Trochę nas ubyło, choć po linkach tego nie widać. Proszę o sygnał, co usunąć z linków :)

26 czerwca 2010

Wełniste pomysły

Pomysł I
To jest bardziej luźna propozycja niż pełnowartościowy pomysł na wątek. Wspominałam, że lubię tworzyć postacie młodych pretensjonalnych intelektualistów, którzy mogliby wyzierającym z nich cynizmem konkurować z Cioranem, a ilością wypalonych papierosów zawstydzić każdego francuskiego egzystencjalistę? Otóż bardzo bym chciała, aby mój ulubiony rodzaj pacynki zderzył się wreszcie z jakimś silnym, interesującym charakterem, który da mu po mordzie. Dosłownie lub w przenośni. I jakakolwiek będzie z tego relacja, to zdecydowanie... intensywna. Bardzo mam ochotę na tarcia i fascynację między dwoma nietuzinkowymi personami.

Pomysł II
Rzecz dzieje się w bliżej nieokreślonym mieście, gdzie ludzie i stwory fantastyczne żyją obok siebie; jednakże ludzie stoją wyraźnie wyżej w hierarchii społecznej niż cała reszta; większa część ważnych funkcji publicznych obsadzona jest przez ludzi. Istnieje wyczuwalna, acz niewypowiedziana (i póki co nie skutkująca aktami przemocy) niechęć między obydwiema grupami.
Postać A jest huldrą, pracuje jako barmanka w pubie w nienajsympatyczniejszej dzielnicy. Pewnego wieczoru w lokalu pojawia się klient którego wcześniej nigdy nie widziała, dosyć nietypowy, bo będący człowiekiem (tudzież mogący łatwo za takiego ujść; przy okazji, nazwijmy go pan X). Jest to osobnik niezwykle czarujący, do tego intelektualista, ogólnie – dla postaci A powiew egzotyki w porównaniu ze stałymi bywalcami pubu. Zaciekawienie przechodzi w zafascynowanie, a to w pożądanie – kończy się tym, że pan X spędza noc z postacią A. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że A budzi się obok trupa. Nie ma pojęcia, co, jak i czemu.
Postać B jest policjantem (kwestię bycia człowiekiem czy nie-ludziem pozostawiam w gestii osoby, która w B się wcieli), prowadzi sprawę zaginięcia (później potencjalnego morderstwa) pana X, który był dosyć ważną personą (urzędnikiem, potężnym magiem, coś w ten deseń). Tak też się składa, że B jest bardzo dobrym przyjacielem A. Jako że ostatnim miejscem gdzie widziano pana X jest bar w którym pracuje jego przyjaciółka, B właśnie tam się udaje i prosi A o pomoc w śledztwie.
Ogólne założenie jest takie, że postać A została wrobiona w morderstwo, które okazuje się być częścią o wiele większej intrygi. Czy uda jej się to odkryć razem z B, czy może B uzna A za winną, by potem przekonać się że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, to już ustali się z osobą chętną na wątek; obydwie opcje i tak kończą się tym, że A oraz B wplątują się w nieciekawą sytuację, próbując zapobiec machinacjom których początkiem była śmierć pana X i przy okazji samym nie dać się zabić.
[preferowana postać: A]

Pomysł III [jak na razie jest nas w tym wątku troje i mnie przynajmniej starczy - ale bierzcie i korzystajcie jak się podoba; chyba, że ktoś chce przejąć postać czarownika, który powiązany jest z jedną z moich postaci, to zapraszam]
Bardzo pasowałoby mi przeprowadzenie tego wątku w polskich realiach i z więcej niż jedną osobą (sama też chętnie stworzę kilka postaci); rzecz dzieje się w kamienicy która (prawie) w całości została zamieszkana przez różne istoty nadnaturalne. Oczywiście, każdy lokator myśli, że to on/ona jest wyjątkowy, a reszta to zwykli ludzie, i próbuje swoje odstawanie od normy ukryć. Czyli taka trochę straszna, trochę śmieszna obyczajówka z elementami fantastyki. Młoda wampirzyca, przemieniona i porzucona przez swojego chłopaka, która nie za bardzo ogarnia swój stan i desperacko potrzebuje pomocy, zanim usmaży się na słońcu, ktoś jej wrazi osikowy kołek w serce albo gorzej – zawali studia; wiedźma, która działa pod przykrywą medycyny alternatywnej i stawiania tarota, próbująca w środku nocy przetransportować bardzo niewspółpracującego kozła do swojego mieszkania; ktoś niechcący zalewa sąsiadowi mieszkanie, idzie go przeprosić i zauważa w salonie olbrzymi kojec-klatkę, mimo iż sąsiad psów nie posiada, piwnicę zamieszkuje  c o ś... To jedynie przykłady obrazujące klimat, ale jeśli ktoś chce ich użyć – proszę bardzo.
[preferowanej postaci brak, chociaż wyjątkowo lubię wiedźmy i czarowników]

Pomysł IV
W tym świecie, czy raczej konkretnej krainie, smoki nie są obdarzane wielką estymą – ludzie uważają je za szkodniki. Bardzo duże, wyjątkowo agresywne, głupie i niebezpieczne szkodniki. Ale różne części smoczego ciała, od kości, przez łuski, po serce, mają szerokie zastosowanie w medycynie i magii. Postać A jest smokiem złapanym przez ludzi, którzy nie potrafią się zdecydować, co z gadem zrobić – zabić i sprzedać różne jego elementy, sprzedać żywego za bardzo wygórowaną cenę? Postać B zostaje wylosowana do pełnienia nocnej warty przy smoku; ku zdziwieniu B, stworzenie odzywa się do niego/niej ludzkim głosem, do tego wyraża się wyjątkowo kwieciście i prosi o pomoc w ucieczce, obiecując niezapomnianą podróż do dalekich krain i niewyobrażalne skarby. Czy B odniesie się na początku do gada nieufnie, czy od razu nawiąże się nić sympatii, to już do ustalenia.
[preferowana postać – smok, oczywiście]


Pomysł V [zajęty]
Sytuacja do bólu standardowa, romans. Postać A jest malarzem/profesorem na Akademii Sztuk Pięknych, zakochuje się w postaci B, która to jest jej/jego studentem. Czy uczucie rozwija się w coś głębszego, czy może B próbuje wykorzystać A i jej/jego znajomości, to już do ustalenia. Postaci A zależy na utrzymaniu całej sprawy w tajemnicy – środowisko artystyczne środowiskiem artystycznym, ale jest też kwestia separacji małżeńskiej (lub też zbliżającego się rozwodu) oraz jej/jego dorosłych już dzieci, będących w wieku zbliżonym do A i niekoniecznie akceptujących ekscesy rodzica; żeby nie było cukierkowo, dorzucić można u A lekką paranoję i podejrzenia, że B chce tym romansem zrujnować jej/jego karierę.
Płeć postaci dowolna – wątek może być homoseksualny (ale wtedy najchętniej pisałabym m/m), heteroseksualny – możemy lecieć bardzo standardową sytuacją, on starszy, ona młoda, lub też porwać się na społeczne tabu – kobieta w średnim wieku i młody kochanek.
[preferowana postać – zależy od wariantu; pierwszy – preferencji teoretycznie brak, ale trochę bardziej skłaniam się ku B, drugi – tym razem chętniej A, trzeci – definitywnie B]

Pomysł VI
Akcja może się rozgrywać w świecie współczesnym, jak i w jakichś klasycznych fantastycznych realiach (albo i urban fantasy, bo kocham). Jest sobie pan A, człowiek cokolwiek nieodpowiedzialny, wykonujący wolny zawód i dbający absolutnie tylko o siebie. Otóż okazuje się nagle, że ma dziecko - postać B. Dziecko nastoletnie, pyskate i urażone, że rodzic pojawił się w jego życiu tak późno. Z powodów różnych pan A musi się swą latoroślą zająć i przy okazji doszczętnie nie osiwieć, a nawet spróbować zbudować jakąśtam rodzicielską więź. Mała opcja dodatkowa, o ile wątek będzie fantasy: postać B okazuje się posiadać jakiś dar (jasnowidzenie, albo jest magiem zdolnym do wymuszenia pokoju wszędzie/rozwalenia świata w drobny mak, wedle uznania), którego rozwijaniem jednakże jest absolutnie niezainteresowana, bo ma jakieś inne pasje i aspiracje. Pan A próbuje urobić swoje dziecko, żeby jednak jakoś swe talenta wykorzystało, gdyż - a) sam jest kompletnym nieudacznikiem i chce się grzać w blasku chwały swego potomka, b) jest właśnie człowiekiem sukcesu, ale chorobliwie ambitnym, a z postacią B stworzyłby niemal wszechmocny duet.
[preferencji co do postaci brak]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz