Żyjemy, piszemy! Niedługo pojawi się lista obecności.

16 listopada 2016

[KP] Adeline Stafford

adeline stafford
CÓRKA POKOJÓWKI // NOWA NA STATKU

Jakże dziwnym sformułowaniem jest zdanie, że "Zagłada" stała się jej ocaleniem. Jednak dokładnie taka jest historia Adeline, gdy po raz pierwszy postawiła nogę na statku. Wszystko spowodowane jedną opowiastką, która głosiła ciekawe życie jej ojca, jak i brata. Uciekając z domu chciała być jak oni - wolni od nudy oraz przywiązania do jednego miejsca. Bo ona chce żyć porywczo, emocjonująco i mocno. Zupełnie tak, jakim jest charakterem - zawzięcie brnie do celu i nie odpuszcza marzeniom, które jako młoda dziewczyna wciąż w sobie nosi. Jednak w tej stanowczości potrafi być uroczo kobieca i subtelnie sarkastyczna. To dwie niewidzialne bronie, których mężczyźni nie są w stanie posiąść. W ten sposób trafiła na statek i wcale nie zamierza go opuszczać.
No chyba, że ktoś zrobi to siłą.




wątek z Luthien

9 komentarzy:

  1. Jest wiele sposobów by wzbogacić się w obecnych czasach czy dojść do władzy. Większość ludzi w jego wieku po prostu jest dobrze urodzona i może liczyć na pomoc swoich bliskich. Odpowiednie wykształcenie bądź zamążpójście z bogatym szlachcicem czy dobrze urodzoną arystokratką wróżyło świetlaną przyszłość. Czasami biedacy odkrywali jaką żyłę złota i choć słoma jeszcze wystawała im z butów wchodzili na salony ubrani w eleganckie, wieczorowe kreacje.
    Ale Daren wybrał inny sposób na to by zdobyć sławę i bogactwo. Ktoś mógłby powiedzieć, że miał łatwiej niż zwykły majtek zaciągający się na pokład jakiegoś pirackiego statku, ale wcale tak nie było. Chociaż naprawdę nazywał się Greenhill, na którego dźwięk drżał każdy pirat jak i szczur lądowy to Daren postanowił wybić się ponad wszystkich nie za sprawą nazwiska ojca.
    Kiedy zaciągnął się na pokład Zagłady przedstawił się jak Reed i tak już zostało. Początkowo jako majtek. Teraz jako jeden z najlepszych ludzi kapitana Flosta. Okrutnego pirata, o którym krążyły plotki, że zjadał serca swoich ofiar. Jednak miał jedną słabość.... kobiety. Dla nich był w stanie zrobić wszystko. Może właśnie dlatego zabrał na pokład tą tajemniczą dziewczynę.
    Daren nie ukrywał, że kobieta była ładna i pociągała go, ale nie w głowie były mu miłosne uniesienia chociaż w przeszłości zdarzyło mu się odwiedzać portowe burdele. Obecnie jednak nie zamierzał składać dziewczynie niemoralnych propozycji jak jego koledzy, którzy nie przestawali mówić o tym co by mogli z nią zrobić gdyby tylko pozwoliła. A musiała wyrazić zgodę bo Flost powiedział stanowczo że nie będzie żadnych gwałtów na jego gościach.
    Nie zdziwiło go dlaczego tak zareagowała na jego obecność. Uśmiechnął się tylko krzyżując ręce i opierając się o drewnianą ścianę.
    -Moja kajuta po ostatniej libacji jest w opłakanym stanie więc jeśli nalegasz... Ale nie po to przyszedłem. Wszyscy skończyli jeść kolację i poszli pić pod pokład więc jeśli chcesz możesz zjeść coś w spokoju bez zbędnych komentarzy. -Zrobił krok w przód.
    Daren może i potrafił zabijać, kłamać i znęcać się nad ludźmi, ale nie znaczyło to, że był źle wychowany. Owszem pochodził z biednej rodziny jak wszyscy na pokładzie Zagłady, ale wywodził się z rodziny, gdzie były same kobiety. Jego matka, starsza siostra Sonia i jej córka Eve. Może właśnie dlatego jako jeden z nielicznych szanował płeć przeciwną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wziął ją za rękę by mogła wstać. Uśmiechnął się lekko kiedy dotknęła jego dłoni. Był ciekawy dlaczego taka piękna dziewczyna jak ona wybrała pirackie życie? Chyba nie o tym marzyły panny? Był przekonany, że nawet jeśli ona z jakiś powodów wyruszyła w nieznane to i tak jej pragnieniem jest wyjść za jakiegoś szlachcica, urodzić mu dziecko i zestarzeć się razem w małym, białym domku z czerwonym dachem. To było teraz takie typowe.
    -Nie mają mi ufać tylko się mnie bać. -Otworzył drzwi od kajuty. Korytarz był pusty i nawet Daren odetchnął z ulgą. Gdyby go zobaczyli w jej towarzystwie nie dali by mu już spokoju. Głupie docinku byłyby na porządku dziennym.
    -Pewnie chłopaki nie dają ci spokoju, co? -Zaśmiał się wesoło. -Nie są przyzwyczajeni do widoku kobiety na pokładzie. Nikt też nie nauczył ich szacunku do płci przeciwnej dlatego zachowują się jak zwierzęta.
    Znaleźli się w kajucie jadalnej, gdzie na stole rozstawiono kolację. Sprzątnięto chlew jaki zostawiła załoga i zastąpiono go śliczną zastawą. Na środku leżał talerz z usmażonymi rybami, garnek z ciepłą zupą, chleb i jakieś owoce morze. Stał tam też dzban z rumem oraz trzy kieliszki.
    Daren od razu zajął swoje miejsce i rozlał alkoholu do szklanek. Wtedy do środka wszedł kucharz. Młody, chudy chłopak, który bał się nawet własnego cienia.
    -Co jest Peter? -Daren kiwnął w jego stronę nakładając rybę na talerz dziewczyny.
    -Kapitan źle się poczuł. Powiedział, że sra jakby strzelał z armaty i nie da rady przyjść. Musicie sami dotrzymać sobie towarzystwa.
    -Zanieś mu jego porcję do kajuty. Może jak poczuje się lepiej to coś przegryzie.
    Chłopak szybko pobiegł do kuchni.
    -W takim razie jesteś na mnie skazana. -Wypił cały kubek rumu naraz. -Powiedz mi coś o sobie. Skąd pochodzisz? -Oparł się o krzesło wpatrując w jej oczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauważył jak rozbawił ją tekst młodego kucharza i sam zaczął się uśmiechać pod nosem. Nie z tego samego powodu co ona. On słyszał takie teksty, a nawet znacznie gorsze codziennie na pokładzie Zagłady. Jak dobrze, że nie słucha nas po pijaku, pomyślał.
    Wysłuchaj jej wypijając przy tym kolejny puchar rumu. Tak to już było w świecie piratów, że wolało się pić alkohol niż wodę. Na początku nie rozumiał dlaczego tyle powinien pić. Po pierwszej morskiej bitwie już wiedział... Alkohol dodawał ci sił, pewności siebie i sprawiał, że się nie bałeś zrobić tego czego nigdy nie odważyłbyś się zrobić na trzeźwo.
    Widok wyprutych flaków, oderwanej nogi i konającego w własnej kałuży krwi przyjaciela szybko go zmienił. Sprawił, że stał się twardszy. Chociaż pamiętał pierwszą noc po bitwie. Nie mógł usnąć bardzo długo, a kiedy mu się udało przyśnił mu się Phil... Oberwał oderwanym kawałkiem drewna z pokładu statku. Wbił mu się w brzuch.... Widok był okropny, a umieranie musiało być jeszcze gorsze.
    Dziś śmierć była dla niego czymś zupełnie normalnym. Wmawiali mu, że to rum zdziałał cuda. Może i coś w tym prawdy było.
    -Daren Reed. -Przedstawił się odkładając widelec. -Zabawne... -Zaśmiał się. -Wszyscy na pokładzie mówili, że uciekłaś od swojego męża do kochanka, który pływa gdzieś po tych wodach. Wiedziałem, że to bujda. A więc twój ojciec był piratem... Tak jak brat... Chcesz ich odszukać?

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu zabrał się za jedzenie ryby, ale jakoś nie bardzo mu podchodziła. Znów dolał sobie rumu. To samo zrobił z kubkiem dziewczyny nie pytając czy ma ochotę na dokładkę. Cóż tutaj na statku wszyscy zawsze mieli ochotę na więcej rumu.
    -Żonę? -Uniósł brwi do góry i zaśmiał się. -Materiał na żonę z ciebie kiepski. Sama po środku oceanu z bandą napalonych mężczyzn. Taką żonę wysadziłbym w pierwszym porcie. Za to kochanka byłaby z ciebie wymarzona. -Ponownie upił trochę rumu. Rozpiął swoją kurtkę ponieważ zrobiło mu się gorąco. Zmierzali w stronę tropikalnych wysp i klimat zaczynał znacznie się zmieniać. Nie cierpiał upałów i wolał obierać inne kierunki, ale kapitan stwierdził, że tam odnajdą jakiś legendarny skarb. -Kiedy miałem piętnaście lat zaciąłem się jako majtek na pokład Damy. Moja matka się wściekła. Wyrzekła się mnie i powiedziała, że mam zakaz powrotu do domu. To pewnie za sprawą ojca i mojej siostry... -Spoważniał nieco zaczynając swoją opowieść. -Zostawił ją z brzuchem i z trzyletnią córeczką by zawładnąć wszystkimi wodami tego świata... Dwanaście lat później moja siostra urodziła Eve. Oczywiście ojcem był pirat, który wziął ją sobie na jedną noc. Po podjęciu decyzji moja matka uznała mnie za takiego samego dupka jak inni piraci... Z siostrą dalej utrzymuję kontakt. Często wysyłam jej pieniądze, żeby Eve nie miała takiego dzieciństwa jak ja...

    OdpowiedzUsuń
  5. -Eve jest młoda i nieświadoma tego świata. Nie chcę by powtórzyła błędów mojej matki czy siostry. Nie pozwolę by jakiś pirat wziął ją na jedną noc, a potem zostawił z dzieciakiem. Każdemu kto ją tknie obetnę dłonie. Dlatego zbieram pieniądze na jej wykształcenie. Mam nadzieję, że ktoś przyjmie ją pod swoje skrzydła i wyrośnie z niej prawdziwa dama.
    Dziewczyna chociaż była młoda była bardzo mądra i rozumiała więcej niż mogło się wydawać. Na przykład wiedziała, że nie może zdradzić tajemnicy iż jej mama i Daren wciąż utrzymują kontakt. Zdawała sobie sprawę co mogłoby je spotkać gdyby ktoś obcy dowiedział się, że znają pirata.
    -Co stało się z Damą? -Powtórzył spoglądając na dziewczynę. -Bunt. Kapitan statku był szalony, gwałcił, zabijał i znęcał się nad wszystkim co się dało, ale trzymał załogę w kupie i zawsze dbał o nasze bezpieczeństwo o to żebyśmy mieli co włożyć do gęby i nigdy nie brakowało rumu. Na pokładzie był chłopak w podobnym wieku do mnie. Był dziwny bo zawsze przedstawiał się po przezwisku nigdy imieniu jakby nie chciał zdradzić tożsamości. Może miał własne powody... -jak ja, dodał w myślach. -Oboje byliśmy blisko z kapitanem i widział w nas potencjał. Po pewnej bitwie, kiedy kapitan został ranny część załogi chciała żebym to ja objął władzę, a część przystawała po jego stronie. Doszło do buntu. Ostatecznie kazano nam walczyć. Zabiłem go, ale postanowiłem opuścić statek. Wiedziałem, że jeśli na pokładzie raz wybuchnie bunt już nigdy nie uda się zegrać załogi na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nowy Vane... Krew w żyłach mu zamarła na sam dźwięk tego przezwiska. Przecież to właśnie nikt inny jak ten chłopak ,który zginął z jego ręki na pokładzie Damy, ale nikt o tym nie mógł wiedzieć. Ani ona, ani obecna załoga. Jedyni świadkowie to załoga Damy, która prawdopodobnie wymordowała się wzajemnie po paru dniach rejsu bez kapitana.
    -Nie... -Chwycił butelkę rumu i zamiast polać ją sobie do kieliszka to zrobił kilka głębszych łyków. Nie mógł przecież jej wyznać, że to on zabił jej brata. -Nic o nim nie słyszałem. -Odparł może zbyt za szybko. -Chyba nie był znanym piratem. Mówiłaś, że chcesz nauczyć się walczyć? -Zmienił szybko temat. Jeśli chcesz nocami wymykać się na pokład i ćwiczyć to czemu nie. Za dnia to nie możliwe bo załoga nie da ci spokoju. Będą się nabijać i gapić... W nocy śpią pijani. Ale to i tak na nic bo jeśli spotkamy okręt Greenhilla to zginiemy wszyscy. -Czyli statek jego ojca, który jest postrachem mórz i oceanów.... Ale to wolał pominąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co miał jej powiedzieć? Że Greenhill to najpotężniejszy pirat na świecie i nikt jeszcze nie dał mu rady? Że to również jego ojciec? O tym nie wiedział nawet sam kapitan. Bo gdyby tylko się o tym dowiedział za pewne zabiłby go za samo pochodzenie. Niektórzy pewnie wysławialiby go za samo nazwisko a tego przecież chciał uniknąć. To dlatego przedstawiał się za kogoś kim w ogóle nie był.
    -Greenhill to postrach mórz. Najpotężniejszy z wszystkich piratów. Nikt nie ma z nim szans. Ale pewnego dnia pokonam go. To ja zostanę królem piratów. -Zamyślił się na chwilę. Przecież tego pragnął stać się niezwyciężonym i zemścić się na ojcu. -Wiesz, że jeśli ktoś nas zobaczy razem podczas ćwiczeń nie dadzą nam spokoju? Może od razu powiem, że jesteś moją kobietą? Unikniesz niepotrzebnych komentarzy i propozycji, a mnie nie musisz się obawiać. Nie biorę sobie siłą kobiet. Wolę gdy oddają się dobrowolnie. -Nalał sobie kolejny puchar rumu.

    [Nic się nie stało :D Ja też ostatnio nie miałam czasu na odpisy. ]

    OdpowiedzUsuń
  8. -Nie jestem straszny? -Uniósł brwi do góry. Dzięki bogu, że za takiego go miała inaczej nie siedziała by z nim przy jednym stole.
    Gdyby tylko widziała jak mordował ludzi, jak znęcał się nad nimi i jak grabił inne statki na pewno uciekłaby stąd w popłochu. A może i nie?
    Znał wiele kobiet, które były piratkami. Ale ona różniła się od nich. Była silniejsza niż dziewki w portach lecz wciąż za słaba by stać się taką jak choćby Merry Will najbardziej znana piratka, która została powieszona jakiś czas temu. Nie miej zamierzał poświęć swój wolny czas i nauczyć dziewczynę walczyć. Jeśli chciała z nimi podróżować może się jej to przydać.
    -Kiedy chcesz zacząć swoją naukę? -Spojrzał zza stołu na jej suknię. -Będziesz musiała ubrać coś bardziej męskiego... O te falbanki możesz się potknąć, wpaść do morza i zostać pożarta przez jakiegoś rekina czy krakena. -Uśmiechnął się do niej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widząc, że dziewczyna wypiła znacznie więcej niż zamierzała postanowił odprowadzić ja do kajuty. Wstał, wziął ją pod ramię i wyprowadził wpierw na pokład.
    -Jutro zaczniemy. Z samego rana. Dziś chyba żadne z nas nie utrzyma miecza...
    Zastanawiał się tylko jakie miejsce będzie dobre by ćwiczyć z kobietą walkę? Pokład odpadał ponieważ wszyscy jego koledzy gapili by się na nich i rzucali pod ich adresem sprośne komentarze. Jemu by to nie przeszkadzało, ale Adeline mogła czuć się nie swojo.
    Noc była dziś wyjątkowo spokojna, cicha i stosunkowo chłodna. Ciemną tafle oceanu oświetlał blask księżyca, a niebo było dziś wyjątkowo gwieździste. Daren przystanął na chwilę wpatrując się w całą tą scenerię. Komuś trzeciemu mogło wydawać się, że podziwia tak piękne widoki.
    Ale wcale tak nie było...Daren nasłuchiwał.
    Obrócił głowę w przeciwną stronę i zamarł z przerażenia. Ujrzał okręt piracki jednego z wrogów kapitana, który zmierzał prosto na nich by staranować ich.
    -Adeline zbudź wszystkich! -Wrzasnął rzucając się w stronę steru jakby to miało zapobiec katastrofie. -ATAKUJĄ NAS!

    OdpowiedzUsuń