18 czerwca 2017

[KA] Moją tożsa­mością at­ra­ment - piórem jestem

Atramentowa
nothingetsforgiven@gmail.com | 10608456

Postać:
W tym przypadku mam przedziwną skłonność do popadania w skrajności. Niegdyś miałam zacięcie i dryg do tworzenia samych panów, na chwilę obecną zaś tworzę tylko panie. Zauważyłam bowiem, że w ostatnich czasach prowadzenie postaci męskich najzwyczajniej w świecie nie sprawia mi już przyjemności. Być może nie zderzyłam się z odpowiednią fabułą/postacią/autorem. Ciężko powiedzieć. Niemniej jednak, potrzebuję chwili wytchnienia od mężczyzn, nawet tych żyjących w mojej własnej głowie. W przeciwnym razie, prędzej czy później, porzucę wątek.
Muszę też uczciwie uprzedzić, że moje postacie rzadko bywają nieskoplikowane. Z reguły noszą na barkach bagaż doświadczeń, przez co ich poglądy bywają skrzywione, a schemat zachowań pozostaje nieodgadniony. Zdarza się jednak, że w drodze wyjątku połaszę się na kogoś "prostego w obsłudze".
Jeśli zaś idzie o charakter, tu znów mamy całkiem spore wychylenia w obie strony. Panie zimne, samowystarczalne, podobno nie do ułożenia, za to do poduszki idealne (zarówno dla panów, jak i innych pań - ostatnio mam cholerną ochotę na jakiś damsko-damski romans). Często gryzą i drapią, słodko przemawiają do uszka ulicznym językiem, nie znają słowa pokora i prędzej będą chodzić z obitą gębą, aniżeli w sukience. No, chyba że trzeba kogoś do czegoś przekonać, wtedy z pewnością sięgną po dar matki natury, a przeważnie wiedzą jak z niego skorzystać, by osiągnąć zamierzony efekt.
Co by Was tak u progu do siebie nie zrazić, dodam, że to tylko szablon, w którym czuję się najswobodniej. Zwłaszcza, że jeśli uda mi się zgrać z drugim autorem i jego postacią, te podłe suki przypominają sobie o "drugiej stronie medalu" - w imię powiedzenia "Nie taki diabeł straszny...". Jestem też bardzo elastyczną, ugodową osobą i jeśli zdarzy się tak, że ktoś zażyczy sobie lekarstwa na bolączki w postaci łagodnego, troskliwego aniołka, (jednocześnie zarzucając ciekawą koncepcją na wątek), niewykluczone, że skuszę się na małą odmianę... Bo (tak, wiem, że nie zaczyna się zdania od "bo", ale who cares, to moja karta autora) lubię odmiany.
PS. Chętnie przejmuję kanony. Wiem, że wielu autorów tego nie lubi bądź jest temu przeciwnych, jednak dla mnie to doskonała sposobność, by poroztrząsać różne wzorce psychologiczne oraz ich światła i cienie. Nie ukrywam, że psychologia to coś, czym się interesuję, a nie zawsze mam coś własnego w zanadrzu - z różnych powodów.  

Gatunek:
Obyczajówka, jednak nie pogardzę łagodnym wtrąceniem fantasy (na przykład pod postacią pilnie skrywanych, nadprzyrodzonych stworzeń i mocy). Od jakiegoś czasu pragnę spróbować swoich sił w sci-fi i post-apo. Dajcie mi jakieś fajne post-apo, które zbudujemy samodzielnie od początku do końca. Lub nie, cudzym też nie pogardzę.

Fabuła:
Czasy współczesne, stosunkowo niedaleka przyszłość lub wstecz aż do średniowiecza. Nie zrobi mi żadnej różnicy, czy osadzimy nasze twory w renesansie czy w dwudziestoleciu międzywojennym.
Kraj/kontynent również jest obojętny, choć kultura Dalekiego Wschodu nie jest mi dobrze znana i ciężko byłoby mi poruszać się postacią w tych rejonach. Chętnie zagram w fabule Mass Effect, Life is Strange, Uncharted, Until Dawn lub The Hunger Games. Jak zapewne zdołaliście zauważyć, gdzieś wewnątrz mnie siedzi zapalony gracz, niestety nie dysponuję ani odpowiednim sprzętem, ani nadwyżką czasu, by ograć wszystkie tytuły, które bym chciała. Nie oglądam seriali, od dawna nie czytam książek (nie bijcie, planuję to zmienić!), jednak jeśli zajdzie taka potrzeba, chętnie zatonę w wyczerpującym researchu. W ten sposób udało mi się poznać między innymi wspaniały świat Supernatural czy Wiedźmina.

Wątek:
W wypowiedziach mocno skupiam się na wewnętrznych przeżyciach postaci, ponieważ w tym znajduję rozrywkę. Nie jest to jednak równoznaczne z faktem, że pozwalam akcji stać w miejscu. Nie, absolutnie, aczkolwiek nie wymagam tego od drugiej osoby. Jeśli nie masz pomysłów (tak się przecież zdarza, że ktoś nie jest fabryką plot twistów), mogę śmiało pchać nasz wątek do przodu, ale wcale też tego nie potrzebuję. To, co większości z Was może wydawać się nudne, mi tak czy siak odpowiada, bo lubię pisać o wszystkim i o niczym. Jeśli Ty tego nie lubisz, po prostu daj mi znać i z pewnością się dogadamy.
Ukocham za zderzenia światów. Wszelakie. Biedni - bogaci, źli - dobrzy, ludzie - istoty nadprzyrodzone. Możliwości jest nieskończenie wiele.
Długość moich wypowiedzi zależy głównie od drugiego autora. Naprawdę, krótkie, średnie, długie, wszystko przejdzie. Byleby nie były to niedbale klecone 3 zdania na krzyż lub - wręcz przeciwnie - 3 strony w Wordzie. Z tym sobie nie poradzę. Może się zdarzyć, że na krótki komentarz odpowiem długim lub odwrotnie. Kiedy ktoś nie płynie z akcją, nie ma wiele do napisania, a nie będę rozwlekać się nad pogodą tylko po to żeby nadgonić z ilością słów, tak samo nie skrócę sobie wodzy fantazji, jeśli dopadnie mnie natchnienie.
Obecnie pilnie poszukuję czegoś ciepłego. Po dziesięciu latach w blogosferze poznałam i rozłożyłam na czynniki pierwsze niemal każdą patologię, każdy wypaczony problem, dewiacyjną trudność i dramat. To też mi się przejadło, bo ile można o tym samym? Marzy mi się motyw domowego ogniska, romansu (niekoniecznie usłanego różami, w końcu nadmiar słodyczy i serduszków - błąd celowy - może zabić każdego), jakiejś młodzieńczej, nietuzinkowej przyjaźni (spakujmy nastolatków w tobołki i wepchnijmy do pociągu byle jakiego). O tak, motyw przyjaciół-podróżników to coś za co wycałuję po rączkach. Lub wyściskam. Albo zrobię cokolwiek.

Pomysły:
Pojawią się niedługo, kilka z nich udało mi się przytoczyć po drodze.


Inne:
Kiedyś już tu byłam, nie raz, a dwa. Nawet z tą samą kartą autora, jednak odpowiednio ją zaktualizowałam. Jakby nie patrzeć bywa, że nasze preferencje po prostu się zmieniają.
Najchętniej piszę na GG, ponieważ mam do niego stały dostęp, mogę również wątkować drogą mailową, w ostateczności także pod KP.
PS. Przecinki nie zawsze się mnie trzymają, przepraszam.

Myślmy, twórzmy, bawmy się! :)

15 komentarzy:

  1. [Witaj :) Zgłaszam się na wątek "przyjaciele-podróżnicy", jeśli chcesz :) Tylko tak może bardziej po sesji, bo chyba się nie wyrobię wcześniej. Może jakoś w trakcie. Się zobaczy. A tak poza tym, to dużo weny i fajnych wątków :)]

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się na damsko-damski romans w fajnym świecie post-apo bądź uniersum owianym nutką fantasy ;> #WalićSesje

    OdpowiedzUsuń
  3. [No to super :D Dobrze wywnioskowałaś. Z paniami to dalej się nie zapędzam, nie moje klimaty. To jak będziesz się nudziła możesz pomyśleć, gdzie dokładniej mogłyby się wybrać czy do jakiegoś realnego miejsca czy zmyślonego. I nie wiem czy też wolisz skupiać się na samej podróży (np. jeździe pociągiem) czy też już byciem gdzieś na miejscu i czy wolisz bardziej dzikie zakątki świata czy turystyczne miejscowości?]

    OdpowiedzUsuń
  4. [No to Twoja postać będzie miała problem :D Też wolę odludzia, więc cieszę się :) Mam nadzieję, że tego nie zepsuje]

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie witam na blogu :)
    Życzę wielu ciekawych wątków, weny i oczywiście czasu na pisanie, czego ostatnio wszystkim brakuje :)
    Jeśli masz ochotę coś ze mną naskrobać, zapraszam :) Może coś razem wyrzeźbimy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć! Przeczytałam twoją kartę i... może się dogadamy? Od dłuższego czasu szukam kogoś, kto napisałby ze mną damsko-damski romans - ale taki pełen komplikacji i niekoniecznie cukierkowy, taki, w którym działaby się masa dodatkowych rzeczy, a tło byłoby równie istotne, jak uczucia bohaterek. Miałabyś ochotę spróbować?
    Na chwilę obecną, mam dwa pomysły.
    Pierwszy z nich proponowałam już innej autorce, ale urwało się w trakcie ustaleń, więc jest wolny. Mianowicie: czasy współczesne, obyczajówka z nutą kryminału i (opcjonalnie) elementami fantasy.
    Postać A (twoja) jest znaną osobą - znaną artystką, gwiazdą estrady, pracującym nad niezwykle ważnym dla świata projektem naukowcem albo politykiem. Jej przeszłość ułożyła się w taki sposób, że nadal ma głowę pełną ideałów i wierzy, że może zmienić świat - co też próbuje zrobić. Problem polega na tym, że komuś jest to niezwykle nie na rękę i próbuje zabić A. Po tym, jak prawie mu się udało, otoczenie A (rzecznik prasowy? menadżer? rodzina? asystent? ktoś z partii, do której należy?) wymusza na niej zatrudnienie ochroniarza.
    Postać B (moja) jest niezwykle skuteczna, ale nigdy dotąd nie ochraniała nikogo konkretnego "na dłużej" - wcześniej jej zlecenia dotyczyły ochrony konwojów i zabezpieczania różnych istotnych wydarzeń - przynajmniej to wynika z jej CV. Dochodzi do wniosku, że na dłuższą metę sama ochrona nic nie da i trzeba wytropić osobę, która czyha na życie A.
    I teraz, opcjonalnie, do ubarwienia (można wybierać, łączyć, zamieniać…) :
    - idee, w które wierzy A wymagają drastycznych zmian na świecie, ale A uważa, że cel uświęca środki. Dodatkowo A wcale nie musi być tak niewinna, na jaką wygląda (mile widziany typ femme fatal z twojej karty ;))
    - element fantasy: pomysł stąd: http://pisze-bo-lubie-i-tyle.blogspot.com/2016/05/w-sobie-przeznaczeni.html - A jest nieśmiertelna, B odradzała się dotąd jako mężczyzna. Tym razem zaszła jakaś pomyłka - i jest kobietą, w dodatku nie pamięta nic ze swoich dawnych wcieleń - ma jedynie jakieś niejasne sny.
    - A nie ułatwia B zadania - albo wierzy, że w związku ze swoim zawodem powinna "wychodzić do ludzi", a ochrona jej to utrudnia, albo jest po prostu lekkomyślna (albo prowadzi jakieś własne gierki, o których nie powinna wiedzieć B).
    - B jest zimną w obejściu profesjonalistką. Widząc to, A i jej przyjaciółka/przyjaciel zakładają się (np. po sporej ilości alkoholu) o coś ważnego dla A, że A rozkocha w sobie B. Dowodem rozkochania może być namiętny pocałunek albo seks.
    - Dodatek do poprzedniego pomysłu: pocałunek/seks ma być nagrany. Rzekoma przyjaciółka/przyjaciel A wykorzystuje nagranie, by ją szantażować.

    Drugi pomysł kusi mnie równie mocno, jeśli nawet nie bardziej, niż pierwszy: czasy II wojny światowej, okupacja i zakazany romans dwóch kobiet - najchętniej z różnych środowisk, np.:
    - członkinie grup partyzanckich, jedna z Armii Krajowej, druga z Gwardii Ludowej (*tutaj patrzy jak kot ze Shreka*: proszę, pozwól mi prowadzić komunistkę...)
    - jedna z pań jest Niemką, a druga Polką albo Żydówką
    - dawne przyjaciółki, jedna jest Żydówką i trafia do getta, druga, Polka, mieszka po "aryjskiej stronie". Skrajne przeżycia uświadamiają im, że czują do siebie coś więcej
    - misja dyplomatyczna, akcja osadzona tuż przed atakiem III Rzeszy na ZSRR: jedna z pań to Rosjanka, druga - Niemka, towarzysząca w delegacji komuś z ważnych osobistości Rzeszy. Panie albo politycznie knują, albo wręcz przeciwnie, bardziej interesuje je towarzystwo i traf sprawia, że zaczynają coś do siebie czuć. Niemka prawdopodobnie wie o planowanym ataku.

    Miałabyś ochotę napisać wątek w oparciu o któryś z tych pomysłów?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakikolwiek nowy wątek by mnie chyba zabił, ale wpadłam się przywitać i złożyć blogowe życzenia. :> Przy okazji powiedzieć, że ładnie opisana KA. ;)
    Baw się dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. I właśnie zauważyłam, że do mnie napisałaś. :) Możemy ich przenieść, chyba będzie wygodniej. ;)

      Usuń
  9. Cześć, dżeźdź, życzę pomyślnego pisania, fajnych wątków i dużo fajnej zabawy - osobiście niestety nic nie zaproponuję, bo siedzę po uszy w limitach, jednak zapowiadam, że będę stalkować Twoje wątki, bo wydajesz mi się naprawdę fajną autorką z dobrym stylem.
    *wcale nie ma nadziei, że zdecydują się pisać ten drugi pomysł z komunistką, nigdy jeszcze bowiem nie czytał takich rzeczy*
    Słowem, życzę pomyślności, zapewniam watcha i gorąco witam na blogu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edit: zaprosiłem na gg, a jak tylko ogarnę wolny czas, bardzo chętnie coś zaproponuję :3

      Usuń
  10. [Hej, to znowu ja :) Sesja się rozładowuje i zaczynam myśleć nad postaciami :) Co do samego pisania to wolałabym na blogu, bo maile często się mi buntują, co może być winą internetu :P Tak wstępnie chciałabym z Tobą ustalić jak to wszystko zaczniemy. Chcesz abyśmy stworzyły karty postaci czy całkowicie aby to jakie są nasze postacie wyszło w praniu? Do tego chciałabyś by nasze postacie już się przyjaźniły czy żeby zaprzyjaźniły się podczas podróży?]

    OdpowiedzUsuń
  11. Tutaj masz już kartę Wichury jakby co <3 I nie usuwaj, bo mi też szkoda tego wszystkiego, co zdążyłyśmy napisać. Lubię sobie czasem na to zerkać, tak na poprawę humoru. :D
    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2000/06/kp-we-could-do-it-you-know-leave.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć! Rodzący się romans pomiędzy uczennicą i nauczycielem jest tematem w jakimś stopniu Cię interesującym, czy niekoniecznie?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak możesz mi się odwdzięczyć? Napisać ze mną coś fajnego! Odezwę się na maila w celu ustalenia szczegółów.

    OdpowiedzUsuń