James i Annabelle Hyde
Moi rodzice. Zginęli w
katastrofie lotniczej, gdy miałem nieco ponad 18 lat. Oboje byli
rozchwytywanymi chirurgami, to właśnie oni zaszczepili mi miłość do nauki,
szczególnie biologii i chemii. Choć już odeszli, wciąż staram się żyć tak, by
ich nie zawieść. Wierzę, że to dzięki ich wygórowanym oczekiwaniom jestem
dzisiaj najlepszą wersją siebie i już zawsze będę im za to wdzięczny.
Connor Hyde
Mój młodszy brat. Gdy rodzice
zginęli, próbowałem wspierać jego marzenia za trzech. Naprawdę się starałem,
chociaż w praktyce byłem chyba równie nieobecny w jego życiu, co rodzice w
moim. Mieszka przy tej samej ulicy co ja, chociaż ja częściej bywam w laboratorium
niż w domu, a on zdecydowanie zbyt dużą część życia spędza w szpitalu – jest
chory na mukowiscydozę. Mówią, że to nieuleczalne, ale tylko dlatego, że nie
wiedzą, ile czasu przeznaczam na doskonalenie swoich zdolności, aby móc przywrócić
go do zdrowia.
William Lanyon
Badacz i wykładowca na Imperial
College of London. Znam go odkąd zacząłem studia, wcześniej jako profesora z
powołania, a obecnie przede wszystkim jako szanowanego i błyskotliwego
naukowca. W wielu aspektach przypomina mi mojego ojca i chyba właśnie dlatego
tak zależy mi na jego aprobacie.
Znajoma Connora. Widziałem ją zaledwie parę razy,
a nasza najdłuższa rozmowa miała miejsce w szpitalnej sali, w której leżała,
wypluwając sobie płuca. Gdy złapałem ją za rękę, oczyma wyobraźni widziałem
gnieżdżące się pod jej skórą drobnoustroje odpowiedzialne za zapalenie płuc. Nie
jestem idealny, to prawda, wolałem skrzywdzić ją niż swojego brata, aby metodą
prób i błędów dojść, jak mu pomóc, ale ostatecznie znacznie przyśpieszyłem jej
powrót do zdrowia.
Marcus Abbott
Były chłopak. Wybrałem pracę. Ostrzegałem, że
może stawiać mi wiele rzeczy, ale ultimatum nie jest jedną z nich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz