiedzUsuń
  161. Czego ja biedny mogę ci odmówić niby, albo mówić co masz robić? XD
    To znaczy mogę, ale zwykle robię to w określonych sytuacjach, a do takowych jeszcze nie doszliśmy XD
    Nie wiem czy chce mi się być wykładowcą. Więc nie wiem czy przyjmę ostatecznie te ofertę. Podejrzewam, ze szybko się znudzę niestety. A ja lubię kiedy coś się dzieje, bym mógł myśleć. Mój mózg nie znosi stagnacji XD Kiedy nie ma nic do analizowania, zaczyna wymyślać dziwne rzeczy XD
    Ja chyba też zrobię jeszcze jeden kierunek. Co ja będę robić jak przestanę studiować? Przecież to będzie nudne o.o Chciałem postudiować coś dla siebie.
    Co sobie wybrałaś?

    OdpowiedzUsuń
  162. Cześć? Masz jeszcze ochotę na ten nasz wątek? :) Jeśli z jakiegoś powodu zrezygnowałaś, byłabym wdzięczna za informację. :)

    OdpowiedzUsuń
  163. Pewnie, że chcę! Nie upominałabym się, jakbym nie chciała :) Cieszę się, że wróciłaś :>

    OdpowiedzUsuń
  164. Na pewno nieźle mi się ich namnożyło, ale obecnie regularnie odpisy mam w pięciu z nich. Wliczając ciebie, będę ich miała sześć z szesnastu, a szkoda, bo strasznie każdy polubiłam. Jedne mniej, inne bardziej (a oczywiście te, które polubiłam najbardziej w większości przepadły), ale wciąż. A jeśli mogę spytać, czym byłaś zajęta wcześniej? :>

    OdpowiedzUsuń
  165. Chyba taki, który mi teraz skradł serce to ten, który piszę z Chan, uniwersum Wiedźmina, dwóch skłóconych wiedźminów. Zauważyłam na tym przykładzie, że strasznie mi podchodzą negatywne relacje między bohaterami. Tylko ostatnio odpisy też coraz rzadziej wpadają D: Chyba taki już los moich najciekawszych wątków.
    Co do drugiego kierunku to ojej, powodzenia! A w kwestii reszty, mam nadzieję, że już wszystko w porządku?

    OdpowiedzUsuń
  166. Chętnie przygarnąłbym jakiś wątek z Tobą. Powiedz mi tylko, jak wyglądałoby to urban fantasy? Te pomysły są dość plastyczne, zwłaszcza trójka, którą można modelować na różne sposoby. Jak coś, to ja chętnie przygarnę dziennikarza z Twojego pierwszego pomysłu c:

    OdpowiedzUsuń
  167. Moja miłość rośnie <3
    Jestem inżynierem logistyki i niedługo magistrem menadzerem zarządzania łańcuchem dostaw :D Jak to mądrze brzmi, aż sam się boję XD
    Ja się wybieram na kryminalistykę i kryminologię, a potem się zobaczy. Poza tym, kumpel mnie ciągle namawia bym wrócił do wojska. Ale zdrówko już nie to samo. Jak to się mówi, zdrowie jest dopóki się nie pójdzie do lekarza XD

    OdpowiedzUsuń