Żyjemy, piszemy! Niedługo pojawi się lista obecności.

15 września 2014

„I trzymaj mnie za rękę, gdy śpię…”



„...spać po prawej lubię mniej.”
 

Nicholas Morozow
32 lata / pisarz / Australia
mąż / chce być ojcem / dom / sielanka / życie jest cudowne / z cyklu: ile się może zmienić w ciągu sekundy
zakochał się w Nim od razu / bywa zazdrosny / kochany / lekkoduch / entuzjastyczny / lubi się przytulać i zaczepiać / nie potrafi gotować / uwielbia słodycze

43 komentarze:

  1. Tak wiele osób mu mówiło by nie jeździł jak wariat, by nie bawił sie w pirata drogowego. Jednak on miał swój upór, chcial to i robił jak uważał. Dziś jednak nadszedł dzień gdy miał zrozumieć jak to głupie jest, by nie potrącić dziecka...skręcił wprost do jeziora. Nie mial szansy na wyhamowanie.
    Miał jednak szczęście, ktoś chyba chciał by przeżył. Cudem znalazła się tam matka dziecka, które prawie wpadło mu pod samochód. Zdążyła zadzwonić na pogotowie, zdazyli zadziałać, zdążyli go ocalić.
    Nie pamiętał nic, co działo się później, był jak wyłączony z tego wszystkiego chociaż słyszał dużo dziwnych rzeczy.
    Obudził sie dopiero po tygodniu od wypadku, czuł się całkowicie zdezorientowany, nie wiedział co się stało, czemu tu jest.
    Otworzył oczy, zobaczył przy sobie dwie osoby; pielęgniarkę i mężczyznę, którego nie poznawał.
    Później pojawił się lekarz, zaczęły sie pytania i szybko wszyscy się zorientowali. Cierpiał na amnezję. Po bardziej szczegółowych pytaniach stało się też jasne, że nie pamięta prawie pięciu lat wstecz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wodził wzrokiem od mężczyzny, który pogłaskał go po policzku do lekarza, który dalej pytał. W końcu lekarz i pielęgniarki wyszli. Został sam z facetem, który był obcy dla niego teraz. Jako że odczepiono od niego wszelkie rurki, to usiadl z lekką pomocą mężczyzny. Oparł się o ramę, był osłabiony po wypadku i tygodniu bezruchu.
    - Kim jesteś? - wydusił w końcu z siebie. Patrzył na niego i probował rozgryźć co go łączyło z Nim, nigdy nie obstawiałby, że to jego mąż. Z tego co pamiętał to nienadawał się na partnera czy męża. Był buntownikiem i samotnikiem, ale widać Nicholas go zmienił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamrugał zdziwiony kiedy padło słowo „mąż”.
    - Uh...myślałem, że wolę kobiety – podrapał się po policzku. Zanim spotkał Nicka, faktycznie jego orientacja była prawie hetero. To dopiero ten australijczyk coś zmienił, lecz tego Michaił nie pamiętał, a jego mąż nie mógł wiedziec bo Morozow nigdy nie dzielił się tą informacją z przeszłości. Szybko przyswajał informacje można powiedzieć, suche.
    Spojrzał w dół na dłoń mężczyzny gdzie widniała obrączka, swojej nie miał...zdjęto mu ją gdy trafił do szpitala. Próbował poukładać sobie to co słyszy.
    - Zawsze chciałem być prawnikiem to pamiętam – przygryzł nerwowo wargę.
    Zapatrzył się w okno sali, którą zajmował sam.
    - coś jeszcze? - zapytal po kilkunastu minutach ciszy.

    [a co do pytania twojego, to na to wychodzi XD Po prostu się pospieszyli ;P]

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzył na niego, ale się już nie odzywał.
    Spędził w szpitalu trzy dni jeszcze, później dostał wypis i mógl wrócić do domu. Lekarz poinformował go, że bedzie zdezorientowany jeszcze jakiś czas, a później może pamięć wróci. Dodatkowo pogroził nieco, że gdyby coś się stalo to ma od razu wracać do szpitala.
    Siedział w samochodzie, na miejscu pasażera i przeglądal rzeczy jakie oddano mu w małym worku. Wyciągnął portfel, w środku znalazl sporo gotówki, zdjęcie Nicka. Parę rachunków z dnia wypadku, chociaż wiedział gdzie był wtedy. W worku odnalazł jeszcze obrączkę, obracal ja w palcach i przyglądał sie uważnie krążkowi. W koncu poddał się pokusie i wsunął obrączkę na palec, nie zaskoczyło go, że pasowala skoro była jego. Przyjrzał jej się, dziwnie się czuł, myśląc o tym, że coś mu umykało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeszedł sie po domu, który teoretycznie był jego i jego męża, ale praktycznie czuł się tutaj nieswojo. Gdy zatrzymali się przy ramce ze zdjęciem, wziął je do ręki i przyjrzał się fotografii. Spojrzał na samego siebie i na Nicka. Uśmiech jaki widział u siebie, był szczęśliwy.
    - Ile czasu jesteśmy...ee..małżeństwem? - zapytał odkładając zdjęcie i podnosząc wzrok na niego.
    Czuł się dziwnie skrępowany sytuacją, było taka nowa i obca. To miejsce było obce.
    Nie mógł znieść ciszy panującej nagle, więc musiał ją przerwać, chociażby kolejnym pytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Misza nie wiedział, czy chciałby, żeby ktokolwiek go teraz dotykał. Czuł sie tu obco, całkowicie nie na miejscu w tym domu i przy tym człowieku. Dziwne, ale chciał wyjechać. Pojechać gdzieś, do miejsc, które pamiętał.
    Patrzył na niego, czekał na odpowiedź, lecz bez przekonania, bo czy chciał wiedzieć?
    Uniósł brew zaskoczony.
    - po roku? - powtórzył, zamrugał.- Szybko..dziwne, że się zgodziłem na to - przekrzywił głowę i zaraz się zaśmiał gdy usłyszał co powiedział, gdy inni byli przeciwni. To było już bardzo prawdopodobne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podszedł do niego nagle bardzo blisko, zniszczył całkowicie dystans między nimi. Widać było, że się waha...że analizuje to co zamierza robić. Dotyka jednak policzka mężczyzny, jest skołowany. Chciałby go pamiętać, chyba chciałby. Lecz co jeśli nie było tak kolorowo? Jeśli było między nimi źle, a teraz tylko słyszy jedną z lepszych wersji.
    Powinien coś czuć, cokolwiek, prawda? Nie czuje nic, mając przy sobie drugie męskie ciało. Sunąc palcami wzdłuż linii jego szczeki, to jest jakoś znajome. Znajome dla ciała, ale nie umysłu.
    Po paru minutach odsuwa się i idzie na piętro, resztę dnia tuła sie po domu, próbując coś sobie przypomnieć.
    Późną nocą, po namowach Nicka w końcu kładzie się do łóżka. Przytula policzek do poduszki, która ładnie pachnie. Jakiegokolwiek używają płynu do pościeli...podoba mu sie.
    Przymyka oczy, ale nie może zasnąć. Kiedy Nick dłuższą chwilę lezy w bez ruchu, Michaił jakoś czeka i przysuwa się do niego. Ma nadzieje, że mężczyzna śpi. Szukając chyba bezpieczeństwa, opiera głowę o jego tors i tuli się do neigo po prostu. Czuje się jak dziecko, a nie dorosły facet.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czując jak obejmuje go, nieco się spiął. Jednak nie odsunął i jedynie leżał tak dalej. Przesuwa lekko ręką po brzuchu mężczyzny, chcial sprawdzić czy naprawdę coś więcej czuje do niego, czy możliwe, że dotykanie faceta....całowanie, sprawiały mu przyjemności?
    Powoli stopniowo dotarł aż do gumki bokserek, ale dalej nie miał odwagi pokierować dłoni. Zwyczajnie zwątpił i zabrał rękę stamtąd.
    Przykrył się bardziej i starał się zasnąć.
    Miał mętlik w głowie, a to naprawdę nie było fajne. Denerwowało i pogłębiało dziwne zirytowanie, jakie gdzies tam tkwiło w nim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdyby Michaił pamietał wszystko, pewnie teraz specjalnie przesuwał by palcami...ledwo opuszkami palców wzdłuż gumki bokserek mężczyzny. Robiłby wszystko by rozpalić go jak najbardziej i poczuć wyraźnie, że mężczyźnie się to podoba...a później pewnie udałby znudzonego i porzucił zajęcie, czekając aż o dalszy ciąg upomni się Nick. Tak, taki właśnie był Misza.
    Z nim mogło się żyć, ale było to nielada wyzwanie, ludzie zwykle nie mieli do niego za grosz cierpliwości. Nie mniej, trzeba było go poznać by dostrzec o wiele więcej niż złośliwego sukinsyna. Chociaż teraz, ten gnojek znikł, zastąpiony niepewnością i dezorientacją.
    Leżał tak jeszcze z godzinę, a później zamknął oczy już całkiem i zasnął. Zmęczenie, cały dzisiejszy dzień...ah, zasługiwał na odpoczynek.
    Obudzi się późną porą, no dobra nie tak późną, ale było po 10 rano. Poruszył sie lekko i zamruczał sennie, czując dalej przy sobie drugie ciało. Zachowywał się przez moment tak zwyczajnie, aż rozbudził się i rozluźnienie znikło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Michaił zawsze się denerwowal kiedy ten dobierał sie do niego w nieodpowiednich momentach, ale wtedy zwykle porywał go to do najbliższej toalety, to do jakiegoś pustego pomieszczenia i wtedy Nick bardzo dobrze mógł zobaczyć co zrobił z Misza przez niby niewinny dotyk.
    Teraz nie wiedzial o tym, kompletnie nie zdawał sobie z tego sprawy.
    Zadrżał czując pocałunek na karku, podniósl głowę i spojrzal na mężczyznę.
    Przesunął się nieco i przycisnąl delikatnie usta do jego grdyki, podrażnił to miejsce czubkiem języka. Robił to bardziej pod wpływem impulsu, niż naprawdę wiedząc co czyni.
    Odsunął sie po chwili gdy pewność siebie znów uleciała daleko od neigo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieco zdenerwowany patrzył gdy mężczyzna pochylił się i pocałował go. Nie wiedział jak zareagować, trochę spłoszył się. Zaraz jednak przymknął oczy i rozchylił lekko wargi pod naporem jego ust. Zaczął powoli i niepewnie odwzajemniać pocałunek.
    Przesunął się i bardziej do niego zbliżył.
    Oderwał się od jego ust po paru minutach.
    - Uh..- mruknął coś pod nosem.- przyjemnie - wymamrotał.
    Oparł na nim ciężar ciała, leząc lekko przytulony do niego.
    Ucałował i zaraz ugryzł go w obojczyk, nie pamiętał pięciu lat z życia, ale doświadczenie posiadał w TYCH sprawach, umiejętności również miał, więc jako tako wiedział co robić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Złożył kilka pocałunków na jego szyi, nie wiedział sam co ma robić. Nie pamiętał co mężczyzna lubi, a czego nie. Nie miał pojęcia co robić i czy w ogóle cokolwiek robić.
    - co..ty...- przerwał na moment, wziął głębszy oddech.- co lubisz...co zrobić - powiedział mu prosto do ucha, byle nie musieć patrzeć w oczy mężczyźnie. Nie chciał teraz chyba widziec jego miny. Robił to czego pewny nie był i nie było mu dobrze z tym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciał skłamać, że chce...ale chyba zwątpił w sens tego. Nic by nie przyniosło kłamstwo, poza tym był widocznie zbyt spięty, więc tym bardziej raczej ciężko było w to uwierzyć.
    - możemy - odparł i usiadł powoli.
    Kiedy wstali i poszli do kuchni, Michaił był już spokojniejszy. Wyglądał wręcz naturalnie kręcąc sie po kuchni, musiał na nowo zobaczyć gdzie co jest i nie chciał w tym pomocy. Odtrącał łagodnie Nicka gdy ten chciał mu pomóc. Mimo swobody w ruchach, miał jakis dystans. Normalnie był by wesoły, a teraz jego spojrzenie pozostawało poważne, skupione.
    Odruchowo wziął swój ulubiony kubek z ktorego nie pozwalał nikomu pić. To był kochany kubek do kawy i tak musialo zostać. Teraz o tym nei wiedział, a i tak wziął go.
    Zapatrzył kawę i zerknął nieufnie na Nicka gdy ten robił jajecznicę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przysiadł przy wyspie kuchennej na wysokim stołku. Podobał mu się wystrój domu, jakoś się domyślał, że musiał czynnie uczestniczyć w urządzaniu przestrzeni. Wodząc wzrokiem po kuchni i salonie, które były jednym dużym pomieszczeniem, zastanawiał się czemu ten dom nie był większy.
    Kiedy śniadanie było już gotowe, przyjrzał się temu co miał na talerzu.
    - Dzięki, również smacznego - mruknął, biorąc od niego widelec.
    Zająl się posiłkiem, czul, że coś jest teraz nie tak lecz kompletnie nie miał pojęcia co.- Jak wyglądają zwykle poranki? - zapytał nagle. Chciał wiedzieć jak najwiecej, jesli sobie nie przypomni to chociaż będzie zaczynał od nowa. Będzie coś wiedział i próbował może wrócić do starego stanu rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słuchał go, a w kącikach jego ust krył się uśmiech. Wyraźnie bawiło go to co słyszał. Zerknął na kubek, który wziął i zastanowił się nad tym. Był to pewnie już wpojony odruch.
    Przekrzywił głowę.
    - Ściągasz mi spodnie i tak dalej? co dalej? - jest ciekawski, przełyka ostatni kawałek jajecznicy i pochyla się w jego stronę.- Nasze poranki musza być ciekawe - przyznał, chociaż nie miał pewności.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy ten bardziej sprostował co robili, wydawało się, że oczy ruska pojaśniały. Na pewno jednak źrenice rozszerzyły się.
    Podniósł się i podszedł do niego, kiedy mąż stał tyłem do niego. Objął go mocno w pasie. To że go nie pamiętał, nie znaczyło, że nie mógł zachowywać się jak każdy facet.
    Już przeciesz jako ledwo dwudziestolatek miał czasami tak, że prowokował obcych ludzi i na tyle skutecznie, że w końcu lądowali z nim w łóżku, ewentualnie gdzies indziej.
    Michaił nigdy nie był grzeczny, lubił gdy bylo mu przyjemnie...lubił seks co tu dużo mówić. Jednak skoro ponoć miał męża to tym bardziej powinien skupić się na nim.
    Nie pozwolił Nick'owi odwrócić się by był przodem do niego.
    - Zdejmowałeś spodnie mi...a ja tobie...a co później? - spytał, mówił prosto do jego ucha. Mężczyzna dalej nie miał na sobie koszulki, jedynie spodnie, więc Misza przesunął powoli dłonią po jego brzuchu i klatce piersiowej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odepchnął do siebie cały niepokój i dezorientację, skupił się na tym co znał. Pożądanie. Takie prawdziwe i zawsze takie samo, obojętnie z kim i co sie robiło, to było takie stałe.
    Przesunął jedną rękę w dół, aż dotarł do paska dresowych spodni, wsunął palce w spodnie i przycisnął dłoń do wyraźnego wybrzuszenia. Jego dłoń i męskość Nicka dzielił tylko materiał bokserek. Drugą reką obejmował go tuż pod żebrami.
    - Co dalej - ugryzł go lekko w ucho, później possał płatek ucha.
    Nie pobudzał go dłonią, jedynie TAM trzymał.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy ten kontynuował, Michaił naparł na jego pośladki ocierając się znacząco. Sam czuł jak robi mu sie ciasno w bokserkach, tylko w przeciwieństwie do Nicka, On miał tylko te cienkie bokserki.
    Przycisnął usta do jego karku.
    - Hm, nigdy nikomu nie obciągałem...co ty masz w sobie takiego - ugryzł go w miejsce gdzie przed chwilą były jego usta.
    Dłoń w tym czasie, zaczęła powoli pracować nad tym by napięcie w ciele mężczyzny stała się nie do zniesienia. Chciał doprowadzić go na sam skraj i tak zostawić. Chodziło tu o jego rozrywkę.
    Misza zawsze był dupkiem, a gdy nie pamiętał to było tylko gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Odwzajemnił pocałunek mniej pewnie niż pracował dłonią w bokserkach swojego, zapomnianego, męża. Dość szybko przerwał kontakt ich ust.
    Przycisnąl bardziej krocze do jego pośladków, nie wiedział czemu w ogóle to robi, ale było mu zbyt dobrze by zrezygnować teraz.
    Powoli zsunął bokserki z bioder mężczyzny, obie jego dłonie wylądowały przy męskości partnera. Kciukiem prawej ręki zataczał malutkie kółeczka na samym czubku, drugą ręką za to zawędrował do jąder. Z wyjątkową wprawą poruszał palcami lewej ręki, tak by sprawić jak najwięcej przyjemności, ale jak najmniej dyskomfortu.
    Gdy poczuł, że mężczyzna jest blisko spełnienia, przerwał nagle.
    Pocalował go w kark, kąciki jego ust drgnęły gdy czuł jak ciało Nicka drży.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już wiedział, że prowokowanie Nicka będzie jego ulubionym zajęciem...nie zdawał sobie sprawy, że już było to jego najlepszym zajęciem. Robił to często i tak, by chłopak nie mógł później skupić się na niczym.
    - Zostawię cię tak - objął go w pasie, pocałował go krótko w usta. Nagle odsunął ręce mężczyzny od siebie i trzymając go za nadgarstki, położył jego dłonie na swoim ciele. Tak, że Nick dotykał sam siebie.- Chce zobaczyć, jak sam siebie dotykasz...doprowadzasz do końca - opiera lekko czoło o jego czoło. Szeptał mu to prosto w usta.
    Nie wiedział, że już nie raz mówił to, lecz nie zawsze z pozytywnym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odsunąl się trochę od niego. Patrzył uważnie jak mężczyzna zagryza wargę, a później sunie dłońmi w dół.
    Oblizał wargi widząc jak Nick przesuwa dłonią po własnej męskości. Zsunął dłoń do dresowych spodni jakie miał na sobie, zacisnął palce na własnym sprzęcie. Robił się boleśnie twardy patrząc na niego, tak strasznie kręciło go to co widział.
    Podszedł do niego znów, opadł nagle na kolana i położył dłonie na jego biodrach. Czubkiem jezyka podrażnił czubek jego członka, sam koniec wziął lekko w usta gdy mężczyzna przestał sam siebie pobudzać. Zassał mocno, a później puścił czując jak Nick drży wyraźnie. Nie zamierzał dać mu łatwo dojść, w jego naturze leżało drażnienie wszystkich i to nie moglo się zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuł, że lubi go denerwować....nei pamiętał, ale czuł. Złapał go mocniej za biodra i wziął do ust jego męskość. Wziął tak głęboko jak najbardziej mógł. Kiedy zaczął się krztusić, cofnął sie nieco.
    Skrzywił się gdy mężczyzna doszedł w jego ustach, musiał przełknąć by nie zakrztusić się.
    Oparł głowę o biodro mężczyzny, ignorując jego sprzęt, który poczuł na boku szyi przez chwilę.
    Podniósł się w końcu z klęczek i złapał mężczyznę mocno za kark. Wbił sie w jego usta, całował mocno i zaciekle.
    Naparł kroczem na jego biodro, otarł sie o niego znacząco. Brak wspomnień, nie gryzlo się jakoś szczególnie z potrzebą czysto fizyczną.

    OdpowiedzUsuń
  23. [sorry....myślałam, eh...jestem dziś ciężko myśląca ;/]

    Patrzył jak mężczyzna wypina się w jego kierunku, pochylił się i pocałował go w kręgosłup, między łopatkami. Kąsał zadziornie skórę by zaraz ucałować to miejsce.
    - prezerwatywa, lubrykant...gdzieś jakiś zapas jest? - wymruczał, opierając na moment brodę na jego barku.
    Nie odnajdywał się w domu jeszcze tak by to wiedzieć, a oczywiście nei miał pojęcia nawet gdzie to szukać.
    Czekając aż ten pozbiera myśli i odpowie mu, pochylił się i ucałował go w kość ogonową. Czubkiem języka przesunął po jednym pośladku mężczyzny. Dmuchnął lekko zimnym powietrzem między jego pośladki. Zaśmiał się ochryple, widząc jak ten odsunął biodra chyba zaskoczony chłodem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wahał się wyraźnie, był zdziwiony tym co słyszał. Jednak moglo to miec sens, skoro jak słyszał byli małżeństwem. Posiadanie stałego partnera pozwalało na pozbycie się gumek. Chociaż kwestia lubrykantu, dalej nieco go zastanawiała. Jednak skoro mężczyzna był tego pewien to czemu mu nie wierzyć.
    Wyprostował się i złapał lekko swojego penisa. Nakierował go między pośladki mężczyzny, powoli zaczął napierać na niego. Nie spieszył się z tym, uważając by nie uszkodzić partnera.
    Michaił miał wiele wad, pewnie wiecej niż zalet, ale trzeba było przyznać, że uważał zawsze na kochanka, a teraz męża.
    Nie był idiotą, wiedział, że zbyt raptowne pchnięcie może zaboleć i to bardzo. Nie zawsze dominował, więc wiedzę posiadał jak nie fajnie może się to skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  25. Poruszał się w nim powoli, czekał aż ten przyzwyczai się. Kiedy poczuł, jak mężczyzna wychodzi mu na przeciw, zwiększył tępo i siłę pchnięć.
    Pochylił się jakby domyślając czego ten chce, ugryzł go lekko w kark, kąsał i całował to miejsce.
    Trzymał mocno jego biodra, coraz mocniej i szybciej. Prawie brutalnie, zatracał się coraz wyraźniej w przyjemności. Co jakiś czas przerywał ugryzienia i pocałunki, bo z jego gardła wyrywały się jęki.
    Zaciskał palce na jego biodrach i robił to juz bez wątpienia za mocno. Pozostaną siniaki jak nic.

    OdpowiedzUsuń
  26. Popatrzył na niego zaskoczony, kiedy mężczyzna doszedł. Za szybko...Michaił przymknąl oczy. Nie zatrzymał się, nie zwolnił. W końcu zaczął oddychać ciężej i doszedł nagle. Pchnął jeszcze dwa razy dość chaotycznie i znieruchomiał.
    Przytulił policzek do jego barku. Nie wysunął się z niego jeszcze.
    Było mu tak dobrze.
    - mmm...potrzebowałem tego - wyszeptał i dopiero cofnął biodra.
    Wciągnął z powrotem na tyłek dresowe spodnie. Odsunął się od mężczyzny i siadł ciężko na krześle.
    Patrzył na niego z cieniem uśmiechu w kącikach ust.

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyglądal się jak ten ogarnia bałagan jaki zrobili. Miał o coś spytać, ale postanowił, że lepiej nie. Patrząc na tego mężczyznę, analizował czy naprawdę możliwe by aż tak się zakochał, aby związać się z kimś na stałe.
    Objął go w pasie, przyciągając mocno do siebie. Zacisnął palce mocno na jego pośladkach.
    Oddawał mu pocałunek, kiedy mężczyzna przytulił się, Misza ugryzł go w szyję, później w bark. Był zadziorny, co kiedyś znaczyło, że nie ma dość i chce kolejną rundę, ale już w wygodniejszym miejscu. Teraz jednak, sam nie pojmował czemu to zrobił. Może odruchowo? Może coś pamiętał.
    - Bardzo się podobało - przyznał.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bez wahania pociągnął go do sypialni, nie rozumiał swojej zachłanności w każdym ruchu. Gdy tylko znaleźli się na łóżku, oznaczył pocalunkami jego klatkę piersiową.
    Pociągnął kołdrę na nich, przytulił się do mężczyzny nagle potrzebując tylko ciała obok. Zrobiło mu się nagle zimno i to niepokoiło go szczerze. Nei wiedział co sie dzieje.
    Zagubienie powróciło do niego z większa siła niz wcześniej.
    Ukrył twarz w zagłębieniu jego szyi.
    Czuł się nagle jak dziecko, szukające pomocy czy wsparcia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Leżał, cichy i nieruchomy. Nie odzywał się, jakby nie potrafił wydusić z siebie chociaż słowa.
    Starał się zaufać mu, chociaż nie pamiętał go...Nie mniej coś musiało być w tym facecie, skoro byli razem.
    Przesunąl dłońmi powoli po jego boku, leżał wtulony w niego.
    Nie chciał sie odsuwać, nie miał poczucia, że powinien poznawać jak najwięcej z tego jak teraz wyglądało jego życie. Wystarczyło mu tylko, że miał swojego faceta.
    - Musisz dziś pracować? - mruknął nagle.- jesteś pisarzem, tak..? - jakieś informację zapamiętał, chociaz za dużo tego było. Nagle gdzieś tam zamajaczyło coś czego nie wiedział.- Skończyleś już ostatnią książkę? - zapytał nagle, ale nie wiedział nawet do czego nawiązuje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uniósł nieco głowę nagle, przyjrzał mu się uważnie.
    - To wygodne - wymamrotał. Zastanawiał się nad swoim życiem jakie prowadził dotychczas. Był prawnikiem...nie mógł nim dalej być, nie pamiętał nic...prawie nic.
    Przesunął się nieco, ale nie odsunął od niego ani o milimetr.
    - Nie będe miał cię dość, nie wiem skąd mam ta pewność...ale to wiem.- wymamrotał.
    Przez parę minut leżał znów nieruchomo.
    Przesunął się znów i przez to naparł kroczem na jego biodro, Nick mógł poczuć wyraźne wybrzuszenie. Misza, jak to Misza...nawet jeśli nie pamiętał tych wielu razy wcześniej to i tak był napaleńcem. Jeden raz mu nie starczył.
    - Zawszę dominuję? - zapytał niespodziewanie, całkowicie zmieniajac temat jaki wcześniej poruszali.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wpatrywał sie w przestrzeń, analizując to co słyszał. To było tak bardzo prawdopodobne, że Misza nawet nie rozmyślał czy faktycznie mógł tak żyć z tym mężczyzną.
    To musiałobyć to czego zawsze szukał, stabilizacja przy boku kogoś podobnego do niego. Nie mniej...nie widział zbyt wielu rzeczy, które były u nich podobne.
    - Jesteś zazdrosnym gościem - mruknął słysząc, co się stało gdy Nick był zazdrosny. Uniósł się nieco i podparł na łokciu.- Że jestem twój? - przekrzywił głowę.- Nigdy nikogo nie byłem...ludzie nie potrafili mnie zatrzymać w miejscu - przesunął znów kroczem o jego biodro.- Coś w sobie masz - przymknął oczy.
    - Herbata..hmm...jeśli chce ci sie wstać to czemu nie - był rozleniwiony. Ciepła pościel, zawsze tak na niego wpływała, ciężko bylo sie podnieść później.

    OdpowiedzUsuń
  32. - Byłem - powtórzył, ale wyraźnie to słowo mu nie pasowało, powodowało znów ten niepokój. Bez zastanowienia, złapał go mocniej i przekręcił się z nim, tak że Nick górował teraz nad nim.
    Rozchylił uda dając mu lepszy dostęp do miejsca gdzie teraz bardzo chciał czuć jego dłoń.
    Odchylił głowę odsłaniając bardziej szyję, a w tym czasie poruszał biodrami by przesuwać Tą częścią w dłoni męża.
    Był strasznie chętny, tak Michaił zachowywał się tylko w ostateczności, gdy już zwyczajnie potrzebował uwagi Nicka. Teraz jednak bez wahania poddawał się mu i czekał co dalej.
    Nie chciał go zdominować, chciał przypomnieć sobie jak to jest, bo nie wiedział.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wplótł palce w jego włosy gdy mężczyzna objął ustami jego sutek. Wygiął się nieco mocniej, sapiąc cicho w reakcji na tą pieszczotę...podobało mu sie to wyraźnie.
    Kiedy poczuł palec napierający na jego usta, bez wahania rozchylił wargi i zaraz zacisnął je na nim. Ssał palec Nicka tak jakby robił to z jego męskością. Drgnął nerwowo gdy parę minut później poczuł jak ten sam palec napiera na niego i po chwili zostaje wsunięty odrobinę. Zgiął nogi w kolanach i uniósł biodra nieco.
    Zacisnąl mocno powieki, oddychając powoli lecz trochę ciężej.
    Po niedługim czasie gdy Nick rozciągał go jak najbardziej, Michaił wpadł w łapy podniecenia już całkowicie. Cedził słowa, jawnie mówiąc, że chce więcej. Chciał już poczuć coś większego niż palce w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Te dwa słowa ledwo dotarły do niego, gdy zatracał się w przyjemności. Błądził rękoma po ciele mężczyzny, dotykał go wszędzie gdzie mógł i chciał przypomnieć sobie jak najwięcej. Musiał w końcu znać to ciało, ciało mężczyzny, którego musiał kochać pomimo wszystko.
    Jęknął głośno kiedy Nick pchnął mocniej biodrami i trafił idealnie w prostatę. Zalała go przyjemność, zmniejszając zakres dźwięków do jęków i sapnięć.
    Nick musiał być naprawdę dobrym kochankiem, dwa razy...to wystarczyło by dotarł do takich wniosków.

    OdpowiedzUsuń
  35. Oddychał ciężko dochodząc do siebie, zamknął oczy i lekko głaskał mężczyznę po plecach. Zaczynało mu sie robić nieco nie wygodnie gdy mąż dalej znajdował się w nim.
    Leniwie oddał pocałunek, nieco rozchylając usta pod naporem drugich ust.
    - O tak...bardzo w porządku - przyznał. Zaraz jednak sie skrzywił.- ale zabierz swojego fiuta - przez moment w jego oczach widać było te złośliwe iskierki, co nadawało mu takiego zwyczajengo wyglądu i maskowało całkiem całą mieszankę emocji jakie odczuwał odkąd obudził się ze śpiączki.
    Pociągnął Nicka do kolejnego pocalunku.

    OdpowiedzUsuń
  36. Misza poznawał to wszystko na nowo, to co tyczyło sie tego mężczyzny, więc oczywistym bylo na pewno, że w pewnych sferach będzie ciężko i Nick na pewno sie namęczy.
    - Dobrze ci wychodzi dominowanie, to przyjemne - gryzie go zaczepnie w dolną wargę.
    Podparł się nieco na łokciu.
    - Możemy iść, przyda mi się trochę ruchu...czuję się słaby - przyznał. Lekarz mówił mu, że po wypadku i śpiączce będzie osłabiony, ale Michaił nie przypuszczał, że aż tak.
    Pochylił się nad jego szyją i zrobił mu malinkę tak, że nie bardzo szło ją zasłonić.

    OdpowiedzUsuń
  37. Podniósł się wolno i wstał z łóżka.
    - Chodź, nie chcę leżeć....chcę nabrać sił jak najszybciej - zdecydował, otworzył szafę i prawie na ślepo wziął swoje ubrania. Mimo, że nie pamiętal to wyraźnie robił dużo rzeczy odruchowo.
    Wciągnął na siebie bokserki i spodnie. Trzymajac w dłoniach koszulę, spojrzał na męża.
    - Chcesz zachęty by wstać? - uśmiechnął się wyraźnie, a w jego oczach czaiło się coś.

    OdpowiedzUsuń
  38. Oddal mu pocałunek. Nałożył koszulę, ale jej nie zapiął, zamiast tego objął dłonią jego kark i przyciągnął mężczyznę.
    Wbił się w jego usta, nie wiedział czemu tak bardzo chcial go ciągle blisko siebie. Nei powinno tak być, w końcu nie pamiętal go...praktycznie nie znał go.
    - Jestem bardzo niecierpliwy, bo jak nie masz nic na sobie to bardzo chcę więcej...to takie dziwne - przyznał.
    Pocałował go w kącik ust, policzek, linię szczęki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Gdy wyszli z domu i znaleźli sie w supermarkecie, Misza trzymał sie blisko Nicka. Uważał by mężczyzna był w zasięgu jego wzroku cały czas.
    Przystanął przy nim gdy ten za długo stał w dziale z owocami.
    - Powinienem się zdrowo odżywiać, ale nie przesadzaj z tym - szepnął mu do ucha.
    Bawiła go troska mężczyzny, bo sądził, że tak źle z nim nie jest by rozczulać się za bardzo nad nim.
    Dotknąl jego biodra.
    - Naprawdę takie istotne jest co zjem dziś i jutro? - zerka na niego.

    OdpowiedzUsuń
  40. Kąciki jego ust drgnęły kiedy poczuł to lekkie muśnięcie.
    Słuchał go i poczuł sie dziwnie, jakby winny chociaż nie miał pojęcia czego.
    Wyraźnie spochmurniał, spoważniał na tyle, że nawet wesołe iskierki zniknęły z jego oczu.
    - Dobrze - wydusił z siebie te jedno słowo.
    Nie mówił już nic, snuł sie za nim, milczący i wyraźnie nieobecny.
    Kiedy byli przy kasie, zerknął na kasjerkę, wziął jeszcze papierosy zanim padła cena za zakupy.
    Pomógł Nickowi zapakować zakupy do auta i stwierdził, że sie przejdzie.
    Po drodze do domu, w kiosku kupił zapalniczkę.
    Wypalił dwa papierosy podczas tego krótkiego spaceru. Nie wiedział kiedy ostatni raz palił, ale dym go dusił...więc musiało trochę minąć.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wszedł do domu, skopał z nóg buty i powiesił kurtkę na wieszaku. Wszedł do kuchni, wziął z lodówki butelkę wody i wypił połowę na raz, zakręcił ją i wstawił znów do lodówki.
    Dopiero teraz spojrzał na Nicka lecz nie odezwał się słowem. Nie wiedział co ma powiedziec i czy w ogóle cos mówić.
    Dziwnie się czuł i naprawdę mu się to nie podobało, denerwował go ten stan.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zacisnął usta w wąską kreskę. Był rozdrażniony, lecz nie wiedział czemu. Chciał podejść i chociaż go dotkną, ale zduszał w sobie tą chęć. Czuł, że nie może tego teraz zrobić.
    W końcu zrezygnował.
    Wyszedł z kuchni, poszedł do pomieszczenia, gdzie zawsze dużo przesiadywał. Był to jakby jego gabinet, to w tym miejscu w końcu spędzął dużo czasu po pracy...a teraz, szukał tu czegokolwiek znajomego.
    Klapnął za solidnym biurkiem. Siedział w wygodnym fotelu obrotowym i czuł się paskudnie nie czując, że to znajome miejsce.
    Odwrócił się powoli i wbił wzrok w regał z książkami. Głównie dzięki temu był pewny, że to jego ulubione miejsce. Od zawsze uwielbiał książki..hm...nic dziwnego, że związał się z pisarzem.
    Odetchnął głęboko, zamknął oczy. Przesuwał powoli dłonią po blacie biurka.

    [wybacz, że tyle to trwało]

    OdpowiedzUsuń
  43. Przesiedział parę godzin wśród rzeczy, ktore powinny mu coś przypomnieć, ale nic nie wracało do niego. Podniósł się w końcu z fotela i wyszedł z gabinetu.
    Uniósł lekko brew i przyjrzał się mężczyźnie, który siedział na kanapie i rozmawiał o czymś z Nick'iem.
    Misza nie miał pojęcia, że to agent jego męża. Nie mógł sobie tego przypomnieć. Dlatego też nie wiedział, że zwykle gdy mężczyzna wpadał, sam był nieco nieprzyjemny, uszczypliwy. Nigdy się z nim nie lubił, obaj sobie dogryzali cały czas, mimo, że Nick ich uspokajał ciągle.
    Michaił w końcu przeszedł obok, wsunął do kieszeni spodni komórkę, którą zabrał z ławy. Wciągnął na nogi buty, zabrał swoja kurtkę.
    - Wrócę za jakiś czas - rzucił przez ramię i wyszedł. Potrzebował jeszcze spaceru lecz chciał zrobić i coś jeszcze.
    Chciał znaleźć osobę z przeszłości, którą znał...miał nadzieje, że będzie jeszcze w mieście, będzie w domu w którym go pamiętał.

    OdpowiedzUsuń