Trochę nas ubyło, choć po linkach tego nie widać. Proszę o sygnał, co usunąć z linków :)

14 lutego 2017

[KA] pterodaktyl

nick: pterodaktyl | kontakt: głównie KA ale chętnym podam maila lub numer gg


1. Lubię pisać panami, ale nie pogardzę panią, jeśli historia będzie bardzo dobra. Tak właściwie to chętnie wcielę się w jakąś nieszablonową kobiecinkę. Piszę głównie wątki męsko-męskie lub męsko-damskie. Moje postaci są charakterne, wyraziste i mają swoje zdanie na każdy temat. Pyskują, bywają bezczelne i mają przeświadczenie, że wiedzą wszystko, nawet wtedy gdy nie mają pojęcia o czym toczy się rozmowa. Podobnej wyrazistości i charakterności oczekuję po współautorze. Przedział wiekowy to najczęściej od 16-35 lat. Raz wcieliłem się w kotecka, może to powtórzę. 

2. Piszę wszystko, co mi się spodoba. Nie będę jednak ukrywać, że moją największą miłością są fantasy i horrory. To właśnie w takich klimatach uwielbiam pisać. Nie pogardzę dobrą obyczajówką (może z kryminalnym tłem) lub jakimś dramatem. Lubię wszelkiego rodzaju filmy i seriale, więc jeśli ktoś chciałby napisać ze mną wątek osadzony w realiach któregoś z nich, to można pytać czy znam, a jeśli nie to chętnie poznam. Nie napiszę jednak wątku w realiach Harry'ego Pottera, jednak wątkami z czarownicami nie pogardzę, a nawet się ucieszę. 

3. Nie lubię łamania realizmu. Podstawowe zasady rządzące światem rządzą każdym innym światem (chyba że postanowimy inaczej). Jestem studentem, więc moja aktywność może być ograniczona, więc proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Stawiam na jakość, nie ilość, więc nie odpisuję z dnia na dzień.

POMYSŁY

141 komentarzy:

  1. Witam serdecznie w naszym gronie i życzę mnóstwa ciekawych wątków. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeeeść. Przybywam, żeby powiedzieć, że pomysły z zakładek są wyjątkowo udane. Jak zawsze mam problem z dobraniem czegoś, co odpowiadałoby moim preferencjom, tak tutaj na odwrót - miałabym kłopot z określeniem, który ze scenariuszy nie jest dla mnie. Każdy z nich ma w sobie coś atrakcyjnego. Tym bardziej żaluję, że nie mam czasu na kolejne gry, ale jak się trochę ogarnę, to tutaj wrócę. A tymczasem owocnych wątków życzę! 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam i życzę udanej zabawy. Zapraszam też do siebie, może wspólnie coś wymyślimy. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam serdecznie na blogu ;)
    Zgłaszam swoją kandydaturę na współautora, zwłaszcza że pomysły masz na prawdę fajne :D Ale ja i mój brak zdolności do podejmowania decyzji jest ogólnie znany wśród wielu osób na tym blogu, to powiem, że zgodzę sie na wszystko co wybierzesz... Bo może któryś z pomysłów jest twoim ulubionym i akurat na niego masz ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio naszła mnie ochota na wątek w klimatach Transportera. Dziewczyna zostaje porwana, a jakiś wynajęty gościu musi ją gdzieś przewieść… Albo coś o świadku koronnym; postać A przeprowadza się z kraju do kraju, wreszcie ma nadzieję, że zostanie gdzieś na dłużej. Poznaje postać B, czyli osobę, która miała za zadanie ją odnaleźć, a później porwać, zabić, sprzedać, nie wiem. :D

    Można iść też w coś bardziej banalnego.

    Ostatnio zabrałam siostrzeńca na ten nowy film Monster Trucks. Moglibyśmy pójść w takie klimaty. Jeśli nie wiesz o czym mówię, to postaram się jakoś streścić taką ewentualną relację.
    Postać A to porządna dziewczyna, trochę typ kujonki. Postać B to chłopak, który nie przejmuje się zbytnio ocenami, mieszka w małym domku z matką i większość czasu spędza na reperowaniu samochodów w miejscowym warsztacie. Ona ma mu udzielać korepetycji, on ma to gdzieś i albo się nie zjawia albo unika jej, byle nie ustalać nowych terminów. Ich relacja zaczyna się od momentu, gdy ona w końcu się wkurza i przychodzi do warsztatu i tam poznaje kosmicznego potwora, czy czymkolwiek to było. Po prostu pominęłabym ten aspekt o autach… No nie wiem, tak jakoś mi przyszło. Ewentualnie zamiast porwania, będą świadkiem zabójstwa lub jakiś mafijnych porachunków, odkryją skład kokainy, jest wiele możliwości. :D

    Możesz mi też powiedzieć na co ty masz ochotę, a ja spróbuję coś pod to wymyślić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo :) Sama bym coś zaproponowała, ale raczej nie znajdziemy wspólnego wątku niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. [Cześć, pterodaktylu ♥]

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie pomysł z kotkami? Kot awokado melduje chęci do takowego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć! Zaraz coś sobie wypatrzę i się odezwę <;

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem. Ja z kolei nie tworzę facetów, a szczególnie w wątkach męsko-męskich. Kiedyś próbowałam, ale niestety mi to nie leży. Co do wątku o rodzeństwie, zapewne będzie ciekawy, ale sądzę, że nie będę w stanie go poprowadzić. Nigdy nie przepadałam za wątkami opartymi głównie na rodzinnej relacji. Jest to spowodowane pewnie tym, że mam liczne rodzeństwo i to mi wystarczy. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój żabi instynkt podpowiada mi, że tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam! Jeden dzień mnie nie było a tu tyle nowych autorów.
    Na wstępie chciałabym powiedzieć, że patrzę na twoje pomysły i mnie zachwyciły. 2, 3 i 4, a 7 przypomniała mi o dawnym pomyśle. Wiem z doświadczenia, że nawet jak się ma pomysły, to coś się preferuje, więc jeśli masz ochotę ze mną pisać, to jestem nieziemsko chętna na każdy wspomniany. A co do mojego pomysłu to są tam wróżki, ale... opiera się na Disneyu. I obawiam się, że brzmi jak bajka dla dzieci, ale uwierz, chętnie dodam nieco mniej dziecięce wątki. (Obawiam się też, że nie weźmiesz mnie teraz na poważnie :D)
    Mianowicie pewna wróżka [A], zamiast trafić po powstaniu do Przystani Elfów, gdzieś się zgubiła i trafiła do domu zwykłego człowieka. Nie dowiedziała się nigdy, że jej talent ma jakąś nazwę, że istnieją inne wróżki i że te skrzydła nie są tylko dla ozdoby. Zadomowiła się – przyzwyczaiła się do naszego świata i polubiła go. Wtedy jakaś inna wróżka [B] trafia do tego domu, może żeby wzrosnąć roślinkę człowieka, z którym mieszka A, może przynieść zepsuty przedmiot, może także przypadkiem. I bardzo, bardzo się dziwi, gdy spotyka wróżkę, której nigdy nie widziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, czytam, co ja tu napisałam i strasznie to chaotyczne. Wybacz. D:

      Usuń
  13. O nie! Podejmowanie decyzji D: To może w takim razie 4. Geografię zachowujemy naszoświatową? A jeśli tak, to gdzie ich osadzamy?

    OdpowiedzUsuń
  14. W damsko-męskich czuję się po prawdzie najlepiej :) W takim razie już się zabieram do tworzenia postaci. Proponuję, żebyśmy później poszli na żywioł bez nadmiaru ustalania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Prezentuję Florenta!
    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2016/02/kp-if-at-first-you-dont-succeed-blow-it.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Mogę zacząć, w końcu pomysł twój :) W razie czego twoja karta jest podlinkowana pod nickiem. Tylko muszę jeszcze dziś kilku osobom odpisać, więc zapewne odpis pojawi się późno albo dopiero jutro. Jeśli ci to przeszkadza, możesz zacząć, ale napisz, żebyśmy przypadkiem naraz nie napisali :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W takim razie odpis powinien być jutro późnym popołudniem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się 1, 2 i 3 pomysł.
    Z jednej strony mam ochotę na coś z pewnego rodzaju magią a z drugiej strony już jakiś czas temu planowałem poprowadzić żołnierze ale i roztrzepanego archeologa, tylko że w moim pomyśle było to coś all'a poszukiwanie Edenu połączone z Podróżą do wnętrza Ziemi.
    Ale może rozważmy 2 i 3 pomysł. Któryś bardziej by ci odpowiadał?

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł opierał się głównie na tym, że archeolog znalazł jakieś wskazówki odnośnie możliwego położenia Edenu. Udali się tam oczywiście. Wykopaliska znajdowały się w pobliżu jednej z niedużych wiosek, której mieszkańcy nie życzyli sobie obcych na ich terenie. Kiedy byliby już blisko odkrycia stulecia, pojawiłyby się komplikacje od ataków grup mieszkańców tej wioski aż po ostrzał z ostrej amunicji. Uciekając trafiliby na jakąś rozpadlinę, którą dostaliby się do wnętrza Ziemi a co dalej to już inwencja twórcza.
    Ale tak sobie myślę, ze ten 2 pomysł, z aniołem i demonem chyba by mi odpowiadał najbardziej. Postać demona również mi pasuje, bo to idealnie mój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak będziesz chciał, to możemy pociągnąć drugi wątek, jeśli będzie nam się dobrze pisało.
    Trzeba by ustalić jakieś szczegóły. Gdzie toczy się akcja. I czy ustalamy akcje wcześniej, czy idziemy na żywioł?

    OdpowiedzUsuń
  21. Nieco później niż obiecałam, ale jest odpis. Jakoś wczoraj zapomniałam, że jutro mam ważny konkurs, a dziś mało czasu na pisanie, dlatego taki krótki D:

    OdpowiedzUsuń
  22. Ameryka jest dobra. Również lubię osadzać tam akcję. Chicago może być?
    Mój diabełek będzie raczej dość specyficzny, więc raczej na pewno nie będzie lubił tego "z drugiej strony". Czyli tak, są zsyłani na ziemię i mają się zająć tym całym Prorokiem.
    Kto zaczyna?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ogólnie chodzi mi o stworzenie własnego świata w stylu gry o tron. Jakieś królestwa przekręty itd... Tak więc mamy wolną rękę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogólnie chodzi o to, że musimy stworzyć dwa, królestwa A i B, które mają się połączyć poprzez ślub naszych postaci. resztę możemy dopracować w trakcie czy stworzymy inne królestwa, jakieś wojny panujące itd... Co do postaci jak widzisz tą księżniczkę? Bo mój pan zdecydowanie nie będzie dobrym charakterem:P

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepiej, żeby nie była to jakaś cwaniara, która o co to ja nie jestem świetnie walczę i nie boje się niczego. Raczej chodzi o typową księżniczkę, dobrze ułożoną, która obawia się ślubu z obcym facetem. Ale w gruncie rzeczy jest inna i na swój sposób szalona. Chciałabym, żeby obserwowała okrutne poczynanie swojego narzeczonego i początkowo wstydziła się przyznać, że podoba jej się to jak np ukarał podwładnego, który coś ukradł czy źle potraktował jakaś kobietę. Aż w końcu zrozumie, że ma w sobie też jakiś obłęd :P

    OdpowiedzUsuń
  26. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2014/02/kp-dante-black.html
    Proszę

    OdpowiedzUsuń
  27. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/02/kp-kiedy-bekarty-stana-sie-krolami.html?m=1 moja kp :)

    OdpowiedzUsuń
  28. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/02/kp-kiedy-bekarty-stana-sie-krolami.html?m=1 moja kp :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Post-apo, jakoś chyba to razem napiszemy :) Przeglądałem twoje pomysły, tak aby może coś wybrać :D W efekcie czego wymyśliłem coś ciekawego.
    Zazwyczaj większość akcji filmów/seriali/gier komputerowych, gdzie w tle jest jakaś katastrofa, epidemia zombie dzieje się w USA, a ja proponuję może żeby nasza wizja działa się w Europie (chyba, że wolisz w Stanach). Byłoby pewnie zdecydowanie ciekawiej, bo to jednak nie ma się tak szerokiego dostępu do broni jak w USA, realia są inne, tak właściwie to też według mnie byłoby ciekawiej przemierzać dziurawe polskie drogi po to by zaszyć się w Bieszczadach, czy też gdzieś indziej :D
    Moja propozycja, na postaci. Postać A byłaby przed tą epidemią całą jakimś może naukowcem/lekarzem, człowiekiem, który ogólnie w jakimś stopniu brzydzi się przemocą i ogólnie sądzi, że można znaleźć na tą zarazę jakieś lekarstwo, ponad to byłby znajomym ze szkoły/kumplem z podwórka (może być nawet bratem/kochankiem/kimkolwiek byleby byli ze sobą w miarę zżyci) postaci B, która byłaby przed tym wszystkim policjantem/wojskowym/kimkolwiek, kto na co dzień miał styczność z bronią. Panowie będą chcieli się w jakiś sposób wydostać z miasta, które zostało pogrążone w chaosie w kilka godzin po ogłoszeniu, że panuje zaraza i należy opuścić swoje domy i wybrać sie do strefy wolnej od zarażonych. Nasi bohaterowi mogą zaczekać jakieś kilka godzin na to aż to wszystko sie uspokoi i dopiero wtedy zechcą wyruszyć.Na ulicach jest sporo samochodów, gdzieś są jakieś zwłoki, gdzieś tam dalej jeszcze przebiegnie jakiś bezpański kot, albo pies.
    Po po opuszczeniu miasta (wcześniejszym, bądź późniejszym) natkną się na różne grupki, będą szukać różnych potencjalnych miejsc, gdzie można sobie założyć jakąś możliwie najbardziej samowystarczalną bazę, mogą też spróbować przedostać się w tereny, gdzie jeszcze do nie dawna było wojsko. Ogólnie fajnie byłoby aby poszukiwali jakiejś bazy, gdzie według pogłosek naukowcy próbują znaleźć jakieś antidotum na tą przypadłość. Jeden może zostać zarażony (tutaj proponowałbym żeby postać B została zarażona). Jednak ten wirus stosunkowo w jego organizmie wolno sie rozwija i być może istnieje jakiś cień szansy na ratunek. Mogą dotrzeć do jakiegoś takiego ośrodka badawczego i próbować, zarażony mógłby się nawet zgodzić aby zostać takim jakimś swoistym królikiem doświadczalnym.

    Wiem, że ogólnie bez ładu i składu, ale nie ważne jak bardzo bym kombinował, zawsze wychodzi takie....coś...co to pomysłem z otchłani chaosu się zwie.
    Mam nadzieję, że coś rozumiesz z tego bełkotu. Pasuje ci coś takiego? Czy może wolisz wykorzystać jakiś pomysł z twojej listy? Bo takie pomysły jak 1,5,6 mi się podobają.
    Aha, gdyby pasowało, to tak szczerze powiedziawszy wolałbym postać B. I postać A tak właściwie nie musi być koniecznie lekarzem/bądź naukowcem jeśli nie chcesz.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dying Light kojarzę. Ale dawno nie grałem ani nie oglądałem. Pamiętam tylko, że byliśmy jakimś gościem, który został uratowany przez grupę ocalałych i to właściwie tyle xD Jeśli mógłbym prosić, to fajnie byłoby gdybyś nieco mi powiedział, abym sobie coś przypomniał :D
    Jak najbardziej możemy to wszystko modyfikować, skracać, przeplatać ze sobą :D Co tylko będziemy chcieli ;)
    I mam takie pytanie od razu ustalamy konkretne relacje między naszymi postaciami, czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  31. Super kto zaczyna? :D bo chyba od momentu jak bękart przyjedzie do jej zamku po śmierci brata?

    OdpowiedzUsuń
  32. Podoba mi się to :D Ogólnie jestem jak najbardziej za tym wszystkim :)
    Mam tylko jakieś takie pytanie organizacyjne. Ustalamy jakiś zbliżony wiek naszych panów? I kto zaczyna? Ja czy ty?

    OdpowiedzUsuń
  33. Ok moge zacząć bo mam już pomysł:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobra. Mogę zacząć :) Mam nadzieję, że nie zabijesz mnie za to jeśli moja postać będzie nieco starsza od twojej (niewiele, tak tylko o 12 miesięcy xD)
    To w takim razie lecę skrobać jakąś kartę :D

    OdpowiedzUsuń
  35. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2010/01/kpco-to-jest-noc-zywych-trupow-czy-jak.html
    Dobra to proszę, pan wojskowy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dzień dobry, to ja się witam oficjalnie i tutaj. Obejrzałam sobie zakładkę z Twoimi pomysłami - bo zanim ja stworzę swoją, to chyba wieki miną - i spodobał mi się w sumie pomysł z tymi wróżkami, jeżeli więc nie masz już kogoś chętnego to ja się zgłaszam, zgłaszam się!

    OdpowiedzUsuń
  37. Wolisz aby było to rodzeństwo chłopięce czy mieszane? ;>

    OdpowiedzUsuń
  38. Cześć. My się już znamy z SHS i wiszę Ci rozpoczęcie, ale mam nadzieję, że mnie nie zjesz. Co powiesz na klimaty fantasy?

    OdpowiedzUsuń
  39. Skoro można pytać o seriale, to pytam: The Vampire Diaries może? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Za prowadzeniem kanonicznych też raczej nie przepadam. Dziwne zboczenie, ale jak już mam prowadzić kanoniczne, to wolę wtedy pisać po angielsku. Nie mam pojęcia czemu. W każdym razie — punktem zaczepienia mogą być te wspomniane w Twojej karcie czarownice.

    OdpowiedzUsuń
  41. Możemy chyba polecieć na żywioł. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeśli chcesz, to możemy polecieć dinozaurzym pomysłem - sam kocham wszystkie daktyle i zaury, więc z chęcią wcielę się w armijnego, tym bardziej, że mój armijny pan mógłby jednocześnie szukać informacji na temat dziwnych wydarzeń na wyspie (czyt. dinozaurów tym bardziej!)

    OdpowiedzUsuń
  43. Chciałbym wiedzieć coś więcej o wątku - konkretniej jaki masz dokładny zarys na relacje naszych postaci i czy masz konkretne preferencje co do narodowości postaci oraz gdzie w ogóle będziemy grać (bo jednak geografia zgadzać się musi i występowanie gatunków daktyli). I tak, kocham też ciebie za ten gif xD A od siebie dodam tylko tyle, że mój pan jako chytry a przebiegły szpion zbierze informacje i może współpracować...w zamian za informacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/02/kp-wherever-i-been.html - wobec tego dzierż specjalnie dla Ciebie pana od dinozaurów :3

    OdpowiedzUsuń
  45. Cześć i czołem :> Jeśli chodzi o męsko-męski to mam ochotę na dwa wątki. Jeden wiąże się z dużą ilością erotyki. Wyjdę na niewyżytą babę ale tak mam :D Chodzi mi tu o sponsoring. A dokładniej o to aby nieco straszy mężczyzna od nastolatka płacił mu za to, że się z nim spotyka. Chłopak zbierałby pieniądze na coś bądź dawał rodzinie na przeżycie. Drugi pomysł opiera się na tym, że młody chłopak ma przyjaciela, za którego byłby w stanie oddać życie. Ten zachorował i ten pomaga mu wyzdrowieć kiedy jego dziewczyna jest obok i tak naprawdę nie robi nic. Chodzi o to aby próbował sobie wmawiać, że tak naprawdę kocha swojego kolegę tylko jak brata a nie inaczej.
    A co do mojego nicka to pamiętam jak uczyłam się na biochemii o aminokwasach i jakoś o fenyloanalinie nauczyłam się najszybciej :>

    OdpowiedzUsuń
  46. A co dokładniej chcesz wiedzieć z biochemii? : >

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja mam jeszcze dylemat czy iść w stronę czarownika, czy wampira, ale pewnie za parę minut mi się ten problem rozwiąże. Proponuję osadzić ich w Mystic Falls, chyba że wolisz jakieś miasteczko/miasto, które istnieje naprawdę. Relacja może jakaś pozytywna?

    OdpowiedzUsuń
  48. Na razie jestem skupiona mega na licencjacie ale jak się z tym uwinę to się odezwę <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Cześć! My się już znamy, więc piszmy coś.

    OdpowiedzUsuń
  50. Luźna i spontaniczna propozycja: dwoje czarowników wyrusza w świat, aby powstrzymać sektę, która planuje zbudzić potężnego potwora w celu zniszczenia planety. Nie wiem nawet skąd mi się to wzięło, ale pomysł dosłownie sprzed minuty.

    OdpowiedzUsuń
  51. Niestety tylko tyle przyszło mi do głowy, taki ogólny zarys, więc proponuję burzę mózgów. :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Pomysł świetny. Bardzo mi się podoba i z wielką chęcią coś takiego napiszę. Mam tylko parę pytań. :) Rozumiem, że to tak jakby współczesny świat, z technologią itp? I nasze postacie pochodzą z tych rodów, jedna z jednego, a druga z drugiego?

    OdpowiedzUsuń
  53. To tylko tyle potrzebowałem wiedzieć. :) Jest super.

    OdpowiedzUsuń
  54. Cześć, chętnie :) Tylko lojalnie uprzedzam, że nie odpisuję zbyt często. I tak między nami, trochę boję się kwestii realizmu, o której wspomniałaś w KP - znaczy, staram się, ale nigdy nie wiem, czy nie popełniłam jakiegoś błędu, np. kiedy piszę w realiach historycznych.
    Przejrzałam twój pomysłownik, ale to, co zostało nieskreślone jest raczej nie w moim typie. Tak sobie myślę... Czy jest jakiś problem (np. natury etycznej, filozoficznej etc.)/zagadnienie, które od dłuższego czasu chodzi ci po głowie, o którym chciałabyś pisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^ oczywiście chodziło mi o kartę autora, nie postaci :/

      Usuń
    2. ^ oczywiście chodziło mi o kartę autora, nie postaci :/

      Usuń
  55. Nie, takich rzeczy, to ja nie wypisuję :D
    Pomysł z wojskowym i chłopakiem, który stracił ojca i brata na wojnie, brzmi ciekawie, chętnie dowiem się czegoś więcej.
    I w sumie... właśnie dotarło do mnie, że chyba nigdy nie pisałam wątku z dużą różnica wieku. Ale to tylko taka dygresja.

    OdpowiedzUsuń
  56. Brzmi fajnie :) W sumie chyba nawet bardziej pasowałby mi pierwszy wariant - tj. mężczyzna-żołnierz (moja postać) i młody chłopak (twoja postać). Zespół stresu pourazowego jak najbardziej, tajemnice też - aczkolwiek myślę, że to najlepiej będzie zaimprowizować. W jakich realiach osadzamy akcję? Z opisu domyślam się, że współczesność? Jeśli tak, to jakiej misji, w jakiej wojnie, się trzymamy?

    OdpowiedzUsuń
  57. Wiesz co, kusi mnie wymyślenie jakiejś wojny :P Szalenie mnie kusi! Co powiesz na wykreowanie:
    a) rzeczywistości alternatywnej - coś w historii XX albo XXI wieku poszło inaczej, w efekcie rok 2017 obfituje w inne wydarzenia, niż naprawdę - między innymi jest jakaś wojna (jaka, rzecz jasna do wymyślenia).
    b) niedalekiej przyszłości - świat za 5 do 10 lat (żeby technika za bardzo nie poszła do przodu), na bazie tego, co autentycznie dzieje się dzisiaj budujemy przyszłość - i tutaj też jakiś konflikt zbrojny.
    Który pomysł pasowałby ci bardziej? O ile w ogóle któryś z nich, bo oczywiście się nie upieram.
    I przepraszam, że wcześniej zwróciłam się do ciebie w formie żeńskiej. Nie wiem, co mi się ubzdurało.

    OdpowiedzUsuń
  58. [Podpowiedz mi, wolisz, żeby to była bardziej "lokalna" wojna, na którą zostają wysłani zawodowi żołnierze (jak np. na misję w Iraku), czy wojna światowa, gdzie pół Europy i jeszcze niektóre kraje poza nią ze sobą walczą? (i akcja toczy się w kraju biorącym udział w wojnie, ale na terenie, na którym nie ma bezpośrednich walk)? Pytam, bo jak się rozkręciłam z wymyślaniem, to powstało mi w głowie sporo różnych wersji.]

    OdpowiedzUsuń
  59. Hm, to w takim razie wypadałoby ustalić, jakiego rejonu chcemy się trzymać, czy mamy jakiś problem z odnoszeniem się do obecnej sytuacji politycznej. Nie wiem, jakie masz poglądy, ale jeżeli odnoszenie się do kwestii typu separatyzm na Ukrainie czy ISIS ci nie przeszkadza, to myślę, że byłoby super osadzić akcję jedynie parę lat później, np. w 2019 roku (i rozkręcić obecnie występujący konflikt, a nie tworzyć nowy od podstaw). Pytanie, w jakich realiach ci się najlepiej pisze?
    Jeśli pasowałaby ci Europa, to chętnie odniosłabym się do tematu wojny na Ukrainie - można założyć zerwanie rozejmu na skutek jakiegoś wydarzenia. Konflikt się nasila, Rosja (znów) wysyła swoich żołnierzy, w odpowiedzi Europa zachodnia albo np. kraje Grupy Wyszechradzkiej wysyłają swoich - mamy misję wojskową na tym samym kontynencie.
    Jeżeli wolisz egzotyczniej - Trump w swoim programie polityki zagranicznej zapowiada walkę z ISIS. Możemy założyć, że faktycznie tak się dzieje - Amerykanie wysyłają żołnierzy i ogólnie czynią ogromne wysiłki, żeby unicestwić tzw. Państwo Islamskie. Jeszcze ciekawiej - moim zdaniem - byłoby, gdybyśmy wzięli na warsztat wojnę z ISIS, ale nie od strony Amerykanów, tylko Rosjan (bo Ameryka to bogaty kraj i dosyć zajmuje się weteranami - a w Rosji ludzie np. z zespołem stresu pourazowego raczej będą pozostawieni sami sobie). Plus kwestia zasadności działań - będzie bardziej niejednoznacznie, niż w przypadku obrazu Amerykanów, jaki ma nasza część Europy i Zachód. Co o tym sądzisz? Nie ukrywam, że najbardziej rajcowałoby mnie właśnie osadzenie akcji w Rosji i odniesienie do wojny z ISIS - ale w razie czego się nie upieram.

    OdpowiedzUsuń
  60. Jasne, że mi nie przeszkadza ;) Zwłaszcza, że sama mogę się gdzieś pomylić, nigdy nie pisałam takiego wątku... a Rosją interesuję się o tyle, że od dobrych paru lat uczę się rosyjskiego ;)
    To co, zaczynamy tworzyć karty postaci? Preferujesz krótkie, czy długie? Konkretne czy służące głównie robieniu klimatu? Masz jakieś sugestie co do mojej postaci, jakieś wyobrażenie, które powinnam uwzględnić?

    OdpowiedzUsuń
  61. Niezalogowana, bo leniwa Głos bez rozsądku27 marca 2017 09:18

    Ok, w takim razie na dniach stworzę kp. Jakiego przedziału wiekowego się trzymamy?

    OdpowiedzUsuń
  62. Karta gotowa, podsyłam link: http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/03/kiedys-sie-ta-straszna-wojna-przeciez.html Daj znać, jeśli coś poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  63. Hej! Witam cię bardzo serdecznie, choć po bardzo długim czasie (tak właśnie teraz cofam się do autorów, których nie zdążyłam jeszcze przywitać :D). Karta konkretna, na temat - takie lubimy :)
    Masz bardzo ciekawe pomysły w zakładce, naprawdę mi się mega podobają (zwłaszcza te zajęte hahaha) więc szanuje wkład własny. Jeśli znajdziesz jeszcze miejsce i nie przerażają cię niereformowalne czasy odpisu to zapraszam do siebie. Mam trochę własnych pomysłów, mi podoba się trzeci ale nie wiem czy chciałbyś go pisać jako współczesny czarownik/czarownica w stylu urban fantasy :D
    Niemniej jednak super, że masz tyle pomysłów i tyle wątków. Oby ci się je jak najlepiej pisało i trzymam kciuki za wenę :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Super, że odpisałeś - bardzo ci dziękuję! :)
    Pewnie masz jakiś większy zamiar i poczucie tego pomysłu niż ja, w końcu jest twój, ale chodziło mi o to, żeby może wprowadzić go we współczesny świat niż standardowo uderzać w typowe fantasy "a'la średniowiecze". Opowieść o technologii i magyi!
    Nasze lata, magia istnieje w erze smartfonów, komputerów i ogólnych mediów. Demony, inne istoty nadnaturalne krążą wśród ludzi i są istoty, które je widzą (może z nimi walczą, nie wiem :D). Nitki tajemniczej energii pojawiają się w świecie rzeczywistym.

    Nie wiem czy myślałeś dokładniej nad tym, czy magowie/czarodzieje/czarnoksiężnicy skupiają się w jakiś sabatach, ale może żyją wśród normalnych ludzi i zajmują się sprawami wykraczającymi poza zwyczajne rozumowanie (ukrywają się jako standardowy obywatel), wchodzące w tą prawdziwą sferę "mistycyzmu", mają własne intrygi oraz plany. Raczej realia wielkomiejskie. Skojarzyło mi się to, choć oglądałam tylko kilka odcinków, z American Horror Story trzecim sezonem właśnie o czarownicach, gdzie akcja odbywała się w 2013 roku w Nowym Orleanie. Może też z tym starym serialem "Czarodziejki" :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ok jeśli tak to pozostawiam Tobie wybór bo z przyjemnością napiszę obydwa, choć do horroru musiałabym chwilę pomyśleć nad postacią, żeby wpasować ją do dziennikarza, którego chcesz stworzyć :) W tym czarodziej/demon pisałeś, że chciałbyś przejąć czarnoksiężnika więc jeśli nie przeszkadza ci, że chciałabym spróbować babeczką-demonicą to byłabym wdzięczna i chętna :)

    OdpowiedzUsuń
  66. A to brałeś tam pod uwagę romans? Kochany, jeśli mam ci w ten sposób zabierać jakąś część zaplanowanej rozrywki to dla mnie zero problemu, by zrobić mężczyznę - serio :D Just simply day of my life <3 To pytanie padnie z mojej strony, czy tobie nie będzie przeszkadzać to, że raczkuje w tych tematach?

    OdpowiedzUsuń
  67. Hahaha no co ty, nie ma żadnego zmuszania - już sobie dostosowałam zarys w notatniku do mężczyzny, spokojna głowa :D Jeśli chodzi o romans to nawet lepiej będzie mi to prowadzić płcią którą piszę dłużej. Zrównamy to i zharmonizujemy z akcją, będzie jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Zaraz przejrzę sobie Twoje pomysły i się odezwę! Dobry wieczór i dziękuję za powitanie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Oka! Bez pośpiechu, sama sobie jeszcze chcę do końca przemyśleć swoją :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Och, daktylu! Gdybyś tylko wiedział... Wątek z wróżkami brzmi naprawdę fajnie, szkoda, że już wykorzystany :C

    OdpowiedzUsuń
  71. Zostawiłam początek wątku pod kartą Anastasa. Proszę, nie bij. Wena mnie poniosła, zwłaszcza, że wielu rzeczy nie ustaliliśmy i jak zaczęłam myśleć, co z tym począć, to... no, wyszło długo i dziwacznie ;) Swoją drogą, chyba pierwszy raz w życiu robię poważne podejście do obyczajówki.

    OdpowiedzUsuń
  72. A bo to nawet nie o próbę ukrycia chodzi, a o niezdecydowanie jakiej płci jestem, tak wyszło, na razie wszelkie końcówki zjadam i szukam tożsamości.
    Co do wątku to piszę się na obyczajówkę jak tylko będziesz miał inny wolny pomysł - te wolne mi nie leżą, bo jakoś niespecjalnie mnie ciągnie do postapo i anielsko-demonicznych klimatów, ale te zajęte... pisałbm, będę regularnie sprawdzać i odezwę się jak tylko wyłapię coś ciekawego (czyli pewnie niedługo).

    OdpowiedzUsuń
  73. Kurczę, nic konkretnego nie mam, ostatnio intrygują mnie wszelkie patologie i cokolwiek odbiegającego od normy. Napisałbm coś, gdzie byłaby ogromna chemia między postaciami, może na tle jakiegoś wypalonego romansu albo urazu sprzed lat. Chętnie dorzuciłbm coś paranormalnego albo jakiegoś miłego smoczusia czy inną czarownicę, żeby ta chemia nadal była, konflikt był, ale jakieś poczucie jedności, bo walka w jedynym celu, też było zachowane. I marzą mi się slumsy. Wybacz za chaos, ale jestem naprawdę beznadziejn w wymyślaniu realiów świata przedstawionego :(

    OdpowiedzUsuń
  74. Uwielbiam ludzi zbierających mój bełkot do kupy. Brzmi bardzo sensownie, chętnie, a Wiedźmina nawet trochę znam. Nie obiecuję, że będę twardo się trzymać średniowiecznych realiów, bo dość często zdarzają mi się odstępstwa historyczne (takie +/- 300 lat), ale jeśli nie będzie ci to przeszkadzać w pisaniu, to bardzo chętnie się czegoś takiego podejmę. Tylko jaką płeć postaci byś sobie życzył,bo to dość drastycznie wpłynie na moje postrzeganie chemii między nimi i nastawienie do wątku?

    OdpowiedzUsuń
  75. Zawsze jestem chętn do napisania męsko-męskiej relacji opartej na byłym romansie w czasach zamkniętych i wykluczających możliwość miłości tej samej płci. Zapowiada się tyle dramatyzowania, że zgodzę się już na wszystko co zaproponujesz, zdobyłeś mnie nieodwracalnie. Napiszę wszystko, byleby był ten przytłaczający klimat.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ojej, to ja bym chcętnie napisał może nie najemnika, a nawróconego nielegalnie łowiącego smoki, może teraz byłby po prostu zawodowym zabójcą? Chcętnie wsadziłbm go w coś, gdzie jest przyzwyczajony do łapania ludzi i zabijania, może nie zawsze razem, ale żeby miał wprawę w obu z tych rzeczy. Do zakończenia zlecenia mógłby go skłonić fakt, że miał otrzymać tę nagrodę, a pilnie potrzebowałby pieniędzy (czy ja wiem, może długi?). Potem w trakcie drogi, gdziekolwiek by nie szli żeby on otrzymał tę nagrodę, wykluje się smoczuś. No i oczywiście zorientują się, że to całkiem potężny zwierzak jest, więc będą chcieli go ukryć, przy okazji ukrywając twojego nekromantę.
    Uwielbiam smutne postaci pogrążone w najgłębszych z depresji, więc mam nadzieję, że nie będzie ci przeszkadzało, jeśli moja postać będzie miała do twojej ogromny żal za to, że się rozstali. Mogę spróbować do tego dołączyć sarkazm, brak wychowania, wulgaryzmy i chamstwo, ale ten smutek się będzie przewijał, pewnie razem z lekkim poczuciem osamotnienia, bo to najpierw romans, a potem brak kontaktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, jeszcze trochę śpię, chodziło mi o to, żeby nie zawsze złapanie kogoś było równoznaczne z zabiciem go

      Usuń
  77. Po ile mieliby lat i ile czasu miałoby minąć od rozstania? Lubię rozgrzebywać sprawy z przeszłości, dobrze byłoby pewnie, gdyby już się z tym jakoś pogodzili, bo sytuacja i tak będzie dość napięta, nie trzeba jej zaostrzać wybuchami emocji i nadmiernym pośpiechem. Docenię, jeśli uczucia będą w miarę ustabilizowane, chyba że naprawdę zależy ci na gwałtowności. W związku z tym postaci byłyby pewnie po 30, wcześniej wszystko kojarzy mi się z szalonym studenckim życiem, łamaniem barier i brakiem rozsądku :P

    Myślę że mój bohater może żywić irracjonalny żal do twojego, podczas pracy mógł być nieostrożny i narażać życie, a kiedy twój bohater zaczął się martwić o siebie i o niego, nic z tym nie zrobił. Potem te polowania na czarowników, kolejny impuls żeby zakończyć relację, bo to niebezpieczeństwo dla obu i bum - twój bohater odchodzi bez słowa, mój zostaje sam i wini wszystko i wszystkich oprócz siebie, hipokryta taki. Pasuje mi to bardzo, jak uważasz?

    OdpowiedzUsuń
  78. Ja się będe trzymać tych 35 lat, taki bezpieczny wiek, ani to młode, ani za stare, ale jeśli masz ochotę odmładzać swojego czarnoksiężnika to proszę bardzo, to nawet doda jeszcze więcej barier.
    Wolałbm się trzymać normalnej, ludzkiej wersji łowcy smoków, potem najwyżej zobaczymy co z nim zrobię, bo pewnie jednak stwierdzę, że chcę żeby miał jakąś super hiper moc. Ale to w trakcie pisania, zależy jaka będzie potrzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  79. w sumie mi obojętnie już, wyjdzie wszystko w praniu :D

    OdpowiedzUsuń
  80. Hej, mam pytanko - czy działamy coś z wątkiem, czy zrezygnowałeś? Wybacz, jeśli jestem upierdliwa, ale od paru dni nie odpisujesz, a to był pierwszy fabularny komentarz z mojej strony, więc chciałam wiedzieć, czy może coś jest nie tak?

    OdpowiedzUsuń
  81. Ok, ok, w takim razie przepraszam :) Po prostu już nie mogę się doczekać wątku. Ale rozumiem brak czasu, będę cierpliwie czekać.

    OdpowiedzUsuń
  82. Hm, zanim odpiszę, to chciałbym zadać pytanie natury logicznej - wydaje mi się, że gdzieś się zgubiłem ;-; Mianowicie zastanawiam się, czy rzeczywiście amerykańskie wojsko mogłoby robić sobie bazy tego typu na terenie wysp należących nominalnie do Australii...Zakładałem raczej wojsko australijskie, względnie, jak już, to Anglików, bo jednak Australia była swego czasu i wciąż jest powiązana z Anglią...Przepraszam, pytanie może być durne, ale przyznam się, że do każdego wątku robię choćby minimalny research, żeby nie wymyślać dzikich straszliwości - stąd między innymi to Minimi i Austeyry u naszej czysto australijskiej ekipy, no i te jueseje z lekka mi zazgrzytały. *zakłopotany chowa się pod kocem, nie chciał zniszczyć wizji, a tylko po prostu wyraził wątpliwość*

    OdpowiedzUsuń
  83. Ahaaaa, to wiele wyjaśnia! Zdecydowanie wiele wyjaśnia - Richard to Anglik w służbie australijskiej. O nim samym pisałem, że wysłany został przez swojego szefa, Hotchkissa, który w zamian za zapomnienie o starych sprawkach wyciągnął Ricka na misję - były agent MI6, a obecnie najemnik na usługach rządu australijskiego zawsze się przyda. Możemy założyć, że Richard pracował dla swojego rządu, a Chris dla swojego, ale teraz zmuszeni są kooperować, mniejsza z animozjami międzynarodowymi i natury prywatnej. Samo porozumienie zaś wyjaśnia jeszcze więcej, śpieszę więc odpisywać. Nie miałem obiekcji, po prostu wolałem się upewnić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. Odpisałam :) Przepraszam, że to trochę trwało, musiałam się zebrać.

    OdpowiedzUsuń
  85. Hej hej, błądzę po KA szukając jakiś wątków, dlatego jeśli nadal jest wolny pomysł nr 3 na wątek, to chętnie pokombinowała bym coś z tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. Nie prowadzisz wątków z kobietami, nawet jeśli postać kobieca ma więcej cech męskich niż żeńskich? Bo prowadziłam kiedyś postać pani technik-mechanik w parku jurajskim. Kompletnie niezarajana odtworzeniem dinozaurów, ale za to podnieconą wizją pracy z zaawansowanym sprzętem w Parku Jurajskim.

    Nie ukrywam, że o tyle by mi to ułatwiło grę, że mam już gotową KP. ^^

    OdpowiedzUsuń
  87. Kiedyś przypadkiem zdarzyło mi się nawrócić jednego homoeksualistę w wątku. XD Ale jak najbardziej będę zadowolona z wątku dwóch inżynierów - mechanika i biologa. Może wyjdzie nam coś ciekawego. Wyobraziłam sobie, jak oboje kłócą się ze sobą nawzajem o dotacje Parku Jurajskiego na rzecz wydziałów, w których pracują, a przynajmniej moja postać się kłóci, bo naturalnie na modyfikacje genetyczne pewnie idzie więcej kasy, a moja postać pewnie czuje się nieukontentowana, bo zabezpieczenia w Parku dla niej są rzeczą niemniej ważną.

    Odpowiadają Ci takie relacje rywalizujących ze sobą przedstawicieli dwóch działów? Twoja postać może być nawet obojętna w stosunku do mojej, jeśli będzie ci to bardziej odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  88. Przyznam, że najchętniej obgadałabym wątek/pomysł na mailu.

    OdpowiedzUsuń
  89. Przesyłam gotową KP:
    dostępna TUTAJ

    Krótka, ale zawiera wszystko co trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  90. Cześć. Kurczę, ten kotecek mnie zaintrygował. Taki kot-kot, z łapami, futrem i pomrukiwaniem? To jest świetne. :D

    OdpowiedzUsuń
  91. Cześć! Piszę w sprawie karty do naszego wątku czarownik/demon - mam już gotową do wstawienia, ale chciałam się spytać czy ty masz już swoją, bo tak kontakt nam się urwał i bardzo nie wiem co robić :)
    Jeśli nie czujesz pisania ze mną w tych realiach to nic się nie dzieje, możemy zmienić koncepcję jeśli masz ochotę lub cofnąć się do tego pomysłu-horroru na bazie Outlasta :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Hej nic się nie przejmuj, zdarza się nawet najlepszym - cieszę się że napisałeś :)
    Hmm... Myślę, że dalibyśmy radę. Chciałbyś przejąć dziennikarza jak dobrze pamiętam, tak?

    Mój demon? Stary jak świat, ale tak na ludzkie i na wizerunek który mu wybrałam... Bliżej 30 niż 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  93. Hahaha nie musisz się tak śpieszyć :)
    Myślałam żeby pójść w tym pomyśle w kształt tego co było w Outlaście - by cisnąć do odkrycia tajemnicy tego enigmatycznego ośrodka i dowiedzieć się, co za eksperymenty były tam przeprowadzane, dlaczego i kto je finansował. Dokopywać się do najgłębszych poziomów, by ostatecznie zginąć lub nie :D

    OdpowiedzUsuń
  94. Heej! c: W końcu dotarłam tutaj i mam nadzieję, że dalej masz ochotę na wątek, o którym pisaliśmy mailowo (ten o grupce znajomych, co odkrywają tajemnicze zło, które później nawiedza miasteczko i sprawia, że znikają ludzie).

    OdpowiedzUsuń
  95. Chciałam się tylko upewnić, czy mam swobodę w tworzeniu mojego pana, czy są jakieś odgórne zalecenia? :D

    OdpowiedzUsuń
  96. No to elegancko, bo mam już jakiś zarys postaci w głowie. Spokojnie, nie jest ciepłą kluską :)

    OdpowiedzUsuń
  97. A tam, gadasz, ma ładną treść! Zacznę coś jak trochę się ogarnę z innymi wątkami. Jak zamulę, kopnij mnie z przypominajką.

    OdpowiedzUsuń
  98. Jakbyś kiedyś miał ochotę na taki wątek z kotem, to ja się piszę! :D
    Pomysł 5. z Twojej listy wydaje się świetny. Ale może masz jakiś inny, który chciałbyś zrealizować? Tak w ogóle, podoba mi się Twoja wyobraźnia :D

    OdpowiedzUsuń
  99. Hej, hej, coś tam naszperałam w KP, może chciałbyś zerknąć i powiedzieć, czy się nada?
    /2000/02/kp-maybe-i-can-never-fly.html

    OdpowiedzUsuń
  100. Hej - najpierw postać z Outlasta, bo pojechałam do domu i... Zostawiłam notatki do drugiego wątku na mieszkaniu D:
    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/1970/01/kp-purifier.html

    Jak rozpoczynamy tu wątek? Może akcję już jak Twój pan przyjeżdża do Ainsworth Asylum na "risercz"? Jeśli nie chcesz zacząć to mogę ja wprowadzić mojego gościa, a później dostosujesz Milesa do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Napisałam, jakby co. Nie miałam pojęcia skąd zacząć, więc zaczęłam od początku, jeżeli to nie problem.

    OdpowiedzUsuń
  102. Cześć!
    Rany, ostatnio oglądałam serial z podobnym wątkiem i była tam niezła rozpierducha z tego powodu. W sensie chodziło tam bardziej o to, że na spokojnym osiedlu założono dom dla resocjalizujących się przestępców, ale mieszkańcy byli przeciwni i nastała wrogość. Dodanie morderstwa wcale nie jest złe. Zwłaszcza jeśli założyć, że jedna z postaci coś o tym wie, ale trzyma to w sekrecie i dalej podburza wszystkich, że to na pewno przestępcy. Taki typowy mieszkaniec niby świętszy od papieża, ale swoje ma za uszami. Podoba mi się.
    Mam jedno wątkowe marzenie, które trochę przeczy mojej karcie, ale sci-fi a fantasy to chyba dwa różne worki, nie? Ale do sedna: marzy mi się coś w klimatach kosmicznych albo konsekwencji stworzenia broni masowego rażenia, czyli typowe postapo, ale jeszcze do końca sobie tego nie sprecyzowałam w głowie. W każdym razie, pytałeś o marzenie, to tak tylko rzucam, chociaż przed chwilą skasowałam niezłą epopeję, bo ruszyłeś odpowiednią strunę. :D

    OdpowiedzUsuń
  103. Ja napisałam całą epopeję odnośnie mojego marzenia, ale koniec końców się rozmyśliłam. W postapo jestem nowicjuszem, jeśli chodzi o pisanie, ale filmów się naoglądałam, dlatego mi się marzy stworzenie czegoś swojego. Nie mam jednak nic konkretnego na myśli, więc na razie chyba to odpuszczę i sobie spokojnie rozpiszę.
    Piszemy, piszemy. Jak nadal masz chęć na to, co mi podesłałeś, to możemy iść w tę stronę. Pomyślałam, że mogłoby być to w miarę bogate osiedle, kilkanaście domów, a jedna osoba puste domy przeznaczyła na nowe miejsca zamieszkania dla więźniów, w ramach projektu resocjalizacji czy coś. To może być po prostu niewinne przedsięwzięcie dobrej duszy albo coś większego, jak wolimy. Kiedy dojdzie do morderstwa, wina może leżeć po jednej z trzech stron: resocjalizującego się więźnia, jednego z zamożnych mieszkańców albo właśnie twórcy tego projektu, który ma w tym zamieszaniu interes. Co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  104. Spoko, pasuje mi prowadzenie resocjalizującego się więźnia, ale czy to byłby problem, gdybym poprowadziła kobietę? Bo mam na nią pewien pomysł. :D
    Okej, więc ja muszę zadać kilka pytań, bo nie umiem zacząć bez podstaw: doszło już do morderstwa? W sumie wystartowanie od tego momentu byłoby ciekawsze, ale nie chcę podejmować tej decyzji sama. I chyba najważniejsza kwestia: czy nasze postacie już się poznały? Bo że się nie darzą sympatią, to oczywiste.

    OdpowiedzUsuń
  105. Jego "wywalenie na to" zmienia postać rzeczy. Relacja wyjdzie pewnie w praniu w takim razie, nic nie zakładam. I w sumie bardzo się cieszę, że wyklucza się tu jakieś romansowanie. :D
    To co, skoro podstawy mamy ustalone, to pozostaje stworzenie kart postaci, hm? Chyba, że chcesz coś dodać.

    OdpowiedzUsuń
  106. Nic się nie przejmuj, cieszę się że dotarły na czas no i że początek jest git - mam nadzieję, że uda ci się wprowadzić twojego dziennikarza w akcję :D

    OdpowiedzUsuń
  107. Ja generalnie jak już piszę jakiś romans, nawet poboczny, to lubię go ustalić na początku, a tutaj nawet mi nie wchodzi w grę, bo nie pasuje. A wątek damsko-męski można spokojnie bez tego napisać. :D
    Planowałam wczoraj wrzucić kartę, ale miałam za duże świąteczne zamieszanie (btw, spóźnione wesołych świąt! :D) Mówię więc, że wrzucę ją dziś wieczorem, ale najpierw chciałabym ustalić coś, o czym zapomniałam, a bez tego ja nigdy nie ruszam wątku: gdzie dzieje się akcja? Dla mnie to tym bardziej ważne, że muszę dopasować przestępstwo do kraju i chyba najbardziej pasowałoby mi do pomysłu USA, ale wolę ustalić. :D

    OdpowiedzUsuń
  108. Dziękuję i cieszę się, że jakieś z moich pomysłów przypadły Ci do gustu! Jeśli chciałbyś 5, ten o zakochanych w małym mieście, to wątek jest jak najbardziej Twój. Tylko szczerze mówiąc teraz mnie zainspirowałeś wzmianką o przybranym rodzeństwie, wyobraźnia zaczęła mi pracować i wymyśliłam, że jeśli masz ochotę, to w sumie można to połączyć. Zapomnijmy o najlepszych przyjaciołach i zróbmy z nich właśnie przybrane rodzeństwo, kontrowersja byłabym tym większa, szczególnie w małym mieście, a ja kontrowersje lubię. Daj znać, co o tym myślisz, to będziemy kombinować dalej c;

    OdpowiedzUsuń
  109. Można założyć, że jeden z rodzeństwa, przyjmijmy A, jest tym bardziej cichym i spokojnym, którego nikt by o wielkie plany na przyszłość nie podejrzewał, natomiast B głośno i otwarcie przyznaje, że ma ochotę wyjechać i męczy się na wsi. Może dlatego, że kiedy jego rodzic związał się z rodzicem A, musiał wyjechać z nim i się przeprowadzić, więc wie, co traci. Żarcik polega na tym, że A właśnie się z nim zgadza i B dobrze o tym wie, bo A zdążył mu się z tego zwierzyć, po prostu A bardziej zależy na zadowoleniu rodziców (szczególnie swojego rodzica?). B nie rozpowiada tego, co A mówi mu na osobności, ale przez to wszystko, co złe zawsze spada na B, włącznie z namawianiem A do złego, do wyjazdu, albo może zachwianie jego wiary, jeśli ta część wątku też by Ci leżała. Mogą wychodzić z tego naprawdę niezłe spięcia zanim A stwierdzi, że czas wziąć się za swoje życie. Wybacz, jeśli brzmi to jak strumień świadomości, mam nadzieję, że znalazłeś w tym chociaż jakiś punkt zaczepienia, bo oczywiście wszystko, co napisałam podlega dyskusji. Od razu mówię, że kompletnie nie mam preferencji co do prowadzonej postaci, dlatego możesz wybrać, kto Ci lepiej pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  110. Tak, tak, wszystko dobrze rozumiesz, właśnie o coś takiego mi chodziło. Zaczynam od tego, że od początku założyłam, że masz na myśli zakazany romans między przybranym rodzeństwem i jestem całkowicie na tak.
    Porządkując, nasi panowie znali się od jakiegoś czasu, wiedzieli, że ich rodzice się ze sobą spotykają, ale rodzeństwem są stosunkowo od niedawna. A od zawsze mieszkał na wsi, natomiast B chcąc nie chcąc musiał przeprowadzić się z rodzicem i nie podoba mu się wiejskie życie. Pewnego razu wyjechali gdzieś całą rodziną, aby mogli wszyscy się do siebie zbliżyć, no i A i B zbliżyli się aż za bardzo. Na tę chwilę przyjmę, że się pocałowali i tak oto ich życie stało się jeszcze bardziej skomplikowane. Okej?
    Moglibyśmy zacząć od jakiegoś konfliktu niedługo po tym rodzinnym wyjeździe, albo w sumie możemy ten wyjazd też opisać, zacząć od niego, żeby mieć punkt odniesienia, a potem przeskoczyć z akcją trochę w przód, też mi pasuje. Bo myślę, że to byłby taki mały punkt zwrotny w życiu A, kiedy zacząłby sobie zdawać sprawę, że nie dość, że chciałby być z B, to jeszcze chciałby być jak B, bo też ma większe ambicje niż życie na wsi, ale no co ludzie powiedzą.
    Nie ustaliliśmy wieku postaci, ale myślałam o końcówce szkoły średniej? Presja, bo trzeba już myśleć, co dalej zrobią z życiem byłaby tym większa, bo B oczywiście chciałby wyjechać gdzieś na studia, a A... no właśnie, on też by chciał, ale rodzice naciskają, żeby został i od razu znalazł pracę na miejscu jako ten bardziej przykładny z rodzeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  111. Okej, w takim razie jasne, możemy wziąć się za KP, bo mi również wszystkie nasze ustalenia pasują. Mojej KP możesz oczekiwać jutro/pojutrze c:

    OdpowiedzUsuń
  112. Hmmm, w sumie to aktualnie nie bardzo mam jakieś konkretne, dawno mnie na grupowcach nie było :( Ale jeśli lubisz horrory, to mogę się pobawić w coś takiego, z tym że byłby to mój, hmm, pierwszy raz. Ale chętnie spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  113. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2016/12/kp-baby-face.html
    Podrzucam moją kartę. :D Jakby coś nie grało, to daj znać.

    OdpowiedzUsuń
  114. No, siemka. Jestem z horrorem na tak. Jak nie przeszkadza Ci prowadzenie kobiety to jeszcze lepiej. Dogadamy się też w kwestii realizmu. Masz coś na myśli wspominając o horrorze czy myślimy wspólnie nad czymś nowym? Do tego spodobał mi się pomysł w zakładce z demonem i czarodziejem. Może to połączyć? Chyba że chcesz coś zupełnie innego. Daj znać i się zgadamy. Najlepiej napisz do mnie na gg albo na maila, bo przebijac się na sam dół strony za każdym razem mi się nie widzi.

    OdpowiedzUsuń
  115. Hej, karta ode mnie jest już prawie gotowa, chciałam jeszcze tylko o coś dopytać. Czy zakładamy, że biologicznym rodzicem mojego pana jest mama, a Twojego tata, czy na odwrót? Mam nadzieję, że wiesz, o co pytam.

    OdpowiedzUsuń
  116. Nie ma sprawy, rozumiem :) I okej, to tak zrobimy, bo dla mnie również nie ma to większego znaczenia, a Twoje umotywowanie do mnie jak najbardziej trafia. Link do mojej karty: http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2000/08/kp-micha-wisniewski.html
    Jeśli coś jest nie tak, to oczywiście daj znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  117. Przychodzę tak informacyjnie, dać znać, że pamiętam o naszym wątku. Potrzebuję jeszcze paru dni, żeby zebrać wenę, po czym na 100% odpiszę, bo mnie wciągnęło i za nic nie chcę urywać.

    OdpowiedzUsuń
  118. Nie ma za co, nie zależy mi na jakimkolwiek pośpiechu c: Skoro mamy karty i nie ma co do nich żadnych zastrzeżeń, przynajmniej z mojej strony, to chyba możemy sobie ładnie zacząć wątek. Jeśli nie lubisz zaczynać, to dobrze trafiłeś, bo ja właściwie za tym przepadam, więc mogę rozpocząć. Chyba, że masz już jakąś wizję, to oczywiście nie będę przeszkadzać w jej realizacji. Może tylko się upewnię, że startujemy od rodzinnego wyjazdu? Gdzie dokładnie, do jakichś znajomych, dalszej rodziny, do sąsiedniego miasta, czy może weekendowy wypad do domku nad jeziorem albo w ogóle zrobić z tego pełnowymiarowy rodzinny biwak?

    OdpowiedzUsuń
  119. Hej, daję tylko znać, że podrzuciłam zaczęcie i mam nadzieję, że jest w porządku. Obiecuję się rozkręcić, no i gdyby coś było nie tak, możesz to po prostu zmienić/sprostować w swoim odpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  120. Cześć! Niestety ostatnio mam aż nadmiar weny...tylko nie na te wątki, co trzeba i niezbyt wiem, jak ruszyć Richardem dalej akcję. Będziesz musiał trochę poczekać, zanim ogarnę dla Ciebie jakiś odpis, ale obiecuję, że będzie warto! Mam nadzieję, że nie będzie to jakiś problem i proszę o wybaczenie - wen nie wybiera ;-;

    OdpowiedzUsuń
  121. Cóż, trudno, nie po to tu piszemy, żeby się męczyć :) Fajnie, że mi napisałaś, a nie po prostu olałaś nasz wątek, bardzo to doceniam.
    Świetnej zabawy przy pisaniu pozostałych wątków! :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Wreszcie odpisałam ;) Przepraszam, że tyle to trwało.

    OdpowiedzUsuń
  123. Niestety z głębokim żalem muszę zawiadomić, że nie dam rady z naszym dinozaurzym wątkiem - wen nadal okupuje nieodpowiednie uniwersa, a nie chcę, byś musiał czekać bez końca na moje odpisy. Nie chcę jednak z niego całkiem rezygnować *resztki nadziei*, dlatego wpadłem na pomysł. Proponuję mianowicie, byśmy cofnęli nasze karty do wersji roboczych - w ten sposób nie będzie trzeba robić nowych, jeżeli jednak wen powróci do któregoś z nas.
    Jeżeli Ci to nie odpowiada, to spokojnie zwolnij pomysł i mną się nie przejmuj. Trzymam kciuki za udane wątki i gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  124. Hej, nie ma za co! Rozumiem, ogólnie to nie pośpieszam i sama również pozdrawiam z samego środka sesji c;

    OdpowiedzUsuń
  125. Mam pytanie - planujesz wrócić na Misfits? Porządkuję sobie odpisy, tzn. odpisuję na zaległe i usuwam umarłe, więc się zastanawiam, czy Twój też wykreślić z listy. Ot, tyle ode mnie. A teraz zmykam pisać! :D

    OdpowiedzUsuń
  126. No tak się domyśliłam po liście obecności. Ale dzięki za informację.

    OdpowiedzUsuń
  127. No tak. Fora i sesja potrafią nieźle wciągnąć. Przyznam, że chwilowo sama mam kłopot z brakiem czasu, ale jak się ogarnę to zgłoszę się z wątkiem, być może nawet na forum.

    OdpowiedzUsuń
  128. Cześć, miałam się zgłosić, kiedy znajdę czas i wprawdzie wciąż zamulam, ale myślę, że jestem w stanie się ogarnąć. Także może chcesz zrealizować pomysł 3-ci (ze mną jako wysłannikiem piekieł) albo 6-ty (ze mną jako Odyseusz)? Chwilowo bardziej chylę się ku numerowi 3.

    OdpowiedzUsuń
  129. No w sumie możesz mi powiedzieć jak widzisz cały ten pomysł, żebym nie popełniła jakiejś gafy już w trakcie kreowania postaci. A ja potem skonsultuję z Tobą, jeśli zrodzi mi się coś konkretnego w głowie odnośnie Demona.

    OdpowiedzUsuń
  130. Mnie tylko zastanawia co z tego całego przywoływania ma demon, bo jeśli nic i jest na tyle słaby, że nie mógł przeszkodzić czarownicy w przywiązaniu go do ziemi, to kiepsko to o nim świadczy. Zrobiłabym więc uzależnienie z dwóch stron: ona korzysta z energii demona, zwiększając swoją moc, ale demon jest w stanie tę moc uczynić kłopotliwą. W efekcie zdobyta energia jest nieokiełznana do momentu, w którym nie zaczną ze sobą współpracować. A skoro w planie szykują Nam się jakieś przeszkody w postaci innych osób (wiedźm/istot nadprzyrodzonych), to pewnie będą musieli nauczyć się ze sobą pracować.

    Nie potrafię też wyjaśnić, dlaczego Twoja postać chciałaby podpisać pakt, skoro i bez niego czerpie zysk. Chyba, że skutkiem paktu będzie to, że Demon przestanie jej przeszkadzać w generowaniu mocy. No nie wiem. Na razie dzielę się tylko wątpliwościami.

    Skoro są też w jakiś sposób ze sobą związani, to całkiem ciekawie byłoby złączyć ich siły witalne - jeśli któreś z nich zginie, to w pakiecie z tym drugim. To z pewnością mobilizowałoby do podtrzymania życia tej srugiej stronie, niezależnie od tego, czy chodziłoby o Wiedżmę, która wyciągnęła zbyt dużo energii z Demona, czy o Demona, który chciałby ją zabić (ale z świadomością zaistniałej więzi nie mógłby tego zrobić).

    Jeśli coś pokręciłam, to pisz.

    OdpowiedzUsuń
  131. Hej! Przejrzałam pomysły i obecnie nie mogę dla siebie nic wybrać, ale mam pytanie, czy wątek obejmowałby jakiś romans czy nie? Bo jeśli nie, to fajnie by było, gdyby wątek miał sporo akcji, bo myślę, że łatwiej by mi było się jakoś w to zaangażować :D

    OdpowiedzUsuń
  132. Lepiej obyczajówka. Może być nawet z kryminalnym tłem w sumie, jakbyś chciał bądź nie miał jeszcze takiego wątku :D

    OdpowiedzUsuń
  133. No to w zasadzie takie główne założenia fabularne mamy już ustalone. Chwilowo trochę zamulam, bo nie jestem stale podłączona pod internet, ale jeśli to wszystko, co powinniśmy wiedzieć na starcie, to w zasadzie możemy już pisać KP. Przejrzałam Twoje dotychczasowe kreacje i widzę, że preferujesz minimalizm, więc tym lepiej dla Nas - pójdzie szybciej.

    OdpowiedzUsuń
  134. Może dwóch agentów FBI/policjantów/detektywów, którzy rozwiązują jakieś sprawy, hmmm? Tutaj mielibyśmy wtedy ogromne pole manewru. Seryjne zabójstwa, poszukiwania, zakrojone na szeroką skalę kradzieże.

    OdpowiedzUsuń