4 sierpnia 2000

POMYSŁY

Wszystko poniżej najlepiej traktować jedynie jako propozycje, a nie sztywne ramy, poza które nie wyjdę. Pomysły pisałam z myślą o wątkach męsko-męskich, ale damsko-damskie też wchodzą w grę.

WOLNE:
1. Podróż życia
Gatunek: obyczajówka, przygodowy
Opis: Rodzice A wychowali go na przykładnego, ułożonego chłopca. Od małego świetnie radził sobie w szkole, pomagał innym, trzymał się z daleka od kłopotów, miał nawet pójść w ślady taty i zostać prawnikiem. Problem w tym, że to marzenia jego rodziców, nie jego własne. Na drugim roku studiów wreszcie zbiera się na odwagę i rzuca to wszystko w cholerę. Pisze do rodziców długi list i wysyła go tego samego dnia, którego wsiada w pierwszy lepszy pociąg, z plecakiem przerzuconym przez ramię i bez planów co do celu swojej podróży. Niedługo później spotyka na swojej drodze B, lekkoducha i zapalonego podróżnika, który jest od niego bardziej wyluzowany i zdecydowanie bardziej rozrywkowy, do tego jeździ wiekowym autem, na tyłach którego wyraźnie sypia; kolorowe koce i poduszki nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. B od razu zgadza się podwieźć A i zasypuje go opowieściami ze swoich podróży. Świetnie się dogadują, A jest zafascynowany B i powoli zaczyna widzieć w nim wzór do naśladowania. Jadą razem dalej, i jeszcze kawałek, i jeszcze, aż w końcu dochodzi do nich, że podczas tej podróży poznali się aż za bardzo i wcale nie mają ochoty ruszyć każdy w swoją stronę.
Preferowana postać: A
Dodatkowe: Cała trasa podróży do ustalenia, tak samo jak kraj/kontynent, na jakim zaczynamy. Sama mam wiedzę praktyczną tylko o Europie, ale nie znaczy to, że chcę się do niej ograniczać. Jeśli ktoś ma ochotę na zrobienie z tego choćby wycieczki autem po Stanach Zjednoczonych, jestem na tak.

2. Bezlitosny świat mody (zarezerwowany)
Gatunek: obyczajówka
Opis: A jest młodym, początkującym modelem. Na swojej drodze spotyka B, znanego i szanowanego projektanta, który oferuje mu udział w swoim pokazie i zostanie twarzą kolekcji w zamian za małą przysługę. Przysługa okazuje się być wcale nie taka mała, do tego natury czysto seksualnej, ale że A od jakiegoś czasu utrzymuje się jedynie z weekendowego kelnerowania, co nie starcza mu nawet na spłaty wszystkich rachunków, obiecuje, że zrobi wszystko, byle tylko się wybić. No i robi. Od tej pory B ma go w garści. To jest, dopóki kariera A rzeczywiście nie nabiera zaskakująco szybkiego tempa. Wraz ze sławą rośnie również jego ego, aż w końcu A zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że nie potrzebuje już pomocy B. Wciąż ma do niego jednak słabość, a B dokładnie wie, jak to wykorzystać i nim manipulować. 
Preferowana postać: A
Dodatkowe: Akcję widzę w jakimś Nowy Jorku, Londynie, Paryżu, Mediolanie, a jeśli ktoś miałby ochotę, to może być i Tokio. B nie musi być koniecznie projektantem, wedle uznania może być też np. fotografem.

