!! Duża prośba: proszę nie dodawać do KP etykiet z imieniem i nazwiskiem postaci. !!

28 marca 2017

[KP] Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.

Żaden człowiek nie powinien odchodzić z tego świata bez zaznania odrobiny życzliwości.








Nazywam się Altaïr ibn-la-Ahad. Przez lata służyłem bractwu asasynów, wypełniając swoje posłannictwo, usuwając tych, którzy nie chcieli wolnego świata, likwidując templariuszy. Miałem dziesięć lat, gdy umarł ojciec Abbasa, a mój razem z nim, w momencie moich narodzin zmarła moja matka, zabijałem, by zostać zabitym...przynajmniej w teorii. Mentor, który mnie wychowywał, poniósł sprawiedliwą karę za swoje knowania. Mądrość Al-Mualima, którą mi przekazał, doświadczenie braci i własne zdolności doprowadziły do tego, że go pokonałem w walce o Fragmenty Edenu. Godność mentora lewantyńskiego bractwa, którą mi przekazano w Masjafie, przyszła do mnie sama - nigdy się o nią nie starałem.  Teraz...Cokolwiek ma wydarzyć się teraz, nie dbam o to. Ważne jest, byśmy nie zapominali o naszym Credo - jeśli o nim zapomnimy, jeśli damy się uwieść mocy Jabłka i potędze, rok 1189 będzie rokiem zagłady dla nas wszystkich...i dla wolności, o którą walczymy.


Wątek z Neco, Altaïr z AC 1, rysunek z Deviantarta. Karta będzie jeszcze formatowana z x razy ^^"