Żyjemy, piszemy! Niedługo pojawi się lista obecności.

6 stycznia 2015

Zmiany, hm?

Po ostatniej liście obecności trochę mało nas zostało. Nowy Rok to dobry czas na przeróżne zmiany i ogólne branie się za siebie, więc czemu tego nie zastosować do Indywidualnie? Dlatego chciałabym się Was, drogie Autorki, spytać, czego byście oczekiwały jeszcze od tego bloga? Co by sprawiło, że chętniej byście tu zaglądały, co chciałybyście przeczytać i co Wam się tutaj podoba (bo coś chyba musi).
Prywatnie poprosiłabym też o wypowiedź odnośnie na razie powstałych pomysłów na wątek. Jest ich jedenaście, a tylko dwa przyciągnęły jakąkolwiek uwagę, dlatego zastanawiam się, co robię źle :) Czy macie jakieś rady, czy po prostu nie trafiam w gusta i tyle.

23 komentarze:

  1. Może uporządkować posty i pousuwać te utworzone przez autorów, których z nami już nie ma? Etykiet tyle, a autorów tak niewielu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okej, to odkurzymy po kątach. A jakieś jeszcze sugestie? Takie bardziej na przyszłość?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się pomysł na bloga bardzo podoba i niezmiernie żałuję, że większość autorów, która dołączała, okazała się mieć słomiany zapał. Blog jest zrobiony bardzo dobrze i dobrze prowadzony. Tyle, że problem leży w braku zapału autorów. Z szukaniem wątków na spisowniku jest to samo - autorzy się deklarują, ale po paru dniach wszelkie chęci się ulatniają. Jeśli chodzi o mnie, nie zamierzam nigdzie znikać; nadal liczę, że może trafią się jakieś wątki, choć to frustrujące, kiedy komuś coś proponuję, są ustalenia i tak dalej, a potem ten ktoś znika. Ale to nie jest wina ani bloga, ani administracji.
    Jeśli chodzi o propozycje pomysłów - fajnie, że się pojawiają, są ładnie dopracowane i mogą stanowić fajny zaczątek wątka, ale w moim przypadku to po prostu nie trafianie w gusta. Praktycznie wszystkie zahaczały, o ile pamiętam, o sf czy fantasy, a akurat ja tych gatunków nie lubię, dlatego nie piszę w nich wątków. Mam też dość sprecyzowane wymagania, jeśli chodzi o prowadzoną postać, oraz posiadam tak zwane "wątki marzeń" ;). Do niektórych już od dawna szukam wytrwałych chętnych. Niemniej jednak, może kiedyś pojawi się propozycja na jakiś dramat/sensację/kryminał bez żadnych fantastycznych elementów? Bo nie każdy musi lubić fantasy/sf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, kurczę, bo mi dla odmiany tylko fantastyka pasuje, hm... No nic, spróbuję coś wymyślić, może nie wszędzie fantastyka jest potrzebna.

      Zaś co do autorów tracących zapał, no to prawda, w sumie to większość wątków nie wypala, zarówno tutaj jak i na mailu. Tylko właśnie łamię sobie głowę nad tym, jak to zmienić (jeśli się w ogóle da). Mam dwucyfrowy staż blogowy i o ile mnie moja starcza pamięć nie myli, kiedyś ludzie tak szybko się nie zniechęcali...

      Usuń
    2. Heh ;). Niektórzy lubią fantasy, ale nie każdy ^^. Ja na przykład wolę coś z akcją w normalnym świecie. Bo jakoś nie czuję tych fantastycznych i nadnaturalnych klimatów, dlatego niestety mi te pomysły nie przypasowały.
      Ja na grupowcach udzielam się od 2011 roku; wtedy też sporo autorów ograniczało się do dodania KP, a potem znikało, ale chyba nie było ich aż tylu, co teraz. W ciągu ostatniego roku próbowałam się ugadać z wieloma autorami, ale może tylko kilka podejść skończyło się wątkiem trwającym dłużej niż 10 odpisów. Niemal wszyscy autorzy znikali bez słowa wyjaśnienia. Grupowce też, z tego, co zauważyłam, szybko padają i rzadko który wytrzymuje dłużej niż miesiąc. I jak dla mnie to jest największy problem, dlaczego tutaj jest cisza - bo autorzy dołączają pod wpływem chwilowego kaprysu, ale szybko przestają się udzielać. Nie mam pojęcia, czy w ogóle można coś z tym zrobić - to autorzy musieliby zmienić swoje podejście i choć trochę się zaangażować, skoro już się gdzieś zapisali. Wiem, że są tacy, co rzeczywiście nie mają czasu, ale wtedy można uprzedzić, lub po prostu nie zaczynać wątku, skoro się wie, że się go nie da rady prowadzić. Nie ma nic bardziej wkurwiającego na grupowcach, jak ktoś każe zacząć wątek, a potem znika.

      Usuń
    3. Hm, można się zastanowić nad tym, co dokładnie sprawia, że ludzie rzucają wątki. Mi się kilka razy zdarzyło po kilku odpisać podziękować autorowi, bo wątek się zwyczajnie nie kleił. Zastanawiam się, czy dałabym radę wyciągnąć jakieś sensowne wnioski po analizie swoich skrzynek mailowych, tam jest istne zatrzęsienie przeróżnych porozpoczynanych wątków, rzuconych niestety przez współautorów.

      Poza tym widzę, że właściwie wszyscy mają wyżej dziurek w nosie ludzi, którzy znikają bez słowa. Myślałam o tym, żeby coś napisać, jak kulturalnie zakończyć wątek, żeby nie urazić drugiej strony. Nie każdy ma dość nerwów, żeby na klatę przyjąć wypowiedź typu "Piszesz strasznie, nie jestem w stanie tego czytać, żegnaj na zawsze". Wtedy zniknięcie jest takim unikaniem odpowiedzialności. Albo czasem autorzy w ogóle nie są w stanie stwierdzić, dlaczego wątek im nie pasuje. Sądzisz, że artykuł nt czegoś takiego miałby sens?

      Usuń
    4. Ja w sumie rezygnuję tylko wtedy, kiedy trafiam na autora będącego na bakier z zasadami pisowni albo odpisującego dwoma zdaniami lub po prostu byle jak. W przypadku niezgodności preferencji odmowa zachodzi na etapie ustaleń wątku. Tak jest lepiej moim zdaniem - od razu się określić, że taki pomysł nie pasuje, może inny albo zrezygnować. Ogólnie raczej nie jestem zbyt wybredna, i jeśli spasuje mi pomysł na wątek, to jestem gotowa ciągnąć go tak długo, jak długo odpisuje drugi autor.
      Patrząc na moją skrzynkę, zdecydowana większość wiadomości to wątki, gdzie autor znikał tuż po zaczęciu lub na etapie ustaleń. Z reguły jest tak, że autorzy znikali bez słowa; może kilku podawało jakiś powód, ale większość nie odpowiadała na żadne wiadomości. Często też bywało tak, że autor zrzucał na mnie i wymyślenie pomysłu, i zaczęcie wątka, a wtedy tym bardziej nie lubię być olewana.
      Wgl z tego, co wiem, każdy autor, z którym o tym rozmawiałam, uskarżał się na znikających bez słowa współautorów, więc to nie jest tak, że tylko ja mam ten problem. I widać to też na grupowcach, a nawet tutaj.
      Jeśli chodzi o artykuł - obawiam się, że i tak niewielu autorów się zastosuje. Niestety dużo łatwiej jest uciekać od odpowiedzialności i olewać bez słowa, niż napisać komuś parę zdań. Może teraz wychodzi na to, że się ciskam czy coś, ale po prostu nie lubię takich sytuacji, bo naprawdę chce mi się pisać, mam czas i chęci, by poprowadzić porządny, długi wątek z częstymi odpisami. Ale sęk w tym, że niewielu autorów myśli podobnie; mam wrażenie, że większość jest znudzona grupowcami, albo nie chce się angażować i zapisuje się pod wpływem chwili, a potem im się odechciewa. I tego mi bardzo żal; bo bez względu na to, jak wiele mam zapału, nie mogę kompletnie nic poradzić na to, że inni tego zapału nie mają.

      Usuń
    5. Hm prawda, nie jestem pierwszą osobą, która ma dosyć słomianego zapału. Czasem odnoszę wrażenie, że im więcej się o tym mówi, tym gorszym problemem się staje. Ale z drugiej strony są takie blogi, jak np. Keronia, w której jest grupa autorów tworząca razem naprawdę epicki świat, wątki się tam zazębiają, ludzie naprawdę się angażują i w ogóle blog ten wygląda jak ze złotego wieku onetowskich grupowców. Czemu tam się udaje, a wszędzie indziej nie? Mają jakiś kamień filozoficzny czy ki diabeł? To mnie zastanawia - czy da się tego typu fenomen powielić i jakoś reanimować blogosferę, bo smutno mi się robi, gdy pomyślę, że jest kiepsko i może być właściwie tylko gorzej.

      Usuń
    6. Sama się czasami zastanawiam, jak to jest, że czasami trafiają się takie blogi, które wytrzymują dłużej, ale jest ich raczej niewiele, niestety. Dawniej, na onecie, te blogi jakoś trzymały się dłużej, na blogspocie większość szybko pada (bywałam na takich, co już po tygodniu zdychały, dlatego się trochę zraziłam i przez cały 2014 rok praktycznie nigdzie się nie zapisywałam). Zwykle jest tak, że jak powstaje nowy blog, to autorzy się rzucają na niego, ale po kilku dniach zapał znika.
      Ale ja bym bardzo chciała, by takich blogów z wytrwałym, dobranym gronem autorów było więcej. Wychodzę z założenia, że lepiej mniej autorów, ale aktywnych, niż pełno takich, którzy tylko robią sztuczny tłum, a się nie udzielają.
      Jeśli chodzi o wątki - jak ja się zaczynałam udzielać, to też się pisało króciutkie odpisy, ustaleń było mało, ale osobiście wolę sobie poustalać najważniejsze rzeczy wcześniej, a jeśli chodzi o długość... Cóż, nie lubię ani krótkich, ani bardzo długich, bo przy długich wątkach zwykle są zbyt rzadko, jak na mój gust, odpisy. Wolę raczej nieco krótsze (choć nie pięciozdaniowe), a często, niż kilometrowe, ale raz w miesiącu.
      W ogóle widzę, że większość autorów wypowiadających się po mnie też zauważyła problem słomianego zapału ;).

      Usuń
  4. Ja jestem zachwycona ideą Indywidualnych. Nawet myślałam, że stąd ludzie tak szybko nie znikną, ale jednak się przeliczyłam.
    Tak, zdecydowanie zastoje na blogach są przede wszystkim winą autorów ze słomianym zapałem. Bardzo dużo osób przychodzi, ustala kilka wątków i znika. Jeśli ktoś pisze pierwszy raz to jeszcze to rozumiem - mogło mu się nie spodobać. Ale większość autorów, którzy się tutaj przewinęli, pisze od dawna, więc powinni wiedzieć co im odpowiada, a co nie.
    Ja osobiście na grupowcach jestem od końca 2010 roku, jeśli dobrze kojarzę. Oj, te lata to był prawdziwy boom grupowcowy, wszędzie było pełno autorów i wszyscy byli aktywni. Osobiście zauważyłam pewną zależność - z roku na rok coraz więcej osób zaczynało pisać coraz dłuższe, poważniejsze wątki. Pamiętam, że kiedyś 100 słów to było dużo, a logika czy gramatyka były w tyle za zabawą i akcją. I cóż, myślę, że teraz wiele osób czuje się na niewystarczająco wysokim poziomie. Pamiętam jak pierwszy raz trafiłam na bloga na którym ludzie pisali wątki po 400-500 słów, i wszystkie były tak realistyczne i odpisy czytało się tak świetnie, że... odpadłam. Wypisałam się po jakimś czasie, bo po prostu miałam wrażenie, że to za wysokie progi.
    Ale to tylko takie luźne przemyślenia.

    PS, Scoundrel, odpiszę Ci jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, pięć lat temu to naprawdę było wszystkiego dużo. I niektóre fabuły były naprawdę niezłe, a nie tylko miasta, szkoły i hogwarty, przecież to się zastrzelić idzie. Nawet była akademia Jedi, fajnie mi się tam pisało. Mam wrażenie, że wtedy średnia wieku była niższa i ludzie nie mieli takich oporów przed pisaniem - w ogóle nie było ustalania wątków, tylko od razu ktoś zaczynał odpis pod kartą bez żadnych ceregieli. I fakt, odpisy były bardzo krótkie, dosłownie po parę zdań. Miało to swoje uroki i po pewnym czasie zaczęło ewoluować w dłuższe odpisy, więcej ustaleń itp. Myślę, że piszący nieco podrośli :) Nie chcę sugerować, że krótkie wątki to coś dziecinnego, po prostu mamy do czynienia z ewolucją wątkowania. Istnieją blogi, w których autorzy odpisują sobie w formie postów i tamte wątki to są naprawdę długie (nie znalazłam jednak bloga z takim typem wątkowania, który by mi się przyjemnie czytało). Btw co to był za blog? bo aż jestem ciekawa :)

      Co do wątku - luz, odpisz kiedy Ci tylko będzie pasowało.

      Usuń
    2. Zgadzam się, większość obecnych autorów siedzi w tym już od lat, więc cóż, wątki dorosły razem z nami.
      Taak, te kilkuzdaniowe odpisy miały swój urok, ale z drugiej strony nie wiem czy teraz bym chciała do tego wrócić. Z jedną autorką teraz piszę krótkimi odpisami, bo po prostu nie potrzebujemy więcej, ale ostatnio mam wrażenie, że czegoś mi w tym brakuje.
      Blog o którym mówiłam to był bodajże Zakochany Londyn. Mimo tego, że nie wytrzymałam spektakularnie dużo, bardzo miło mi się pisało.
      Swoją drogą, kolejna rzecz którą zauważyłam (i z pewnością nie tylko ja) to to, że autorzy przychodzą i odchodzą falami. I to nie na jednym blogu, a na wszystkich naraz, z małymi wyjątkami. Na przykład kiedy przychodzi czas, w którym jest dużo egzaminów w całej Polsce (końcówki półrocza, sesja), zazwyczaj też na początku wakacji. Teraz były święta i Nowy Rok, z tego co wiem to wcześniej sporo szkół miało próbne egzaminy gimnazjalne i matury, więc sporo autorów zrobiło sobie przerwę i nie wróciło. Nie mam pojęcia jak zaradzić czemuś takiemu.

      Usuń
  5. Ja tylko chciałam dać znać, że jestem i czytam to wszystko, ale nie mam na razie nic do powiedzenia, bo nie będę powtarzać po innych.
    Chciałabym tylko zrobić coś, aby ten blog troszkę się podniósł i trochę więcej życia na nim było i mam nadzieję, że jakieś sensowne pomysły się pojawią, bo ja już nie wiem, co robić.
    Spamowanie niewiele dało, bo już to robiłyśmy z Niebieską :C

    (ciekawe, że teraz jest nagle 9 osób online... bo w ostatnim czasie maksymalnie 3 się pojawiały.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spamowanie nie zawsze daje dobre rezultaty, bo zazwyczaj przynosi falę nowych autorów, którzy publikują KA w podobnym momencie, do tego dochodzą jeszcze nowe KP i robi się straszny ścisk i bałagan. Przez to KA toną pod postami, nowi autorzy mają po piętnaście propozycji nowych wątków, z czego większość nie wypala i jest jedna wielka kołomyja. Najlepiej byłoby, żeby dołączał autor na tydzień - wtedy byłby czas na ogarnięcie wszystkiego, wystartowanie z wątkami i zobaczenie, które zostaną a które nie. Tylko chyba nie ma dobrej metody, by taki stały przepływ zapewnić. Może małe codzienne spamowanie? Takie typu dwa spamy? Nie wiem, teraz już trochę wymyślam

      (jesteśmy na Spisowniku w tej bocznej liście. jak się nowy post pojawia, to link do nas jest na górze. To się czasem zdarza :)

      Usuń
  6. W sumie wszyscy powiedzieli to co ja chciałam powiedzieć, więc nie będę powtarzać. Blog mi sie podoba, szkoda że moje wątki dotrwały do maks 13 odpisów, gdyż jak juz wczesniej zostało zauważone, autorzy się wypalili. Jak na razie nie zaczynałam nowych wątków, ale niedługo chyba się za to wezmę, trzeba w końcu ruszyć z miejsca. Ale poza tym daję blogowi 5+. Tak wiem, mój komentarz wniósł tyle co buty z błotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nope, Twój komentarz nie wniósł tyle, co buty z błotem. Każdy się liczy. W sumie to jeśli jedna osoba coś napisze, to wiem tylko tyle, że to ona tak uważa, ą nie że wszyscy z automatu tak samo myślą. Poza tym chciałabym, żebyśmy jednak tworzyły w miarę zgrany i ogarnięty zespół, a do tego potrzeba wszystkich głosów. :)

      Usuń
  7. Ja z Wami (jeszcze) nie piszę, ale od jakiegoś czasu przyglądam się Waszym wątkom i ogólnie organizacji. Ktoś wyżej wspominał o takim spontanicznym pisaniu wątków za starego Onetu. Cóż, ja myślę, że taka radosna twórczość nie sprawiałaby już nam frajdy... Takie lekkie wątki kilkuzdaniowe, bez żadnego uzgadniania, po prostu pisane "od czapy" dalej funkcjonują. Są na serwisie poszkole, ale uważam, że nie warto tam iść w poszukiwaniu towarzyszy do grupowego pisania. Można natomiast ich zapoznawać z blogami, bo mam wrażenie, że tamtejsze "kreatywne pisanie" i tutejsze blogi grupowe są dość od siebie niezależne. A skoro z blogami, to dlaczego nie z Indywidualnie? To takie luźne wymyślanie z mojej strony, po prostu myślę, że jest to jakiś alternatywny sposób dla rozsyłania spamu.

    Co zaś do samego bloga - nie wiem, co można by tu zmienić. Mnie bardzo się podoba to, że miejsce samo w sobie nie jest wymagające i autorzy mogą tutaj działać w pełni swobodnie. Problemem chyba jest tylko ludzki zapał. Ale na to nic raczej nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  8. To z poszkole wydaje mi się całkiem ciekawe, już nawet tam zajrzałam i próbowałam się zapoznać z tym, jak ludzie tam piszą. I może byłby to dobry pomysł, aby pokazać im inny sposób pisania, polegający właśnie na blogach, w tym wypadku na Indywidualnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście nie mam jakiś ciekawych pomysłów, bo wszystko już powiedziano. Podoba mi się cel bloga i o wiele lepiej byłoby, gdyby autorów było więcej, jednakże posiadanie długiej listy, gdzie 3/4 osób nie udziela się byłoby zbędne. Ja jak szukałam wcześniej towarzyszy zabawy to nie wiedziałam do kogo się tak naprawdę zwracać z propozycją.
    Jeżeli chodzi o poszkole to ja uważam się za jedną z osób, które dość długo urzędowały na tym serwisie. Osobiście byłam świadkiem jego rozwijania i wątków na nim. Na samym początku, kiedy aktywność była naprawdę ogromna, prowadzone historie były zaczynane z marszu bez żadnego uzgadniania, a jeden odpis mierzył maksimum pięć zdań. Potem to się rozwijało i wątki, pomimo tego, iż się wiele zmieniło (poprawność gramatyczna itp.), to jednak nadal prowadzone są z marszu, bo ludziom nie chce się myśleć. Jak ktoś pisze, że jest zainteresowany wątkiem, to musi wymyślić tak bardzo wyszukany pomysł, że od razu się odechciewa. Na dodatek osoba w swojej karcie nie miała żadnych informacji o tym, co lubi, zatem wymyślenie czegokolwiek, co może wpaść w gust osoby, jest po prostu praktycznie niemożliwe.
    Ludzie tam lubią też być postaciami z jakiegoś filmy czy serialu, by zbyt wiele nie wymyślać.
    Więc ogólnie nie polecam już tego serwisu, bo nie ma tam już czego szukać.
    Podobają mi się pomysły tych wątków dla innych! Myślę, że można też spróbować zachęcić resztę autorów by, jeżeli mają jakieś pomysły, sami dodawali takie posty aby ktoś go przejął lub z daną osobą poprowadził, bo ona nie wie u kogo może szukać chęci na swój pomysł. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się zorientowałam. Chyba za stara jestem na ten portal :D

      Usuń
    2. Tak, poszkole jako serwis nie jest wyszukane i powiedziałabym, że poziom piszących tam osób jest naprawdę niski. Ludzie tam się bawią w naprawdę prosty sposób i nikogo nie chciałam swoim komentarzem zachęcać do podróży w takie dzikie otchłanie sieci. Iść tam nie ma po co, ale zawsze można by kogoś wyciągnąć. Pokazać nieco inne metody wspólnego tworzenia, bo wszak dowolność na Indywidualnie jest taka sama, jaką oferuje poszkole - czyli ograniczona jedynie wyobraźnią autora. Tam też pewnie siedzą ludzie znudzeni ciągłym pisaniem z nastoletnimi zabójczyniami albo z żądnymi seksu prawnikami.

      Usuń
  10. Ok, czyli na razie mamy następujące wnioski:

    1. Nie zrażać się słomianym zapałem współautorów. Ale jeśli ktoś wynajdzie na to lekarstwo, to Nobel z dziedziny blogowania gwarantowany.

    2. Sprawić, by nowi autorzy nie przybywali falami, bo to wprowadza zamęt.

    3. Spróbować ściągnąć trochę ogarniętych osób z po szkole, może nie będzie tak źle.

    4. Rozwijać bardziej sekcję z pomysłami. Zachęcić innych do dzielenia się pomysłami na wątki :) I generalnie sprawić, żeby nie były tylko z dziedziny fantasy.

    No, także tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ad. 2 Aktualnie sprawić, aby jacykolwiek przybyli :)

      Usuń