3. Nawiedzony dom
Gatunek: thriller/komedia, fantasy
Opis: A wraz z rodzicami przeprowadza się do wielkiego, starego domu, który wygląda jak żywcem wyjęty z broszury o dziesięciu najbardziej nawiedzonych budynkach na świecie. Szybko okazuje się, że w domu rzeczywiście straszy, a przynajmniej tak twierdzi A, który po nocach słyszy dziwne szuranie, kapanie i stukanie, do tego mógłby przysiąc, że ktoś wciąż przekłada jego rzeczy. Rodzice mu jednak nie wierzą; utrzymują, że musi się po prostu bardziej zaaklimatyzować i przyzwyczaić do nowego miejsca. Sfrustrowany A opowiada o wszystkim B, swojemu sąsiadowi, który jak zawsze kręci się w okolicy jego posesji. B wierzy A i proponuje swoją pomoc w pozbyciu się ewentualnych sił nieczystych z jego domu. A nie ma jednak pojęcia, że to B jest duchem, który chce jedynie zabawić się jego kosztem. Nie wie też, że B strasznie się nudził przez ostatnie kilkadziesiąt lat i nie ma zamiaru pozwolić A tak po prostu się wyprowadzić i zostawić go samego. Zdążył go już za bardzo polubić.
Preferowana postać: A
Dodatkowe: Myślę, że śmiało można pociągnąć to zarówno w bardzo poważnym, jak i bardzo komediowym kierunku, co kto woli!

4. (Nie)Kopciuszek
Gatunek: komedia/dramat, obyczajówka
Opis: A rozpoczął swoją karierę aktorską już jako dziecko. Gdy miał zaledwie kilka lat, wystąpił w reklamie mało znanej marki obuwia, która z jakiegoś dziwnego powodu działa się na ślubie. Odziana w białe szpilki panna młoda rzuciła bukietem, który złapała B: mała, urocza dziewczynka w różowych, uroczych bucikach. B uśmiechnęła się szeroko i spojrzała na stojącego obok A, chłopca w mniej więcej jej wieku i wyciągnęła wielki bukiet w jego kierunku, a kamera po raz kolejny zjechała na ich idealnie dobrane buty. Od tamtego momentu A udało się wybić i jest znanym aktorem, natomiast B jakby zapadła się pod ziemię. A wie, że to niedorzeczne, ale wciąż czasem myśli o jej pięknych oczach i uśmiechu, zastanawia się też, jak ułożyła sobie życie. Dlatego gdy ta sama marka obuwia przedstawia mu propozycję nakręcenia spin-offu tamtej reklamy, tym razem z nim i B biorącymi ślub, aby pokazać, jak bardzo ich buty łączą ludzi, A się zgadza. Stawia tylko jeden warunek – B również ma grać ta sama aktorka, co wtedy. Nie wie jednak, że B to wcale nie słodka i urocza dziewczynka, a studiujący na pobliskim uniwersytecie markotny nastolatek, który wciąż ma za złe rodzicom, że kiedy był dzieckiem, ci ciągali go po głupich castingach, do których nie ma najmniejszej ochoty wracać.
Preferowana postać: B
Dodatkowe: Pomysł (mocno) inspirowany anime o wdzięcznej nazwie Love Stage. Wiem, że mało to prawdopodobne, ale za to zabawa będzie przednia, obiecuję.

5. Bóstwa
Gatunek: fantasy, mitologia
Opis/Dodatkowe: Pisałam kiedyś na pewnym blogu postacią zesłanego miedzy śmiertelników Ikelosa, jednak blog upadł, a mi wciąż bardzo smutno z tego powodu, bo się przywiązałam i chciałabym go do czegoś wykorzystać. Także jeśli ktoś miałby ochotę porwać go do wątku, może z jakimś innym bogiem, to serdecznie zapraszam.
Karta Ikelosa

6. Superludzie
Gatunek: fantasy
Opis/Dodatkowe: Pisałam też na pewnym blogu luźno opartym na serialu Misfits (chociaż wspomnianiej serii nigdy nie oglądałam), gdzie niektórzy mieszkańcy Londynu w wyniku trafienia przez piorun podczas supernaturalnej burzy zyskali supermoce. Prowadziłam mikrobiologa, który był w stanie kontrolować choroby i nim również nie zdążyłam się nacieszyć, dlatego zostawiam go tutaj, a nuż widelec ktoś będzie miał na niego ochotę.
Karta Cecila

7. Festiwal
Gatunek: obyczajówka/dowolny
Opis/Dodatkowe: Od jakiegoś czasu mam naprawdę nieodpartą ochotę na poprowadzenie wątku, który zacząłby się (przypadkowym lub nie) spotkaniem dwóch postaci na festiwalu muzycznym. Może być nasz polski Woodstock albo chociażby amerykańska Coachella, co tylko sobie wymyślimy, byle był to festiwal. Reszta do ustalenia!

