Trochę nas ubyło, choć po linkach tego nie widać. Proszę o sygnał, co usunąć z linków :)

2 czerwca 2017

behind every exquisite thing that existed

there was something tragic


Nonna Romanov
Skórę i krew ma z choć żywych komórek, sztucznych jak plastik; cała jest jak martwa natura wisząca nad stołem w jadalni, z każdym elementem wymyślonym i zaplanowanym z wyprzedzeniem. Niewielka przerwa między górnymi jedynkami i pieprzyk na środku policzka, i sto siedemdziesiąt cztery centymetry wzrostu; są jak jabłko i dzbanek, starsze niż ona, ona - efekt końcowy, przerabiany, ciągle dostosowywany i pod stałą obserwacją. Kawałek sztuki (każda sztuka jest bezużyteczna), stworzony przez artystę (żaden artysta nie posiada sympatii etycznych), nieświadomy swej roli i pracy, którą w niego włożono.
Jest tylko dużą ilością zsekwencjonowanych cyfr i liter, eksponatem i obiektem o przyporządkowanym numerze, i aż nieoczekiwanym błyskiem szaleństwa w oczach, szybkością i siłą, krwią na rozbitym szkle i krtanią drżącą od nagłego śmiechu, i złotą bransoletką na kostce, Nonną.
Jest perfekcyjnie sztuczną powłoką z idealnie realnym umysłem; pełnym wyciszonych błędów i gotowym do działania. Drapieżnikiem. 

wątek z: Bez

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz