Jeśli coś pomyliłam przy dodawaniu linków lub coś nie działa - dajcie znać, proszę! Trochę zamotana jestem ostatnio. - //V.

31 lipca 2017

[KA] nevaeh


NICK: nevaeh
E-MAIL: heaven7nevaeh@gmail.com

POSTACIE:
Szczerze? Jest mi to totalnie bez różnicy. Tworzyłam zarówno panie jak i panów choć mam minimalnie większą tendencję do płci pięknej. Nie przepadam jednak za tworzeniem i wątkowaniem z postaciami nad wyraz infantylnymi, raczej nie odnajdę w romansie między jakąś nastką i panem po 40. Jak dla mnie dużo tego w blogosferze. Nie przesadzajmy z patologiami. Trochę dramatu jest jak najbardziej wskazane ale sierota, bez nogi z chorobą psychiczną do tego uwielbiająca sado-maso to dla mnie stanowczo za dużo. Dodam jeszcze, że nie lubię postaci idealnych. Ani zbyt idealnie ułożonych ani przesadnie złych. Umiar i jeszcze raz umiar. Mogę stworzyć postać heteroseksualną, homo bądź bi, jednak bliższa relacja damsko-damska zwykle dość szybko mi się sypała. Marzy mi się coś niestandardowego jak na blogowe warunki, ale totalnie normalnego jak na życie. Więc przejdźmy do gatunków.
GATUNKI:
Uwielbiam obyczajówki zwykle te oparte na jakimś romansie bądź dramacie. Sci-fi, czy fantastykę przyjmę z  szerokimi ramionami. Kocham seriale i oglądałam ich naprawdę sporo także jeśli chodzi o wpisanie wątku w jakieś uniwersum jestem jak najbardziej za. Wybaczcie ale nie wyobrażam sobie prowadzić postaci kanonicznych z danego serialu czy filmu.
WĄTKI:
Lubię te średnie i dłuższe. Zwykle wychodzą dłuższe, ale wszystko zależne jest od weny i dnia.
GRUPOWCE:
Jestem starą babą bo pamiętam jeszcze czasu cudownego Onetu, gdy pod zdjęciem w galerii były tylko podstawowe informacje i szło się na żywioł. Jakby ktoś chciał taki spontaniczny wątek to ja jestem bardzo chętna. Pamięta może ktoś z was stare Recifle College? Taaaak, w tym stylu też bym wątek chciała.
DODATKOWE:

Chcecie czy nie, ale faworyzuję. Nie pomijam wątków dlatego staram się je dobrze selekcjonować. Bywam leniwa, także zawsze można mnie pogonić pod kartą bądź na mejla. A, no i się przywiązuję, także nie zostawiajcie mnie po 2 odpisach. 

76 komentarzy:

  1. Cześć, hej, witam u nas! Dobrej zabawy życzę, mnóstwa wątków (najlepiej tych wymarzonych) i dużo, dużo weny! No i wytrwałych autorów do tego :)
    Trochę Ci przecinków zjadło w karcie.
    A jakby co, to piszę się na wątek (chociaż zaraz wyjeżdżam na kilka dni :D), chcesz coś ze mną? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć! :) Tak na wstępnie powiem tylko, że powinno być KA, a nie KP. Ale to taki drobny szczegół. :D A tak poza tą drobnostką to życzę dobrej zabawy na blogu oraz udanych wątków. :) W razie, gdybym czymś Cię zainteresowała to zapraszam do siebie. Czuję, że możemy się jakoś dogadać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam i zapraszam do mnie a może coś razem stworzymy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż w takim wieku? :D Hmmmm może 35?

    OdpowiedzUsuń
  5. Cholera mam takie wątki ale musiałby być o wiele młodszy :C
    Może coś w stylu studentka psychologi i jakiś pacjent? Mógłby wtedy być starszy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No widzę, że się nie lubicie, widzę :D Spróbuję to ignorować :D
    Ja piszę tylko ciekawe wątki! :P
    Aczkolwiek na razie wszystko posprzedawałam. Mam tylko jeden w zanadrzu i wydaje się bardzo banalny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nadzwyczajnego to nie jest, bardziej takie hasło, a nie gotowy pomysł. Ciekawi mnie, co by wyszło z układu, w którym jedna postać jest ochroniarzem, a druga osobą, której trzeba pilnować. Niekoniecznie gwiazdą, mogłaby być np. córką jakiegoś kongresmena i że jemu grożą, to pilnuje całej rodziny, nawet jeśli dzieci są już dorosłe itd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, kusisz strasznie. Nie powinnam decydować się na kolejny watek, bo zupełnie nie mam czasu, ale wspomnienie onetowskich czasów i pomysły z zakładki są zbyt atrakcyjne fabularnie. Jeśli nie przeszkadza Ci to, że będę pisać bardzo nieregularnie, to mogę się przytulić do tego Pana na wózku inwalidzkim lub tego tajemniczego z mrocznym sekretem.

    prisoner

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Witam cię bardzo serdecznie na blogu :) Koteł od razu przyciąga uwagę, opis jest krótki, ale konkretny. Bardzo mi się podoba i życzę ci masy atrakcji, świetnej jakości wątków oraz, co najważniejsze, weny i weny i weny.
    Jestem strasznym słabiakiem i ciągłe przegranko jeśli chodzi o obyczajówki, ale chciałabym spróbować z tobą pomysłu czwartego, jeśli byłabyś w stanie wytrzymać z człowiekiem, który się uczy i nie wie co robi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :D Strasznie spodobał mi się twój ostatni pomysł :D możemy coś razem skleić jeśli jesteś chętna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł :D Hmmm jakoś nie przepadam za prowadzeniem nastolatków więc może zrobimy że ta szkoła to Uniwersytet dla uzdolnionych i np wiek ok 20-25 lat?

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko jego moc poniekąd byłaby właśnie tą mroczną tajemnicą :P tak więc starałby się ją ukrywać

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie pana - obyczajówki to dla mnie wciąż nowa materia, dlatego chociaż chce zacząć "typem" postaci, który znam i którym umiem najlepiej, żeby nie zawieść :)
    Mi tam nie przeszkadza stworzenie starszej postaci, ja nie umiem w drugą stronę - już postacie poniżej 25 lat wychodzą mi z deczka nienaturalne, więc to chyba naturalna kolej rzeczy, że tworzymy dojrzalsze i dojrzalsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ok mój pan będzie mieć 25 :D Może zrobimy tak, że on dopiero przeniósł się do tego uniwersytetu bo wylali go z poprzedniego co też bedzie tajemnicą :P
    chce zrobić coś takiego, że o jego mocy wie tylko dyrektor szkoły, który jest wyrozumiały i wierzy w niego a poniekąd obawia się, że jeśli nie zapanuje nad nim to może być nieciekawie.
    Co do miasta hmmmm strzelam może Denver?

    OdpowiedzUsuń
  15. Super :D Możesz zaczynać daję ci wolną rękę :D zatem lecę robić KP

    OdpowiedzUsuń
  16. A może, może, może :)
    Cóż, od czego chcesz zacząć? Czy już od przeprowadzki czy spotkania na wakacjach? Proponuje może, żeby przeprowadzić się do czegoś w stylu amerykańskiego "cul-de-sac", troszkę zamknięta społeczność, ale mimo wszystko przyjazna nowym przyjezdnym? To nam trochę zamknie teren i wprowadzi niejako "sielankowość", Sąsiedzkie Patrole i mniejszą ilość ludzi bez potrzeby pakowania się w jakieś wielkie oraz rozbudowane miasto? Czy chcesz jakieś konkretną mieścinkę? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/07/kp-save-me-from-ones-that-hunt-me-in.html Proszę bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli konkretne miasto to może Capetown w Kalifornii (podaje, bo moja koleżanka tam siedziała i określa to jako mniejszej rangi miasteczko tuż przy morzu :)? Tuż przy morzu, małe osiedle sąsiedzkie, względnie spokojne i poukładane miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To Capetown będzie jak ulał (powtarzam i cytuje słowa hahaha :D). Chcesz ich umieścić na przykład w bliskim sąsiedztwie, co by było jeszcze bardziej niezręcznie, kiedy już się w tym sklepie spotkają? To zawsze też będzie więcej powodów by na siebie wpadać/prosić o pomoc/"podglądać się nawzajem" (eeeyyy...).
    Chcesz już tworzyć karty? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz... To wątek więc topografia może się "nagiąć" do naszych życzeń :D Świetny pomysł z wyremontowaniem, ale będą atrakcje!
    Spróbuje zrobić jak najszybciej, chociaż dzisiaj jestem trochę "na wylocie" - ale jak zwykle najwięcej problemów to zdjęcie... Hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam, że nie dałaś dużo informacji w karcie, więc też postawiłam na minimum: http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/1970/01/kp-trevor-michaels.html
    Ale zgadzam się, no ciężko znaleźć wizerunki - na szczęście przypomniałam sobie o jednym panu :D

    Dobra to jak, kto zaczyna? :D

    OdpowiedzUsuń
  22. [Właśnie miałam się przywitać, ale ktoś tu był pierwszy :) Śliczne zdjęcie :) Widzę też, że jesteś blogową weteranką - witaj w klubie ;) Ano tworzę tylko panie, bo chyba nie potrafiłabym wcielić się na dłuższą metę w faceta. Niby gatunek ten sam, ale wiesz :D Za to widzę, że Ty tworzysz zarówno panie jak i panów więc jeśli masz ochotę to możemy coś wyczarować. Z resztą jeśli chciałabyś poprowadzić też i panią to dla mnie nie problem :) Prowadziłam wątki damsko-damskie bez romansów i też było fajnie. Wszystko zależy czy autorzy się wyczują, płeć postaci nie ma znaczenia. Przyjaciele też mogą przeżywać super przygody, no bo wszystko zależy tylko od nas, bo kto nam zabroni? :)]

    OdpowiedzUsuń
  23. Zakładam, że to czyste przyzwyczajenie, że pojawiło się P zamiast A. :D Obyczajówka, tak. Nawet mnie prosić nie trzeba. Takim wątkom nie mogę odmówić, a zwłaszcza tu, kiedy przy wątku można zaszaleć i w żaden sposób się nie ograniczać co do powiązań. :> Mam dwa pomysły na wątki, ale pozwolę się odezwać na maila i wszystko opisać. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzień dobry :)
    Witam serdecznie i na takie zaproszeni nie mogę pozostać obojętnym :)
    Cóż byś ze mną chciała stworzyć, my lady? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Troszkę bardzo tonę w kartach, ale więcej wątków jeszcze nikomu nie zaszkodziło :D Napiszmy coś!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dodałaś komentarze, wszystko grało, po prostu było ich ponad dwieście w zakładce i nie wszystkie się pokazywały :) Karta jest, dodam ją do linków wraz z KA, jak tylko znajdę chwilę czasu. Czyli dzisiaj, tylko trochę później.
    No i nadal nie wiem, co myślisz o tym moim hasłowym pomyśle :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze mówiąc, jeśli masz trochę czasu (bo mówię, trochę tych kart na głowie mam i nie wiem jak się wyrobię), pomysł z tymi mocami mi się podoba. Zwłaszcza, że mam szczególne zamiłowanie do panów z pirokinezą! :D Zwłaszcza, że lubię gdy postaciom nie wszystko wychodzi tak, jak chcą ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem jak mi się udało zawrzeć początek w jednym komentarzu, ale chyba nie chciałam na początek lać bardzo wody - jest już zaczęcie pod kartą Rosy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zajmij nam wstępnie 4, a ja się odezwę jutro jak będę przytomniejsza i miała więcej niż pięć minut. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jasne! Może być Pan na wózku. Przynajmniej ktoś mnie wybawił przed trudną decyzją. Z tymże KP wyślę dopiero w niedzielę, bo chwilowo jestem dostępna wyłącznie w godzinach 22:00-23:00. Teraz też już idę spać, także dobrej nocy, ewentualnie dobrego dnia, życzę. A jakbyś miała jeszcze jakieś wymagania co do męża, śmiało pisz. Ja pewnie też odezwę się do Ciebie tuż przed procesem twórczym (czyt. przed konstruowaniem KP).

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdzieś tam mi mignęło u góry, jak już się wyspałam... ta para z mocami to była już zajęta przez kogoś innego, prawda? :(

    OdpowiedzUsuń
  32. A z wielką chęcią coś stworzę, z wielką. Masz jakieś życzenia które mogłabym spełnić czy wymyślamy na żywca? ;>

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem, przyszłam. Cóż czynimy?

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeśli bym mogła, to mogłabyś mi zarezerwować pierwszy pomysł z tą niewidomą dziewczyną do 5 sierpnia? Teraz jestem jeszcze na wakacjach, więc średnio mi się myśli, ale jak wrócę, to się odezwę!

    OdpowiedzUsuń
  35. Właściwie mam ochotę na coś z fantastyki albo Sci-fi.
    Chociaż dobrą obyczajówkę też by napisał...
    Może coś jakby w Pięknej i Bestii? Jakiś pisarz, popularny i ceniony, miał poważny wypadek i po tym zamknął się w sobie i swoim domu. Jego siostra zatrudniła opiekunkę dla niego, by nie siedział ciągle sam.
    Mam problem z podejmowaniem decyzji XD
    Wielu autorów tu to potwierdzi xD

    OdpowiedzUsuń
  36. W takim razie impas... Na razie jakoś tak nie wpada mi do głowy żadna taka relacja, ta czwóreczka mocno mnie zaciekawiła, więc jakby tam nie wyszło, to możesz dać znać. Ewentualnie po powrocie z wakacji ja pomyślę nad czymś konkretniejszym i a nóż będzie pasowało.

    OdpowiedzUsuń
  37. Spoko, to myślimy c: Chociaż nie wiem jak to u mnie z tym będzie, bo mózg mi się z gorąca zlasował. Chyba że chcesz zaadoptować któryś z moich pomysłów, nie obrażę się.

    OdpowiedzUsuń
  38. A, w sumie to mogę wziąć, co mi szkodzi. Aniołki są fajne. :D Tylko prosiłabym o troszkę więcej informacji w związku z tą klątwą... tak żeby się potem nie wyłożyć w środku pisania na czymś banalnym.

    OdpowiedzUsuń
  39. Okej, dziękuję ślicznie! W sumie to chętnie bym z aniołka zrobiła znajomego z pracy, o, to zawsze jest niezła opcja. Jakieś konkretne życzenia może masz, w temacie wizerunku, wieku czy inne takie, czy mam iść na żywioł? ;>

    OdpowiedzUsuń
  40. O, no to akurat w punkt, będzie mi najwygodniej. Do jutra powinnam się wyrobić z kartą, a jak się nie wyrobię, to mnie szturchnij, bo skleroza jednak czasem boli i może się zdarzyć, że zwyczajnie zapomnę w ferworze odpisów. </3

    OdpowiedzUsuń
  41. Myślę że zwyczajni służący mogliby zastąpić gadający sprzęt domowy XD Ale by w domu pisarza nie było jednak zbyt wielu osób, proponuje kucharkę i gosposie oraz dwóch ogrodników, przy czym jeden jest jeszcze szoferem. Trzy osoby powinny wystarczyć.
    Możesz zrobić opiekunkę albo opiekuna, jak będziesz wolała :) I w sumie nie mam wytycznych. Mój pan będzie miał około 33 lat. Wymyślę mu jakiś wypadek i obrażenia, które nie będą wyraźnie widoczne na pierwszy rzut oka :)

    OdpowiedzUsuń
  42. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2010/01/kp-chociazbym-chodzi-ciemna-dolina-za.html
    I jest. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. No zobacz jaki zbieg okoliczności. XD Zaczęcie skrobnę jak tylko uporam się z zaległymi odpisami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej z powrotem! Pojawiam się, powróciłam i zgłaszam oficjalne chęci na wątek :3 Jakieś konkretne propozycje co do postaci pana? Mam już na niego pomysł w zasadzie nawet jeśli chodzi o charakter :)

    OdpowiedzUsuń
  45. W takim razie, zacząć już tworzyć kartę? Tak, chodziło mi o ten z niewidomą dziewczyną :3

    OdpowiedzUsuń
  46. Norwegia! <3 Jeszcze nigdy tam nie pisałam :D Oslo?

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeszcze jedno pytanie, ile lat ma mieć ten pan? Koło 35? Mniej?

    OdpowiedzUsuń
  48. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2000/08/kp-life-is-beautiful.html

    Zaczniesz nam? ;>

    OdpowiedzUsuń
  49. Cześć, ja tak tylko przyszłam pojęczeć. Mianowicie etykiety kart postaci powinny zawierać "[KP]" i twoja etykieta autora, czyli "neveah". Ni więcej, ni mniej, bez gatunków, bo to robi duży bałagan. Jakbyś więc mogła wszystkie swoje karty sprzątnąć (sama trochę już to ogarnęłam, ale nie wiem, czy wszystkie), to byłabym wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
  50. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2014/08/kp-beauty-and-beast.html
    Proszę. Aha, zapomniałem zapytać gdzie dzieje się akcja i kto i od czego zaczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Dziękuję ślicznie za ogarnięcie :> I cóż, jest to też dosyć zrozumiałe, wziąwszy pod uwagę, że nigdzie tego nie ma. Cóż, mimo wszystko, miłego dnia i cudnych wątków ^^

    OdpowiedzUsuń
  52. Tak, tak, Jezu, wybacz mi XD
    Naprawdę jestem tak zgubiona w tym, komu mam odpisać i jakie karty mam zrobić, że kompletnie nie wiem, w którą stronę jest prawo, a w którą lewo, cholera. XD
    Spróbuję się wykopać na dniach. Będę potrzebować tej pirokinezy do spalenia wrogów.

    OdpowiedzUsuń
  53. Niedobrze. Poprzestawiali mi w grafiku, więc dzień wolny mam dopiero w środę, także moje pisanie KP się wydłuży. Apeluję o cierpliwość haha.

    OdpowiedzUsuń
  54. Zachęcona przybywam z opóźnieniem (do 11 sierpnia też mnie nie będzie zbytnio, tak żeby nie zniechęcić), widzę, że wszystkie pomysły przechwycono jak świeże bułeczki. Jeśli dysponujesz jakimś zamysłem, to zapraszam na maila. Jeśli nie, zawsze możemy urządzić sobie tam burzę mózgów.

    OdpowiedzUsuń
  55. Proponuje Londyn :) Jakoś lubię umieszczać akcję w Anglii.
    Zaczniesz? Możemy od tego, ze twoja pani przychodzi na pewną rozmowę kwalifikacyjną z siostrą pisarza albo od tego jak przychodzi do jego domu po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  56. W sumie już napisałam KP, ale specjalnie w taki sposób, który niewiele o nim zdradza. No w każdym razie przedstawię swoją wizję, żeby ją skonsultować z Tobą.

    Jeśli chodzi o korzenie mojej postaci, to obmyśliłam sobie, że będzie z Finlandii, z tymże akcję możemy umiejscowiłabym np. w Ameryce. To by tłumaczyło, dlaczego miał ludzi u stóp. Po prostu rzucał się w oczy z jego skandynawską urodą. Widzę go jako człowieka niezależnego, stanowczego, konsekwentnego. Do tego wszystkiego pracoholik, który po tragedii jeszcze bardziej dał się wchłonąć w wir firmowych obowiązków. Póki był na nogach znajdował czas na rodzinę i starał się o potomka, aktualnie nie widzi celu w wychowywaniu dziecka, którym nie mógłby się zająć. Ba, będąc osobą, która sama potrzebuje opieki. Tak czy inaczej rozpacz, żal, złość i bezradność - te emocje na pewno będą widoczne w pierwszych wątkach. Jesteś za czy przeciw? Jak za to jak widzisz to ze strony żony. Jeśli przeciw to w jakich aspektach?

    No. Tyle ode mnie. Cieszę się, że w końcu udało mi się znaleźć chwilę dla tego pana. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. Już drugi raz dodaje komentarz, bo pierwszy przez przypadek skasowałam z komórki, więc tym razem będzie szybko. Co do Molly wszystko brzmi rozsądnie i jak najbardziej mi pasuje, a zdjęcie pani Theel cudowne! <3 Sama miałam problem ze znalezieniem jakiegoś sensownego dla Rivera. Zapomniałam też wspomnieć jaką firmę prowadzi. No więc jest to większa Agencja Reklamowa z kilkoma podzespołami. Są ludzie od brandingu, identyfikacji wizualnej, pozycjonowania i tworzenia stron WWW, reklamy i promocji. Sam River pracuje i prowadzi na codzień zespół brandingowy. Od reszty ma liderów grup, więc tylko nadzoruje prace.

    To chyba wszystko. Tymczasem zmykam coś załatwić zanim mi urzędy zamkną. Do napisania!

    OdpowiedzUsuń
  58. O rany, faktycznie nie odpowiedziałam Ci na pytanie! Co do trwania małżeństwa to jest mi to obojętne. Może być to 5 lat. A skoro Twoja postać pracuje jako florystka, a pewnie ma za sobą jakieś studia, to może po studiach pracowała u kogoś w kwiaciarni i po prostu poderwał ją, kupując jej kwiaty? O czym dowiedziałaby się w momencie, w którym płacąc, oddał jej bukiet zamiast wyjść. Ech. Dzisiaj brak mi kreatywności. To jedyne, co przyszło mi do głowy. Więc jeśli zaproponujesz mi jakiś początek wątku to zacznę. Bez tego nie ruszymy, bo mam pustkę w głowie, hah.

    OdpowiedzUsuń
  59. Kartę mam chyba gotową, jeszcze tylko na kompie ją sprawdzę i podrzucę :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Dzięki wielkie za powitanie! Nie ma nic gorszego niż wisieć smutno na głównej i zawadzać :D Przeczytałam Twoją kartę i możemy sobie przybić piąteczkę, bo obydwie nie przepadamy za infantylnością, co jeszcze rzuciło mi się w oczy: dramat, ale z umiarem. Rzadko spotykam takie racjonalne podejście, a chociaż dawka wszystkiego jest w wątku wskazana to jednak dobrze zachować rozsądek, bez wpadania ze skrajności w skrajność ;)
    Prowadziłam już raz irytującego inwalidę, ale jeszcze nigdy takiego, który byłby pogodzony sam ze sobą, no i chodził z niewidomą dziewczyną :D I bez przesady, moje pomysły to po prostu luźne zalążki czegoś, co wspólnymi siłami można fajnie rozwinąć, nie zamierzam nad nikim stać z batem i wrzeszczeć, że zmarnował moje wyobrażenie postaci swoją kreacją :D
    Również jestem jak najbardziej chętna, a skoro nie odnajdujesz się w żadnych z moich propozycji, może my wspólnie pomyśleć nad jakąś romantyczną obyczajówką; wulkanem pomysłów nie jestem, ale mam sporo chęci :D

    OdpowiedzUsuń
  61. http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2000/08/kp-seven-hells.html
    Gdyby coś było niezgodne z Twoją wizją, poprawię! :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Najwidoczniej źle zrozumiałam i uznałam ten wiek za z góry narzucany XD Ale mi tam postaćkowe lata są obojętne, więc nie ma problemu :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Hah, żebym ja jeszcze dobrze nadawała się do romantycznych i sielankowych :D Nie no, żartuję. Jeśli chodzi o Twój pierwszy pomysł, osobiście bym go trochę zmodyfikowała, bo nie kupuję takiego zachowania ze strony faceta lub inaczej — nie widzę sensu w takim gmatwaniu w sprawie narzeczonej, ale do rzeczy: załóżmy, że mój mężczyzna miał poukładane życie z żoną. Któregoś dnia z tylko znanych sobie powodów porzuca całe swoje dotychczasowe życie; przeprowadza się do innego miasta/kraju i rozpoczyna wszystko od nowa, choć niezamknięte sprawy wciąż nad nim ciążą. Nieoczekiwanie poznaje Twoją panią i powolnymi krokami budują związek, wszystko fajnie im się układa do czasu pojawienia żony mojego pana :D Mam już pomysł dlaczego odszedł i rzucił wszystkim. Jeśli aprobujesz ten zarys to możemy dogadać szczegóły, bo nie ukrywam, ale w tym pomyśle byłoby dobrze, gdyby żona działała w tej samej branży co oni, a skoro już przy tym jesteśmy to powiedz jakie zawody wchodzą w grę. Ze swojej strony (zależnie od kraju) mogłabym zaproponować medycynę, prawo lub dziennikarstwo :D
    A jeżeli powyższa wersja nie bardzo Ci odpowiada to jasne, możemy dopracować drugi pomysł z dzieckiem :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie, Twoja pani raczej nic nie wiedziała o jego żonie ;) Ma to sens biorąc pod uwagę, że był w mieście nowy; nie miał rodziny w pobliżu, ani znajomych, czyli dosłownie nikogo, kto mógłby uświadomić Twoją panią o takim zobowiązaniu. A co do szczegółów, co powiesz na Stany Zjednoczone? Może Maine w Nowej Anglii; pięknie, ale dość deszczowo? :D I w zasadzie najważniejsze: Twoja pani będzie stażystką, czy rezydentką w szpitalu? Czy może pielęgniarką lub rehabilitantką?

    OdpowiedzUsuń
  65. Sprawdzę jeszcze dokładnie temat, ale system szkolenia lekarzy w Stanach wygląda nieco inaczej, także stażystka to nie ptaszyna mająca dwadzieścia parę lat ;) O ile mnie pamięć nie myli to po szkole średniej idzie się do college'u. Jednak stanie się lekarzem jest bardziej skomplikowane; przed podjęciem czteroletnich studiów medycznych, należy skończyć już studia niższego stopnia z wybranej dziedziny z przedmiotami ścisłymi na czele. Wiadomo, najważniejsze są wysokie wyniki, ale te "niższe studia" trzeba mieć zrobione :) Także wydaje mi się, że nawet gdybyś postawiła na stażystkę, nie byłaby ona najmłodsza, o. Z kolei rezydentura również trwa dłuższą chwilę; poniekąd dobijające, że kształcenie jest takie długie i w sumie kosztowne :<
    A co do wątku, sporo zależy od charakteru Twojej pani. Przede wszystkim od tego, czy chciałaby początkowo trwać przez kilka miesięcy w takim otwartym związku bez zobowiązań, czy od razu wolałaby coś poważniejszego?

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziękuję, gify pochodzą z animacji "Narzeczona dla kota", polecam serdecznie, zaśmiewałam się przez sam sposób zanimowania tych kotków. Zapraszam do swoich nowych pomysłów, może coś przypadnie do gustu, jeśli nie... Cóż, może uda nam się coś wymyślić razem c:

    OdpowiedzUsuń
  67. Cześć ;)
    Dziękuję za komentarz powitalny, ale w chwili opublikowania go wydałaś na siebie wyrok. ( Nie śmieszkuje, będzie uraz od mojego macania xD )
    Ktoś mnie kiedyś określił płodnym pomysłodawcą, co ty na to, żeby stworzyć razem coś niestandardowego ?
    Ogólnie wydajesz się osobą, z którą można usiąść i poplotkować - serio nie wiem skąd, może przez zdjęcie, ten kot jest cuuudny *>* - i to by było wprost stworzone do historii, która może ci się spodobać.
    Co powiesz na pomysł stworzenia dwóch dziewczyn, które spotykając się cotygodniowo w kawiarni specjalnie dla pewnego przystojnego pana policjanta? Nie miałabym wyrzutów wklejając ciebie w wizje owej dziewoi, a z twojej karty wynika, że nie tworzysz blond cukierków obleczonych różem.
    Się doczekać na odzew już nie mogę :'D Taki ze mnie człek przedziwny

    OdpowiedzUsuń
  68. Okej, już jestem z powrotem. Daj mi znać, czy zostajemy przy twoim wstępnym zamyśle w tej nietkniętej, obyczajówkowej wersji, czy dokładamy do tego dodatkowe elementy świata przedstawionego, w formie dodatkowego tła do ogólnych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  69. W porządku, mnie pasuje takie rozegranie sprawy :D Możemy zacząć pisać w tym momencie jak rozmawiają o przekształceniu ich luźnej relacji w związek :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Cześć, chętnie! Widzę, że twoje pomysły są już pozajmowane, ale w takim razie zapraszam do przejrzenia moich - może coś ci się spodoba ;)

    http://in-dy-wi-du-al-nie.blogspot.com/2017/08/wszystkie-dobre-pomysy-z-poczatku.html

    OdpowiedzUsuń
  71. W razie czego pamiętam o tym, że powinnam zacząć, tylko ostatnio nie mam kiedy włączyć komputera, nie mówiąc o pisaniu. W każdym razie we wrześniu biorę się za wszystkie swoje zaległości. Niektóre odpisy być może uda mi się ogarnąć wcześniej.

    OdpowiedzUsuń