8. Ho ho ho!
Gatunek: obyczajówka/dowolny
Opis/Dodatkowe: Okej, no więc lubię wprowadzać się w świąteczny nastrój tak wcześnie, że znajomi twierdzą, że mam problem i właśnie dlatego ten pomysł istnieje. Chciałabym napisać wątek rozpoczynający się przed Bożym Narodzeniem, zahaczający oczywiście o to święto, a potem żyjący własnym życiem. Oklepane rzeczy typu zachwycanie się urokami zimy, wieczorne spacery białymi uliczkami, bitwy na śnieżki, prezenty, ubieranie choinki i wygrzewanie się przy kominku z gorącą czekoladą w ręku bardzo do mnie przemawiają, więc szukam kogoś z podobnymi gustami, kogo to nie zanudzi, wiadomo. Liczę na to, że zachęcę kogoś obietnicą namiętnego zimowego erotyku (który jest do wzięcia we wszelkich możliwych kombinacjach), ale na dobrą sprawę może być to słodki, ale krótki romans, który wiosną zacznie się rozpadać, relacja najlepszych przyjaciół, którzy wreszcie robią pierwszy krok ku romansowi lub cokolwiek innego, co sobie wymyślimy.
EDIT: jeden wariant z tego pomysłu jest już zajęty, ale jako, że Gwiazdka coraz bliżej, chętnie przyjmę coś takiego również w wersji damsko-damskiej, jeśli ktoś byłby zainteresowany.

9. Małe miasto, wielka miłość
Gatunek: obyczajówka
Opis: A pochodzi z małej wsi, na której wszyscy dobrze się znają, a wszelkie plotki roznoszą się z prędkością światła. Nie, żeby on kiedykolwiek musiał się o to martwić, bo jego rodzina jest w całej okolicy powszechnie lubiana. Jego ojciec prowadzi warsztat samochodowy, a matka jest kasjerką w pobliskim spożywczaku i w każdą niedzielę chodzą razem do kościoła i zostają tam na chwile po mszy, aby porozmawiać z jednym z księży o minionym tygodniu. Rodzice A nie są świadomi tylko jednego – ich idealny syn jest po uszy zakochany, zresztą z wzajemnością, w B, swoim najlepszym przyjacielu, który nigdy nie krył swojej niechęci do życia na wsi. A planuje nawet wyjechać za B na studia do wielkiego miasta.
Preferowana postać: brak
Dodatkowe: Ten wątek najchętniej poprowadzę w Polsce (chociaż nie jest to wymaganie). Chciałabym również, żeby w pewnym momencie skupił się on na odchodzeniu A od wiary i do tego widzę B jako zatwardziałego ateistę. Taki dodatkowy smaczek.

10. Chętnie napiszę też coś na podstawie tego pomysłu z Piszę, bo lubię! (tytuł zalinkowany):
Niechciany pakt (wolałabym prowadzić A)

ZAJĘTE:
Trupy w szafie
Gatunek: kryminał
Opis: A jest młodym policjantem, który pewnego razu jako pierwszy pojawia się na miejscu zbrodni. Gdy wchodzi do mieszkania, jego oczom ukazuje się B: młody chłopak klęczący w kałuży krwi i próbujący udzielić pierwszej pomocy mężczyźnie, który został ugodzony nożem co najmniej kilkanaście razy i wyraźnie już nie oddycha. Nawet ratownicy medyczni mają problem z odciągnięciem B od zwłok, bo ten wyrywa się, płacze i krzyczy, że to jego brat, że oni go zabili, że teraz on sam też może równie dobrze strzelić sobie w łeb. W trakcie śledztwa, A zaczyna coraz bardziej współczuć B i robi wszystko, co w jego mocy, by mu pomóc. Ich relacja powoli staje się coraz mniej profesjonalna, aż w końcu na jaw zaczynają wychodzić dziwaczne, poważnie obciążające B fakty z jego przeszłości. Ale czy B naprawdę jest winny? Może ktoś próbuje go wrobić albo to wszystko jest po prostu jedną wielką pomyłką?
Preferowana postać: B

Dodatkowe: Możemy ustalić sobie z góry, jak ten wątek ma się skończyć, w sensie kto zabił etc. albo wejść w niego całkowicie spontanicznie, każda ze swoim pomysłem i zobaczyć, co ciekawego wyjdzie w taki sposób, jestem w porządku z jednym i drugim.

Artystyczne dusze
Gatunek: obyczajówka/dowolny
Opis/Dodatkowe: Cokolwiek, w czym udział dział bierze dwóch malarzy, poetów lub dowolna ich kombinacja. Najchętniej XIX/XX wiek w Polsce lub Wielkiej Brytanii albo współczesność gdziekolwiek. Chcę, żeby wątek był dramatyczny i patetyczny i to tyle z moich wymagań. Można dodać nutę fantasy albo i niby-fantasy podczas gdy nasi artyści będą na jakimś narkotykowym haju, ja się piszę.

Terapia
Gatunek: psychologiczny z elementami kryminału
Opis: A jest psychoterapeutą. Jego pacjenci kończą albo wyleczeni albo martwi, ale tych drugich nikt nie zdołał jeszcze powiązać z jego gabinetem. W końcu w Nowym Jorku (lub innym większym mieście, do ustalenia) samobójstwa osób cierpiących na chroniczną depresję nie są sprawami, w które policja szczególnie się angażuje. Być może gdyby A był mniej ostrożny i zostawił w papierach jakiekolwiek ślady po leczeniu właśnie tych pacjentów, wypadłby podejrzanie. Ale A dobrze wie, co robi. Gdy pewnego dnia przychodzi do niego B, student na jednym z pobliskich uniwersytetów, A wie, że znalazł swoją kolejną ofiarę. B nie potrafi pogodzić się z krzywdami wyrządzonymi mu przez rodziców-alkoholików, którzy obecnie siedzą w więzieniu, ma mało znajomych i żadnej bliskiej rodziny, do tego utrzymuje się ze stypendiów oraz zbyt wylewnie dziękuje i przeprasza A przy każdej możliwej okazji, wdzięczny, że wreszcie może zacząć układać sobie życie. A czasem nie bierze od niego pieniędzy za wizyty, sprawia, że B ma wobec niego dług wdzięczności, powoli zyskuje jego zaufanie, aż w końcu zaczyna zapraszać B na dodatkowe sesje terapeutyczne w swoim mieszkaniu. B od razu się na nie godzi, nawet nie przeczuwając, że A dokładnie obmyślił już plan doprowadzenia go do obłędu i nocami fantazjuje o własnoręcznym zaciśnięciu pętli na jego szyi.
Preferowana postać: B
Dodatkowe: Wiem, że to ciężki temat. Wszystko opiera się na toksycznej relacji dwóch nieźle popapranych osób, psychopaty i jego ofiary powoli rozwijającej syndrom sztokholmski, nie jest to żaden piękny romans ani opowieść o uleczeniu i miłości, która skończy się happy endem.

Wakacyjny romans
Gatunek: obyczajówka
Opis: A mieszka w małym, uroczym miasteczku we Francji. Jego rodzina od pokoleń zajmuje się uprawą winogron i produkcją własnych win, a sam A jako najstarszy syn jest pierwszy w kolejce do przejęcia rodzinnego biznesu. Co roku pomaga przy zbiorach, a kiedy kończy osiemnaście lat, ojciec po raz pierwszy pozwala mu podjąć się nadzorowania zatrudnionych przez siebie pracowników. Tego samego lata A poznaje B (pochodzenie B do ustalenia), który przyjechał na winobranie wraz z grupą swoich przyjaciół, aby za zarobione w ten sposób pieniądze zostać we Francji trochę dłużej i zwiedzić Paryż. A wyraźnie ma słabość do B i choć próbuje to ukrywać, wszyscy zaczynają to zauważać. A traktuje wszystkie przewinienia B z największą pobłażliwością, wstawia się za niego u ojca i siada obok niego na posiłkach.
Preferowana postać: A
Dodatkowe: Podobny wątek chodzi za mną odkąd w zeszłym roku byłam we Francji na winobraniu. Mam więc wiedzę praktyczną na temat tego, co i jak, którą chętnie przekażę współautorowi przed rozpoczęciem wątku. Co prawda winobranie trwa zwykle 7-10 dni, ale jesteśmy tu przecież wszyscy bardzo kreatywni i na tym nie poprzestaniemy.

Czarodziej i łowca demonów wchodzą do baru...
Uniwersum: wczesne sezony Supernatural, ewentualnie uniwersum własne, gdzie z jednej strony po świecie hasają sobie różnego rodzaju demony, duchy, wampiry i inne stwory, a z drugiej łowcy usiłują pilnować porządku.
Opis: A jest świeżo upieczonym łowcą, nowym w swoim fachu, ale za to niesamowicie zdeterminowanym, by zrównać z powierzchnią ziemi każdą nadnaturalną istotę, jaką spotka. Pragnie w ten sposób pomścić tragiczną śmierć rodziny/przyjaciół/ukochanej osoby, za którą okazał się być odpowiedzialny jakiś potwór. A trafia do małego miasteczka, w którym ludzie zaczynają masowo ginąć w tajemniczych, brutalnych okolicznościach. Wygląda to na robotę wilkołaków, ale w trakcie polowania na nie, A natrafia na odprawiającego dziwne, wyglądające na czarnomagiczne rytuały B. A najpierw strzela, a potem zadaje pytania, ale B okazuje się być potężnym czarownikiem, który niedawno osiedlił się w mieście. Do tego jest bardzo, ale to bardzo wkurzony, ponieważ również domyślił się, że to jakieś śmieszne wilkołaki postanowiły zakłócić jego wypoczynek w małym, zacisznym miasteczku. A jakby tego było mało, teraz ma na głowie niedoświadczonego i nadgorliwego A, któremu ani się śni wyjeżdżać i zostawić sprawy w rękach B.
Preferowana postać: B
Dodatkowe: Albo cokolwiek innego w uniwersum Supernatural. Serio.

Most samobójców
Gatunek: psychologiczny/dowolny
Opis/Dodatkowe: Dwie osoby spotykają się na moście, obie we łzach, obie z zamiarem popełnienia samobójstwa, ale wyniku jakiegoś dziwnego zrządzenia losu, zamiast skoczyć, zaczynają ze sobą rozmawiać. Lub alternatywna wersja: Jedna z osób skacze, a druga w przypływie heroizmu postanawia ją uratować. Wszystko, od charakterów, przez historię i powody do podjęcia tak drastycznych decyzji przez postacie są do ustalenia.

Szczenięce zauroczenie
Uniwersum: Harry Potter, postacie kanoniczne
Opis/Dodatkowe: Wątek osadzony w czasach młodości Huncwotów, nastawiony na rozszerzenie ich historii, bo mam do nich straszną słabość. Szczególnie do Syriusza i Remusa, więc jeśli ktoś ma ochotę zrobić im z życia jeszcze większy bałagan i nieszczęśliwie ich w sobie zakochać, to serdecznie zapraszam.
Preferowana postać: Remus
Dodatkowe: Nie chcę za dużo narzucać, więc wątek jest właściwie w całości do doprecyzowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz