7 lipca 2016

[KA] Kwas Solny

mocneopadydeszczu@gmail.com // GG: 50964179 <- tu siedzę częściej

~*~
Nauczyciel: No to jak nazywa się inaczej Pacyfik?
Le ja: Nie wiem... Ocean Pacyficki?
~*~

Małe Wesołe Ludziki
Nic mnie nie ogranicza, ale nigdy nic nie wiadomo, prawda? Tworzę i mężczyzn i kobiety, w różnym wieku (chociaż jeszcze nigdy nie podjęłam się gry dzieckiem, które całkiem ciekawie byłoby posłać w realia The Walking Dead, ani staruszkiem), z różną przeszłością, czasem jest kolorowa, a niekiedy pełna cierni i bólu, z różnymi osobowościami, bo nie przepadam, gdy postacie są swoimi kopiami. Zawsze staram się, aby moje osóbki nie były zbyt idealne. Tu wpadną na drzwi, tam zapomną o arcyważnym spotkaniu, mogłyby wypisać listę swoich wad, a na pewno jeszcze by się coś znalazło. Jeden nawet tak się zestresował, że przyszedł kiedyś na swoją wymarzoną randkę w papierowej torbie na głowie, a dziewczyna, aby poczuł się trochę pewniej, założyła worek od ziemniaków. Tworzę osoby zdeterminowane, uparte, pracowite i twarde, jak i nieśmiałe, ciche, niezdarne, cieszące się z byle czego. No i w większości przypadków będą czaić się na okazję, aby rzucić jakimś śmiechowym żarcikiem. Taka już moja natura. Lubię też pograć tymi złymi, o. Czarnymi charakterami, którzy sieją zamęt i zniszczenie, a na sam dźwięk ich imienia, ludzie uciekają, gdzie pieprz rośnie. Jedyne czego raczej się nie podejmę, to granie postaciami kanonicznymi. Boję się, że popsuję im charakter, czasem godzinami będę siedzieć nad odpisem i myśleć, czy rzeczywiście bohater by tak zrobił, chociaż jeśli będę miała dowolność, a postać będzie stanowiła jedynie inspirację, to może się skuszę. Na taką Ciri z Cintry na przykład. Jak szaleć to z mieczem po wiedźmińsku. Albo walcząc na pistolety z palców.

~*~

A: Kim chcesz być w przyszłości?
Le ja: Chirurgiem, może prokuratorem.
A: Ach, chcesz po prostu ciąć ludzi na stole albo szukać pociętych ludzi. Lepsze to niż morderca.

~*~

Do czego chętnie wskoczę
Niestety nie do obyczajówek. Nudzą mi się szybko, jeśli wątek opiera się jedynie na uczuciach, ciężkiej przeszłości lub jakimś dramacie ALE jeśli do tego doda się jakieś elementy fantastyczne, nutkę kryminału, to może weźmiecie mnie na haczyk. Nie pogardzę jakimś romansem w tle. Kocham fantastykę, kryminały (choć częściej je wymyślam niż czytam), science-fiction i podróże w czasie. Herbatka u Poniatowskiego? No problem. Świat opanowany przez roboty, a ludzie się ukrywają i czekają na rewolucję? Nah, byłabym świetnym pro-Kościuszkiem. A może wszystko jest skute lodem, dzieci wychowują się na wojowników dla jakiegoś despotycznego władcy, a ja mam łazić z pochodnią i wszystko rozmrażać? Postawię piecyk. Nie jestem pewna czy dałabym radę utrzymać się na długo w wątku historycznym, ale lubię wyzwania i nie zostawię autorów bez odpowiedzi! Odpisy wtedy mogą wydawać się nieco kulawe, a nawet bez nogi, ale z czasem pewnie wyjdą na prostą. Nie oglądam horrorów, wolę komedie, jednak czymś w Until Dawn nie pogardzę. Nie lubię przesadnych romansów, dram, a z anime oglądałam tylko Kuroshitsuji i Karneval. Wszelakie stworzenia, wampiry, wilkołaki, zmory, duchy, krasnoludy wchodzą w grę, chociaż nawet jeśli był blog poświęcony wampirom, robiłam łowcę. I gdyby komuś marzyło się odegranie bajek, ale w bardziej brutalnym stylu, dodając do Śpiącej Królewny zombie itp, to zapraszam. 

~*~

Nauczyciel Angielskiego: Dzisiaj 1 kwietnia. Chcecie żarcik?
Klasa: Taaak!
NA: Jak skończymy kseróweczki, to będzie gierca time
Klasa: Taaak!
NA: A żart jest taki, że gry nie będzie

~*~

Światy do Zdobycia
Well, nie siedzę długo w grach i serialach, więc pewnie mogłabym je wymienić, gdybym wszystkie pamiętała. Na TVShowTime można podpatrzeć nazywam się NinjaMel. Chętnie popisałabym w uniwersum  Sense 8, Avatara: Legendę Aanga, Wikingów, Shadowhunters, The Walking Dead (oglądałam tylko 1 sezon), Black Sails, Orphan Black, Supernatural (jestem na 8 odcinku 1 sezonu), The 100. Z gier kocham wszystkie produkcje Telltale (szczególnie Tales from the Borderlands), Overwatch, The Banner Saga, BioShock, Assassin's Creed, Wiedźmin 1,2 i 3, Life is Strange, Until Dawn i tak dalej, i tak dalej. Książek czytałam o wiele, wiele więcej. Z tych sławniejszych pozycji: Gra o Tron - jedynie 3 części, Percy Jackson - dwukrotnie przeczytany, Dary Anioła i inne dzieła C.Clare - po trzy razy, a Harry Potter - jako ostatnia z moich znajomków. Obecnie czytam Jedyną Kiery Cass i Zwiadowcy: Płonący Most Johna Flanagana. Pewnie o czymś zapomniałam, śmiało pytajcie, a jeśli w ogóle czegoś nie czytałam/oglądałam/grałam, to poszperam trochę w internecie, może nawet nadrobię zaległości. Dogadamy się.

~*~

Nauczyciel Muzyki: To za co ci mam postawić to 6?
Le ja: Cóż, gram na gitarze i ostatnio pobijaliśmy rekord Guinessa i go pobiliśmy!
*nauczyciel wystawia rękę*
*Le ja przybija piątkę*
*nauczyciel patrzy się ze zdziwieniem*
NM: Jak chcesz to przybij, ale daj mi zaświadczenie

~*~

Pokrótce z długością
Przechodzę trzy etapy. 1) Dłuuugi wstęp, 2) Średnie/długie/krótkie (zależne od weny i sytuacji postaci) 3) Raczej średnie/krótkie, jak już jesteśmy przy końcu, a jeśli wpakujemy postaci w coś jeszcze, to cykl zatacza koło. Zwykle opisuję myśli bohaterów, akcję popycham do przodu, zwracam uwagę na otoczenie, bo postacie często je wykorzystują. Staram się dopasować do autora, zwykle jak napisze mniej, to czuję się głupio. Zdarza mi się napisać wątek w jeden dzień krótkimi odpisami, czasem muszę mieć odpowiednią atmosferę, wtedy odpiski potrafią przedłużyć się nawet do dwóch tygodni, mimo to staram się! Nie zostawiam autora bez odpowiedzi, nie olewam i nie porzucam wątku, zdarza mi się faworyzować, ale każdy w końcu coś dostanie.

~*~

BFF: Patrz, jakie mam piękne niebieskie włosy i blond oczy.
Le ja: Podkreślają twoją czarną karnację i twój kremowy sweter.

~*~

Gdzie się podziewałam
Mam takiego pecha, że nie utrzymałam się na blogu dłużej niż miesiąc. Albo upadał, albo byłam zmuszona odejść. Zabawiłam trochę na Hogwarckich Kronikach jako Tracy Atkinson, na Kręgu jako mag metalu i wody, na Obozie Herosów jako Alla Breame, na Wiedźminie jako Zmora z Darkmont, na GONE jako Pani Szeryf Pines, a cały czas jestem na Shadowhunters z kilkunastoma postaciami, gdzie gramy na GG. Głównie to piszę pozablogowo z małą grupką autorów albo sama. 

~*~

Nauczyciel Fizyki: Przepraszam was, dziewczyny, ale żadna kobieta nie dorówna pięknem twierdzeniu Maxwella

~*~

Dla wytrwałych
Lubię burzę mózgów. Nie dla mnie siedzenie do późna. Fascynuję się szermierką. "Film akcji bez wybuchających pojazdów, to nie film akcji". Chemia jest w miarę, ale Kwas Solny jest dlatego, że nie mogłam zapamiętać jak inaczej nazywa się chlorowodór. Stalkinguję ludzi, więc w większości pewnie będę was znała, za to wy wcześniej o mnie nie słyszeliście. Robię trochę błędów językowych, tylko raz pisałam wątek +18 i wytrwałam, ale nie czerpałam z tego zbytniej przyjemności, Moja ulubiona relacja między postaciami, opiera się na zasadzie ,,kto się lubi, ten się czubi". Jestem tu po raz pierwszy. O, i nie siedzę w Marvelu ani w DC.


Zaczął się rok szkolny, więc odpisy będą pojawiały się nieco rzadziej, głównie w weekendy. Proszę o cierpliwość, nie porzucam, jedynie czasem przedłużam.

Zmora z Darkmont - wątek z Night Sky
Z Unitled własny świat
Nathalie Blueye - wątek z Rój Pszczół
Rollo z Lyrii - wątek z Chan
LYRA - wątek z Nicole
Saskia - wątek z Blurryface
Ithmel z Lisiego Dołu - wątek z Untitled

61 komentarzy:

  1. Cześć! Chodź, napiszmy coś w uniwersum Supernatural, co ty na to? Co prawda, ja jestem na 9 sezonie, ale możemy olać fabułę i postacie kanonicze i wymyślić coś własnego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem przekonana, czy w sprawie wątku byśmy się dogadały, ale ojej, nawet nie wiedziałam, że moja Tracy doczekała się autora! Ciepło mi się na sercu zrobiło, bo nie sądziłam, że ktoś się koniec końców na nią połasi, gdy jeszcze była w Wolnych na HK. <3
    Cześć i owocnego pobytu na Indywidualnie! Obyś znalazła tyle wciągających wątków, ile Ci tylko potrzeba. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby miałam nie brać już nic na siebie, ale... chodź na Rywalki, które niedawno przeczytałam albo na piratów ode mnie, gdzie możemy dołożyć syreny otaczające wyspę, morderstwa kurtyzan i inne takie. :D
    A poza tym to cześć i powodzenia w szukaniu autorów chętnych na wszystkie Twoje wymarzone wątki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam taką fazę kiedyś, że oglądałam kilka odcinków dziennie, aż w końcu mi się znudziło i oglądam teraz kilka odcinków na parę miesięcy xD
    Myślałam nad jakąś młodziutką wiedźmą, która niesłusznie została oskarżona o morderstwo, które tak naprawdę popełnił jej starszy brat i teraz jest ścigana przez łowcę. On ją goni, ona mu ciągle ucieka, aż w końcu on zostaje zaatakowany przez jakieś inne stworzenia, które są w okolicy (wampiry, wilkołaki) i owa wiedźma go ratuje. Ten właśnie moment byłby przełomowy w ich znajomości, gdyż dziewczyna w końcu mogłaby na spokojnie wytłumaczyć, że to nie ona zabiła tamtego człowieka i stara się nie używać swoich umiejętności. Po tym wszystkim mogłaby pomagać łowcy w różnych sprawach, przy okazji się w nim zakochując i albo spotkałaby się z odrzuceniem (nieszczęśliwa miłość i takie tam), albo okazałoby się, że i on coś do niej czuje, więc potajemnie zaczęliby się spotykać. Co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  5. Iorveth i Roche *.*
    Podoba mi się pomysł trzeci, ale dawno nie pisałam kryminału. Jak nie to chodź na burzę mózgów, wymyślmy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie na blogu ;)
    Owocnych wątków życzę.
    W razie ochoty, potrzeby albo chęci, zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że wszystkie kwestie, o które pytałaś są do dogadania. Aż tak ten pomysł nie był sprecyzowany, więc pójdę na sporo ustępstw. ;)
    Moja panna miałaby pewnie te 20/21 lat, co by ciągle była młoda i warta uwagi dla potencjalnych klientów. Może być nawet młodsza, byleby to się wszystko zgadzało z małym zarysem historii, który na nią mam. Wolisz, żebym tu opisała czy na mailu? W kwestii pana Y to zakładałabym, że pewnie jest po 30, ale trzyma się nieźle i moja X mogła bez problemu się nim zauroczyć. Kapitan czy zwykły pirat (ale jeden z ważniejszych, może bosman?) ― zostawiam to Twojej decyzji.
    Ogółem możemy ich w pewnym momencie wyprowadzić z tej wyspy na statek, chociaż ciekawe będzie uzasadnienie czemu zabiera jedną z kurtyzan w podróż. W tym wypadku przydałoby się pewnie, żeby był kapitanem, bo sprawa ułatwiona, ale jeśli nie będzie, to więcej problemów dla nich :D Ogółem X upozorowała swoje samobójstwo, ale kapitan statku z którego uciekła nigdy do końca mógł w to nie uwierzyć, a te zabójstw kurtyzan mogły być jakoś powiązane. X byłaby zagrożona, chociaż niewielu piratów miało do niej dostęp, a Ci którzy jej nie odwiedzali na ogół nie mieli też pojęcia, że ona mieszka w domu tej całej madame Z. Ktoś mógłby się jednak wygadać i przez to zaczęłyby się zabójstwa w różnych burdelach. Jedyne czego nie możemy zrobić, to żeby twój pan Y pracował na statku tego kapitana, bo ona tam była przez kilkanaście miesięcy przetrzymywana, więc by go znała. Ale możemy pójść w to, że obydwa statki się nienawidzą i wtedy sprawa ułatwiona dla nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, hej. W sumie, bez zbyt długich wstępów, mamy sporo wspólnego. U mnie znajdziesz dwa pomysły w realiach Assassin's Creed, bez postaci kanonicznych. A jeśli Ci nie podpasują, chętnie przygarnę pomysł z Avatarem lub Kręgiem :) O ile oczywiście znajdą się chęci!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie, niech jeżdżą po kraju! Zdecydowanie będzie wtedy ciekawiej :) A twój pomysł również brzmi świetnie, właśnie taka sprawa na zaufanie to pomysł idealny, bo moja panna na pewno będzie na początku trochę rozdarta. Zaczęłabym jednak od chwili, w której dziewczyna ratuje łowce przed wampirem, a dopiero później wykorzystała twój pomysł odnośnie pierwszej wspólnej sprawy, co ty na to? ;)
    A co do miłości to pewnie, zobaczymy jak wyjdzie! I zaraz wezmę się za kartę postaci. Pozostaje też pytanie, kto zaczyna?

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że raczej jeden, ewentualnie dwóch by było :)
    Ok, ok, nie ma pośpiechu! Jeśli mojej nie będzie jeszcze w spisie, adres na pewno będzie pod zakładką administracyjną, a także będzie miał przyklejoną etykietkę z moim nickiem, więc łatwo będzie ją znaleźć. I z góry dziękuję za zaczęcie! :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta misja była naprawdę okropna! Nie lubiłam tych, w których trzeba było kogoś przewieźć. Chociaż w Revelations było nawet gorzej - trzeba było sterować spadochronem tak, żeby się nie obijać o budynki. Coś potwornego. Ogółem - to moja najbardziej "znielubiana" część.
    Jasne, jestem skłonna przymknąć oko na wszystkie niedociągnięcia, chociaż nie wiem czy będzie, co wybaczać, skoro Rodrigo nadal będzie kardynałem, który usiłuje się dostać na Tron Papieski i (taki drobny spoiler) zdobyć Pastorał. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę Wiedźmina, krzyczę chodź. Chodź, chodź nie daj się prosić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć! My się znamy :D A raczej powinnyśmy się znać Zmoro z bloga Wiedźminowego. Tutaj autorka od najemnika Kardena :)
    W ogóle Jorwuś (i tak cię nie lubię!) i "Patriota, chociaż ch*j" Roche w pierwszym obrazku zawsze na propsie, a także Handsome Jack. Bardzo lubię.
    Co powiesz na wątek? Może pokontynuujemy ten nasz z Wieśkowego bloga? :) Zapowiadał się całkiem zacnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. A to wiesz skąd? Jest taka super utalentowana babeczka na deviantartcie która rozwala mnie swoimi komiksami z Wieśka. Masz tu wgląd do folderu :D http://ayej.deviantart.com/gallery/24663048/Games-doodles

    Pewnie przenośmy kartę i tak kolejka była moja. Ostrzegam bardzo sumiennie, że wolno odpisuje ostatnio, ale postaram się do niedzieli coś dać! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wrogowie na pojeździe jeszcze nie byli tacy źli, dało się ich zrzucić. :D Ale musisz spróbować, może Ci się nagle uda. Czasem tak jest, że po dłuższej przerwie człowiekowi idzie lepiej. :D
    Wiesz, nie wiem w sumie, jak wyglądało bractwo jeszcze zanim Ezio przybył do Rzymu (to raczej nie jest spoiler, chyba wszyscy wiedzą, że Brotherhood jest właśnie w Rzymie). Wygląda na to, że Templariusze rosną w siłę, na czele z Rodrigiem Borgią, który w swoje plany wciąga własne dzieci i cholernie ambitnego Cesare. Asasyni są niewielką grupą zepchniętą do podziemi, ale starają się walczyć dzielnie. Nie wiadomo kto był przywódcą gildii złodziei i najemników - czy w ogóle współpracowali z Asasynami. Wiadomo za to, że Madonna Solari, właścicielka Rosa in Fiore, domu publicznego, współpracowała z Bractwem. Znaczy "współpracowała", bo podobnież miała też układy z Templariuszami i o wiele bardziej wolała trwonić pieniądze na bankiety i stroje niż na jakąkolwiek pomoc.
    Ale do sedna.
    Może zrobilibyśmy inaczej. Moja Pani dostałaby zlecenie, żeby mieć oko na Asasynów kręcących się w pobliżu domu uciech. Żeby wypatrywać wrogów, poznać ich słabe punkty i tajemnice. Nie wiem, jaki byłby Twój Pan, ale mógłby przyjść do burdelu chociażby na spotkanie nielicznych członków Bractwa. Z tym, że przybyłby jako pierwszy, Madonna byłaby zajęta, a Ona, rozpoznając po stroju i kapturze, z kim ma do czynienia, mogłaby zechcieć "umilić" mu czas różnymi sposobami. Zależy, na jakie by się zgodził.
    Wrzucimy kilka przypadkowych spotkań na mieście potem, trochę flirtu i zainteresowania z Jej strony i trach - w końcu się wygada, bo może jej zaufa, może się zakocha, no wiecznie nieczuły być nie może.
    Wtedy wyda się, dla kogo tak naprawdę Ona pracuje. Może będzie chciał zemścić się osobiście albo porozmawiać z nią. Wtedy dojść może do konfrontacji i ucieczki (mojej Panny, oczywiście). Uciec się jej nie uda, bo bieganie w sukni jest prawdziwą katorgą. Wtedy, gdy będzie już gotowy ją zabić, ona powie mu to, co do tej pory wmawiali jej Templariusze, poda nawet swoje prawdziwe nazwisko rodowe, które Twój Pan doskonale będzie kojarzył, bo nie da się nie pamiętać rodu, który strzegł przez tyle czasu Pastorału.
    Może ta akcja też rozwlekać się w czasie, na przykład wyzna mu wszystko, gdy już Ezio i inni Asasyni zjawią się w Rzymie.
    Co powiesz na taki rozwój wydarzeń?

    OdpowiedzUsuń
  16. Survivale ostatnio mi nie idą niestety. Możemy spróbować, ale nie gwarantuje że nie zatnę się na którymś odpisie. Nie chciałbym ci zepsuć tego pomysłu.
    Chodzi mi po głowie pare pomysłów, ale nie umiem ich jakoś złożyć go kupy. Przeczytałem kilka razy twoją kartę i tak się zastanawiam, jak tu sklecić coś takiego odpowiedniego. Nie lubie decydować... od razu uprzedze.
    Garretta na pewno kojarzysz. Otóż mam ostatnio ochotę na poprowadzenie kogoś jego pokoju. Ale złodziej bez celu nie jest ciekawy, więc może twoja postać, pan czy pan, jak tam bardziesz wolała, zgłosi się go niego z jakimś konkretnym zleceniem... tylko nie wiem jakim i po co właściwie, i jak można by sprawić by te zlecenia albo się mnożyły albo zaczeliby współpracę z jakiegoś wyższego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  17. To byłoby ciekawe :)
    A może twoja pani zostałaby oszukana przez tych ludzi i wszystkoby straciła albo oskarżono by ją o jakieś przestępstwo. Musiałaby mieszkać na ulicy z biedotą i przypadkiem uratowałaby komuś życie. Opowiedziałaby temu komuś swoją historię a ten ktoś z wdzięczności przygarnąłby ją do siebie i potem przedstawiłby jej człowieka, który byłby w stanie wykraść dowody jej niewinności, dokumenty własności nieruchomości i jakieś najcenniejsze skarby. Opracowaliby razem jakiś plan zemsty... podrzucaliby tym ludziom jakieś świństwa i tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz, nie jestem pewien czy robienie z, w sumie, damy nagle mistrzyni złodziejskiego fachu i dziewczę niezwykle sprawne fizycznie to dobry pomysł. Ale mam propozycję, któr powinna cie zadowolić. Może twoja pani byłby kieszonkowcem? Zostałaby przyjęta przez kobietę, zarządzającą małym ale dobrze prosperuącym gangiem złodziejek. Ogólnie dziewczyny zatrudniane byłyby w domach bogaczy jako pokojówki i kradły co się da, a w czasie, kiedy nie miałyby takiego zatrudnienia, mogłyby być kieszoknowcami. Młodych kobiet, wyglądajaych na damy nikt nie podejrzewałby o kradzierze. A mój pan, mógłby dodatkowo współpracowć z tym gangiem i doszliby do porozumienia.
    Co ty na to?
    Twoja pani mógłaby zostać zatrudiona w jednym z domów i dzięki temu, jako pokojówka, bo na służbę nikt nie zwraca uwagi, mogłaby poznać tajemnice domu i wpuszczać mojego pana co noc na łowy. I we dwójkę tworzyliby ciekawy spisek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak, odpowiada mi :)
    Ja rzadko robi plany na więcej niż kilka odpisów, bo mój wrodzony talent uniemożliwia mi snucia planów, bo nigdy mi nic z nich nie wychdzi :)
    Aha, jeszcze jedna sprawa...
    Akcje umieszczamy współcześnie czy w, mniej więcej, epoce wiktoriańskiej? I w jakim mieście? Londyn?

    OdpowiedzUsuń
  20. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2014/07/kp-robin.html
    Proszę. Może być? Moje karty są zwykle minimalistyczne

    OdpowiedzUsuń
  21. Wracam, jestem. Nie mogę odpuścić tego wiedźmina przecież! Twoje pomysły bardzo do mnie przemawiają i tak waham się między partyzantka temerska, gdzie siedzi me słońce największe Roche, a między tymi czarodziejami. Wydaje mi się, że w tym drugim więcej można pokombinowac. Mam kilka pomysłów w głowie, ale powiedz mi jaką płcią wolisz pisać?

    OdpowiedzUsuń
  22. Może ty zaczniesz? Bo nie wiem od czego chcesz rozpocząć, czy od ich pierwszego spotkania, czy od tego jak dostała swoją pierwszą misje i ma wpuścić mojego pana do posiadłości :) Dostosuje się

    OdpowiedzUsuń
  23. Hehej!
    Pokrewna duszyczka, widzę. Faajnie.
    Wiedźmin/Kuroshituji. Mieszajmy.

    OdpowiedzUsuń
  24. A co byś powiedziała na wątek demon x osoba, gdzie demon zakochuje się w śmiertelniku i przez to próbuje zerwać pakt, co skutkuje "strąceniem" = przemienieniem w śmiertelnika i skazaniem na wieczną tułaczkę po Ziemi? ^^ Widziałabym się w roli demona, ale jak bardzo chcesz to mogę odpuścić. I męsko-męskie, może być?

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam o nas, ale tak patrzę, że masz urlop wpisany to myślałam, że nie muszę się spieszyć, bo może jesteś czymś bardzo zajęta. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie czasy nowożytne są jak najbardziej okej, można pomieszać to z jakimś wyrzutkiem albo coś, że niby złe towarzystwo ten śmiertelnik ma. Zróbmy z niego ćpuna, czy coś, który chce się odbić, dlatego zawiera pakt.

    Zróbmy tak: bardzo młodziutki, niewinny Geralt, który nie jest wiedźminem, a właśnie śmiertelnikiem. I jako demona wezmę Grella Sutcliffa, może być? ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak, akurat mam jeszcze wolne (do środy), więc myślę, że dzisiaj nawet uda mi się coś Ci podesłać, jak tylko znajdę odpowiednie zdjęcie, bo miałam z tym problem ostatnio. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgodnie z obietnicą: http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2016/05/kp-lucia-della-rovere.html :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie... jakoś mi tu nie pasuje taki bogacz. Oni mają tyle kasy, że nie potrzebują zwierać paktów, nawet o tym nie myślą... To właśnie biedotę posuwa do takich radykalnych zachowań.

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak, właśnie tak zaczynamy. :D (muszę sobie przeczytać jeszcze raz nasze omawianie wątku, bo nie do końca pamiętam)
    Zaczęłabyś nam?
    Swoją drogą, pan jest boski <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Zobaczymy, zobaczymy! :D
    Okej, to czekam. :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Kay! Mi pasuje, bo KP mam, zdjęcie z czasem chcę zmieniać, jak się postać będzie rozwijać (dlatego na razie jest trochę słodki chłoptaś, ale mam jedno foto gdzie wygląda "groźniej" do użycia potem :P Bo ja lubię zmieniać zdjęcia no...)

    OdpowiedzUsuń
  33. Może być i Krukonka, czemu nie? Dwojka Ślizgonó byłaby zbyt oklepana :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Hm...a zaczniemy od nie wiem...lekcja eliksirów? I dostaną jakiś wyjątkowo skomplikowany eliksir do zrobienia? Czy wolisz coś mniej standardowego i od razu z grubej rury? :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Sam pomysł okay, ale Thomas też jest prefektem, więc tutaj jakby fakt, że ona nim jest nie robi różnicy. Po prostu może dojsć do jakiejś małej potyczki między Tommy'm a Gryfonami, Nath spróbuje to załagodzić, Gryfonii zrzucą wszystko na nią i szlaban dostają oboje. Co ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  36. Zacznę, nie ma sprawy, ale pewnie dopiero wieczorem :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Cześć Kwasie, nie wiem czy mnie pamiętasz - z tej strony autorka Drake'a Merwina z Perdido Beach. Chciałam cię bardzo ładnie przeprosić za moje nagłe zniknięcie - podjęłam się prowadzenia tego bloga i pisania w bardzo nieodpowiednim momencie i po prostu pewnego dnia życie mnie przemieliło na prawo i lewo i się poddałam, brawo ja! Jeśli tylko miałabyś ochotę kontynuować nasz wątek to zapraszam pod moją KA, kiedy tylko się opublikuje. Jeśli nie - też daj znać. Miło spotkać się ponownie, pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo się cieszę, że wyrażasz chęć kontynuowania wątku - z tego co pamiętam to tak, teraz twoja kolej, a karty możemy przenieć, chyba że wolisz zrobić jakieś króciutkie, nowe "wizytówki".
    Damy radę, ja też postaram się często pisać, przez miesiąc jeszcze mam względny spokój, a potem to zobaczymy, jestem dobrej myśli, no przecież na wątki zawsze się znajdzie trochę czasu! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, reflektowałabyś się na coś? Chcę z kimś zacząć wątek i jakoś nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej, funkcjonujesz jeszcze na blogu? Bo nie wiem czy trzymać dalej kartę czy ją usunąć

    OdpowiedzUsuń
  41. Cześć! Funkcjonuje kochana i nie zapomniałam o tobie, ale mam ostatnio jakiś bezwen po tym "urlopie". Za bardzo się przepracowałam i po prostu wracam do domu i leżę całymi dniami modląc się żeby nie iść następnego dnia do roboty. Z całych sił spróbuje odpisać dzisiaj/jutro, a jak już wpadnę w odpisy to pójdzie :) Mam nadzieję, że nie jesteś zła <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Jejku, Overwatch! Zechciałabyś może wątek? Choć widzę, że na razie cię trochę nie ma, ale czekam. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wariant 1 brzmi świetnie, choć prowadzilibyśmy oddzielne wątki do jakiegoś momentu. Choć i tak się na to piszę, tym bardziej, że mam pewną postać, którą zrobiłam kiedyś na konkurs, która działa w Blackwatch.
    A tobie który wariant i która postać widzi się bardziej?

    OdpowiedzUsuń
  44. Wiek pozostawiam Tobie :) Płeć twojej postaci jest mi obojętna, ale stworzyłam już kiedyś Overwatchową postać – farmaceutkę (i trucicielkę) Maisie, Szkotkę. W tamtej wersji historii była zakochana w Angeli, ale akurat jej seksualność nie była zbyt istotną jej częścią, więc mogłabym ją bez problemu zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  45. Chodziło mi o autorów znikających bez słowa, którzy porzucają swoje postaci. Ciężko mi jest się wtedy rozstawać z wątkiem, który mi się bardzo podobał. Nasz wątek też mi się podoba, więc jeśli nie znikniesz nagle bez śladu z bloga, to chcę wątek kontynuować, nawet jeśli odpisy mają być raz na miesiąc. :D
    Sama mam teraz studia, licencjat, pracę i praktyki na głowie, więc wiesz... też święta nie będę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cieszę się i czekam na niego z niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Super! Z płcią ci niestety nie pomogę, decyduj :D A myślę, że zrobię już kartę. Tylko jeszcze jedno pytanie. W takim razie, zakładając takie lata: http://cinnamonrolltracer.tumblr.com/post/149942399863/overgosh-i-made-a-timeline-after-my-original
    w którym roku robimy? Ja wiem, że ten post to tylko luźne założenia, stąd nie mówię, że mamy się go trzymać, a jedynie pytam, gdzie mniej więcej umiejscowić akcję.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dobra :) Moja już jest, teraz tylko czeka na wstawienie. Maisie Ainsley jak coś.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ach, faktycznie, dziękuję :D Wypada, żebym to ja zaczęła, skoro pomysł był twój. Postaram się napisać jeszcze dziś, najpóźnienj jutro.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ach, nie wiem, czy zauważyłaś, ale już wczoraj napisałam :) Zapomniałam ci o tym ty napisać.

    OdpowiedzUsuń
  51. Witaj, pamiętasz jeszcze o naszym wątku? :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Witaj, melduję, że po długawym urlopie wreszcie ci odpisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, wybacz, że się aż tak upominam, bo w końcu jesteś na urlopie i nie powinnam, ale jakbyś zrezygnowała z naszego wątku to pisz. Albo nawet jak wiesz, kiedy mniej więcej się zbierzesz, choćby i to miało być za miesiąc. Bo się strasznie nakręciłam na ten nasz wątek i byłoby mi niezmiernie przykro, gdyby Maisie musiała zniknąć :D

      Usuń
  53. Cieszę się! ;) Powodzenia ze scenariuszem (z jakiej okazji i na jaki temat, o ile mogę spytać?) i również wesołych świąt! ;)
    ~Nicole

    OdpowiedzUsuń
  54. Onie, jak idealnie :D A to, nie wiem, do szkoły czy tak o po prostu?

    OdpowiedzUsuń
  55. Boże, podziwiam szczerze. To powodzenia i całkowicie rozumiem, czemu na razie nie mam co liczyć na odpis :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Short nowy, to i gif nowy :D
    Ja również odpisałam! :) I jak poszło z tym scenariuszem?
    Swoją drogą co do naszego wątku, wróciłam teraz do założeń pomysłu i tak się obawiam, że nie wyobrażam sobie Maisie jako maszyny do zabijania. Pozbawioną uczuć owszem, ale trochę inną od Wdowy. Widzę ją bardziej jako pomoc na misji, tak jak obecnie. Bo raczej nie potrafię wyobrazić sobie jej pracującej samej. Wiesz, tak jak w tymże nowym shorcie, robiłaby za pomoc w postaci leczenia (no, i podtruwania) wrogów, ale tylko ze wsparciem w postaci innych osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *leczenia sojuszników i podtruwania wrogów oczywiście, bo ujęłam to trooooszkę krzywo :D

      Usuń
  57. Wybacz, nie zauważyłam, że do mnie napisałaś. A właściwie co teraz z tym scenariuszem? I gdzie został przyjęty? O ile mogę spytać oczywiście :)
    A co do odpisu, to nie spiesz się, mogę jeszcze spokojnie czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. [ Ding dong, bing bong! ;> ]

    OdpowiedzUsuń