Trochę nas ubyło, choć po linkach tego nie widać. Proszę o sygnał, co usunąć z linków :)

7 czerwca 2017

i want to wake up in your white, white sun

Jonathan Arch
Nawet kiedy wszystko jest możliwe, opcje mogą się skończyć. Bo przyzwyczajony do czterech wymiarów umysł nie stworzy tego, co nie istnieje. Piękno może zafascynować, ale i znudzić; a tylko pięknem jest niekończący się sen. Łatwo jest się zapomnieć, mogąc wszystko, zmienić wygląd i kształtować niebo dłonią, śniąc we śnie. Wszystko przestaje mieć znaczenie: złość twoja i smutek, kłopoty i kłótnie, drżące palce, strunowe woreczki, znienawidzona osobowość, cholerne nazwisko, złe wybory i jeszcze gorsze znajomości. Fantazja i oniryzm pewnie przejmują stery, nieistniejącymi palcami opuszczając Ci powieki; wszystko rozmywa się w kolory, i niemo czuwa gdzieś w tle, przypominając się czasem ośmioma odnóżami pająka albo plamą rozlanej kawy, lecz ty nie musisz już n i c. Stajesz się elementem nowego, innego świata, którego kiedyś byłeś panem i zaczynasz zapominać, czym jest realność. Ale coś się zmienia, bo pojawił się intruz i sen poznaje nowe możliwości - a ty przypominasz sobie, że chciałbyś się obudzić. 

wątek z: Ariel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz